Witam. Dziś zagadałem do jednej laski w szkole. Powiedziałem jej, że podoba mi się i chciałbym ją poznać. Jej reakcja - pozytywna, aczkolwiek spodziewałem się większego szoku u niej. Teraz gadać z nią w szkole czy umówić się po lekcjach? I teraz pytanie bardziej organizacyjne. Problem polega na tym, że jak zaproponuje spotkanie po lekcjach to podejrzewam, że walnie ST (choć to nie do końca ST bo to prawda), że później nie ma czym do domu dojechać (jeździ samochodem z koleżanka). Ja osobiscie też jeżdzę samochodem, ale przecież nie bedę jej odwoził. Jak to odbić, bo w szkole nie ma czasu na zbudowanie dobrego raportu. Chyba, że umówić się z nią dopiero na weekend? Gdzie się z nią umówić bo w mojej okolicy nic fajnego nie ma a chciałbym, żeby raczej był spokój, bo źle się czuje jak jest dużo ludzi.
Po pierwsze uspokoj sie...po drugie nie pzrejmoj sie nia w szkole chyba ze sama za gada,labo sie usmiechnie do ciebie,albo powie czesc...chyba ze idizesz prosto na nia albo ja widzisz,wtedy wypada jako pierwszemu powiedziec czesc...nie spodizewaj sie jakiego s wielkiego szoku,przecierz ona ci sie nie obnazy odrazu...spokojnie...masz numer?TO odzcekaj 3 4 do 5 dni i sie z nia umow w piatek albo na sobote lub niedziele tam i tam...w ostatecznosci po szkole,ale to w ostatecznosci,lepiej sie umowic tak jak ci mowie w sobote albo niedziele ewentualnie w piatek...no i na tym spotkaniu dzialasz...powodzenia!
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Ale czy ona nie pomyśli, że kurde jakiś frajer bo zagadał do mnie a teraz nie gada pomyśli, że boje się albo wstydzę tego, że powiedziałem jej, że mi się podoba. No ale dobrze jak tak radzisz to tak też zrobie. Też się zastanawiałem, czy by nie umówić się w weekend ale chciałem się upewnić.
Podejdź do niej i powiedz, że musi Ci w czymś pomóc. Idźcie do bufetu i zapytaj się jej czy wziąć pączka z lukrem czy z czekoladą
Dalej to już gadka szmatka itd.
Każdy błąd młodości jest ojcem nowej prawdy.
endurance... LUBIE TO!!!
a ty ziomus,włącz myslenie bo w ten sposob dalego nie zajedziesz...
Widac ze emocje wziely Gore.Uspokoj sie ,albo zajeb dynia w sciane,moze bedziesz bardziej przytomny. Stresujesz sie jak malpa na drzewie na ktorym nie ma banana!!! wyluzuj ,przeczytaj sobie to : http://www.podrywaj.org/stres_do...
KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...
Widać, że jeszcze dużo przed tobą... Laski nie są w życiu najważniejsze a na pewno nie teraz. Spinasz dupę, że niby jak coś zrobisz źle to świat ci się zawali. Nie! Nie zawali się nawet jak zrobisz wszystko źle.
Nie wiem dlaczego myślicie, że jestem rozemocjowany tą laską. Może dlatego, że jestem "przedszkolakiem" a może post jest napisany w taki sposób, że tak to wygląda. Jestem spokojny, nie stresowałem się podczas podejścia i rozmowy. Pisząc na forum chciałem tylko otrzymać informacje dotyczące organizacyjnych spraw (np. z tym ST z dojazdem), ponieważ jest to mój pierwszy podryw w szkole a ten różni się trochę od zwykłego (w innych miejscach schemat jest prosty: numer, czekanie 3 dni, telefon, spotkanie).
Endurance radzi aby wziąć numer i umówić się na piątek. Jaki sens ma dzwonienie do niej po południu jeżeli kilka godzin wczesniej widzę ją w szkole? I wszystko się sprowadza do tego ST który napisałem w pierwszym poście i nikt nie napisał jak go odbić. Więc tak na przyszłość zamiast wyzywać kogoś może lepiej dać konkretną odpowiedź na konkretne pytanie.
Jak to nie ma czym wrócić? Żadnego autobusu, busa? Zawsze ją ta koleżanka wozi? A co jeśli koleżanka zachoruje?
Mój kolega jest z jej miejscowosci więc wiem, że ostatni bus jest 20 minut po zakonczeniu 8 lekcji. Wiec widzicie nie skupiacie się na istocie problemu tylko za przeproszeniem pierdolicie jakieś głupoty (mam na mysli tych co wjechali na mnie) sugerując się tym, że jestem przedszkolakiem co według was jest równoznaczne z tym, że na pewno się stresuje, i najlepiej opierdolić go i mieć spokój.
No ale co ty chcesz, żebyśmy ci podali zaklęcie teleportacyjne? Transport to jej problem a nie twój. Ty swój transport masz.
No i o to mi chodziło, o konkretną odpowiedź. Umówie się tak jak radzisz, a na spotkaniu już sobię poradzę. Mam jeszcze pomysł, bo przez jakiś czas mam wolne mieszkanie którym mam się opiekować. Spróbuje ją tam wziąć. W każdym razie dzięki za rady
od kiedy w szkole raportu dobrego nie można zrobić ?? nie me, że nie można tylko, że się nie chce... a wgl to czy ktoś przerabiał te lekcje po lewej ?? i kurwa mac ...
Sprawa sie troche skomplikowała. Zaproponowałem spotkanie po lekcjach - odmówiła. Powiedziała, że nie ma czasu i musi coś załatwić. To nie był ST. Widziałem jak po lekcjach wsiadała z jakimś kolesiem do jego samochodu i gdzieś pojechali, nie wiem kim on dla niej jest. Na dodatek widoczne było to, że straciła mną zainteresowanie. No cóż, wybadam sprawe i jak coś to odpuszczę. Teraz chcę wyciągnąć wnioski i jak myślę o tym to nie wiem czy błędem było to, że pojechałem directem czy potem zjebałem sprawę.
Ostatnio poznałem inną laskę, pracuje w sekretariacie. Wszystkim się podoba, więc zacząłem ją negować. Zainteresowała się mną i zaczeła do mnie zagadywać. Poźniej spotkałem ją na mieście, pogadaliśmy potem ją podwiozłem do domu (miałem po drodze, żeby nie było) i się umówiliśmy. Tutaj indirectem poszło idealnie. Jednak tamta nie miała takiego zainteresowania więc myślałem, że direct będzie lepszy. Więc jak myślice to przez direct? I czy w podobnej sytuacji tez działać directem w szkole (bo teraz mam wątpliwości, czy direct jest dobry w szkole)?
direct i indirect to style...używaj tego który bardziej ci pasuje...mi pasuje direct i nie próbowałem nawet indirecta,bo ten mnie zadowala i odrazu załątwiam sprawe,wiec to nie ma znazcenia,chyba ze to typ księżniczki,wtedy chyba lepiej zagrac indirecta...czasami jest tak ze trzeba uzyc konkretnego stylu,ale na ogół wybierasz to co wolisz,i w czym sie czujesz lepiej..
W pierwszym poście napisalem ci uspokuj sie nie dlatego ze byles pzredszkolakiem tylko dlatego ze moza to bylo zauwazyc i wyczuc w zcytaniu twojego problemu ze jestes spiety...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"