Przebudzenie - no bo jak inaczej można nazwać sytuację, gdy kończy się czteroletni związek i idzie się do klubu? Ale od początku...
Rozstałem się z dziewczyną po 46 miesiącach, więc postanowiłem pójść się rozerwać i sprawdzić, czy nie zardzewiałem; zarówno pod względem tanecznym, jak i tym, którego mi najbardziej przez okres bycia z Nią brakowało - uwodzenie.
Postanowiłem pojechać sam, bez kumpli. Aktualnie jeżdżę autem zastępczym, ponieważ czekam, aż moje się wyprodukuje. Jak to bywa z autami tego typu, są na nich różnego rodzaju slogany reklamowe, na moim jest: "POCZUJ SMAK EMOCJI!" - dlaczego o tym wspominam, będzie niżej...
Obce miasto, nie wiem jak dojechać do klubu. Widzę dwie dziewczyny, które wyglądają jakby szły na imprezę (szpilki, czarne kiecki, ładne fryzury i małe torebki), zatrzymuję się i mówię:
- Cześć, chciałbym, żebyście mi powiedziały jak dojechać do S.,
- Cześć, na pierwszych światłach w lewo, następnie cały czas prosto a później na pewno trafisz,
- Dzięki, że we mnie wierzycie. A nie wybieracie się tam? Wyglądacie, jakbyście chciały przetańczyć całą noc.
- Właśnie taki mamy plan,
- To wsiadajcie. Nie obawiajcie się, psychopatą jestem tylko w dni powszednie, dzisiaj sobota... Adrian mam na imię.
- Magda, Natalia.
Podjeżdżamy pod klub, parkuję auto na strzeżonym, dwóch łysych osiłków, którzy go pilnują zauważa napis i widząc moje nowo poznane HB7 i HB8 chyba chcieli mnie zawstydzić, mówiąc:
- Nie no, nie mogłeś nakleić czegoś innego? SMAK EMOCJI, hehehe, hahaha - zadowoleni z siebie, jakby powiedzieli najlepszy żart w swoim życiu. Dziewczyny mówią, że poczekają na mnie przed wejściem.
- Panowie, wyobraźcie sobie sytuację, że dzisiaj po imprezie wyjdę z tego klubu z jakąś super laską, zrobi mi w tym aucie loda, później pokażę jej ten napis i widok jej miny na pewno będzie bezcenny. Chciałbym, żebyście i Wy byli w pobliżu - pewnie Wasze miny będą jeszcze lepsze - i poszedłem, doganiając koleżanki, które nie chciały słuchać zaczepek ochroniarzy.
Wchodzimy do klubu, siadam z nimi przy stoliku, zaczynają mi zadawać pytania, których nie lubię, np. "Czym się zajmujesz?", "Skąd jesteś?" - uznałem, że trzeba skierować rozmowę na inne tory i mówię do tej, co jest mniej wesoła (Natalia):
- Wiesz, masz dzisiaj minę, która sprawia, że większość ludzi widzi u Ciebie na czole napis: "FUCK OFF" (Magda w śmiech, ja tylko delikatny banan),
- To jest skierowane do wszystkich facetów, żeby do mnie dzisiaj nie przytańcowywali,
- Aha, to chodźmy na parkiet, zobaczymy jak Ci to pójdzie - wziąłem je obie za dłonie i poszliśmy tańczyć.
Tańczymy w kółku, co chwilę jakiś pijany koleś do nich podbijał, wtedy one mnie obejmowały i mówiły, że są ze mną, aż w pewnym momencie weselsza Magda przykleiła się do mnie i zaczęło się robić namiętniej. Gdy miałem swoje dłonie na Jej biodrach czułem to kołysanie, kuszenie, swobodę w tym, co robi i jej pewność siebie. Gdy odwracała się tyłem do mnie, czułem zapach jej włosów i miłe ocieranie się jej zgrabnego tyłka, który był na wysokości mojego rozporka. Nachylam się i mówię Jej do ucha:
- Tańczysz prawie tak samo seksownie jak Natalia - i poszedłem sobie z parkietu, chciałem się napić Red Bull'a.
Przy barze spotkałem cztery koleżanki ze studiów, buzi-buzi w policzek, chwila rozmowy, pośmialiśmy się wspominając dawne czasy. Po około 20 minutach wracam do wyraźnie stęsknionych Natalii i Magdy. Natalia zaczyna opowiadać, że ostatnio oglądała program w telewizji o ludziach, którzy potrafią czytać w myślach i że Ona w to nie wierzy.
Ja: Pomyśl sobie dowolną liczbę od 1 do miliona. Pomnóż ją teraz razy dwa. Do uzyskanego wyniku dodaj 30 (tutaj możecie podać liczbę jaką tylko chcecie). Teraz podziel wynik na dwa. Od wyniku, który Ci wyszedł, odejmij liczbę, o której pomyślałaś na początku. Wyszło Ci 15 (wynikiem jest zawsze połowa z liczby, o której dodanie prosimy - w tym wypadku było to 30), prawda?
Natalia: To nie znaczy, że umiesz czytać w myślach - trafnie stwierdziła fakt,
Ja: To żeby było mi trudniej, zgadnę o czym obie myślicie (i tutaj test, którego wynikiem jest "Ale w Danii nie rosną niebieskie irysy) - były w szoku. Oczka już się świeciły - dziewczyny mnie chyba polubiły...
Nachylam się w kierunku Natalii i mówię Jej do ucha:
- Pamiętasz, jak na początku imprezy mówiłem Ci, że masz na czole wypisane "FUCK OFF"? Teraz widzę tylko "FUCK"... I pokonałem 90% drogi do jej ust, pozostałe 10% pokonała Ona i zaczęliśmy się całować.
Cóż, w związku z tym Magda zaczęła się źle bawić, więc powiedziała, żebyśmy odwieźli ją do domu - dzięki Magda - pomyślałem.
Idąc do auta czule się obejmowaliśmy z Natalią, pocałunków też nie było mało, usłyszałem od "kolegów" z parkingu jak mówią do siebie: "Jebana Łajza" - uznałem to za komplement z ich strony...
Opisów doznań, jakie dostarczyła mi Natalia tej nocy Wam oszczędzę, bo to nie strona z opowiadaniami erotycznymi
Wracając do domu, podjechałem na CPN, gdzie znudzona młoda dziewczyna chyba czekała już tylko na swoją zmienniczkę. Chciałem HotDog'a, ale kiełbasi się o tej godzinie nie podgrzewały, zmartwiony mówię do niej:
- Ile trwa proces, w którym to włoży Pani jedną zimną kiełbaskę pomiędzy (pauza) te dwa małe wałki? Ile będę czekał i patrzył, jak z każdym ruchem kulistym tej kiełbaski będzie stawała się ona coraz bardziej wilgotna i świecąca i w końcu skąd będzie Pani wiedziała, że ona już doszła (pauza) i będzie nadawała się do zjedzenia?
- Oby jak najdłużej - rozbawiła mnie, mimo swojego znudzenia i zmęczenia nocną zmianą stać ją było na chwilę śmiechu - wystarczyło tylko odpowiednio zagadać.
Proces trwał 15 minut, zjadłem HotDog'a i wróciłem do domu.
Nie jest źle, oby do następnej soboty...
Odpowiedzi
Fura - rzecz nabyta, czasami
ndz., 2011-01-16 15:12 — AdiXFura - rzecz nabyta, czasami tylko przeszkadza. Generalnie do rzeczy takich jak fura, pieniądze i praca podchodzę mało emocjonalnie, praca jest dla mnie tylko i wyłącznie możliwością zarobkowania. Natomiast ludzie z biura to już inna sytuacja - bo ludzi poznawać lubię