Witam.
Mam taki problem. Wszystko jest cacy z dziewczyną jeśli jestem trzeźwy, odbijanie ST, negi itp. Jednak jak coś wypije, w baniaku zaszumi to coś mi się przestawia i zmieniam się na frajera. Chłodnik trwa, wypije i się odzywam. Na drugi dzień, gdy stan alkoholowy mi przejdzie, żałuję tego, ale co to mi daje, jak zawsze jest tak samo. Przed piciem, mówię sobie, dziś nie mogę być frajerem, ale pochleje i coś pęka. Wychwalam wtedy moją potencjalną kandydatkę na żonę
pod niebiosy, pisze/mówię Jej jaka to ona jest zajebista i w ogóle cacy. Duże tracę na tym. Próbowałem wszystkiego, ale nie mam już pomysłu jak temu zaradzić. Co najgorsze, łamię wtedy swoje zasady, których konsekwentnie trzymałem się na trzeźwo. Ba, niekiedy odzywam się do swojej byłej, co już całkowicie stawia mnie w świetle frajera.
Macie jakieś rady, jak temu zaradzić ?
Dodam, że piję dość często.
Alkoholikiem jestes?!
Próbowałem wszystkiego, ale nie mam już pomysłu jak temu zaradzić. - bardzo łatwo: przestań pić!
ukasz122 - Nie, nie jestem. Za to jestem rozrywkowy, gdzie często towarzyszy nam alkohol.
lukasstreett - Często jest tak, że wychodzi się na to jedno piwko, a kończy się najebką, może nie większą, ale już po 5-6 piwach jestem w stanie napisać tego sms. Również często mówię sobie, że tym razem nie napiszę, nawet mi wychodzi, ale z 2 na 10 razy pękam i zaczynam pisać. Wiem, że nie powinienem, ale to jest silniejsze i początkowe założenia idą w pizdu.
Nie noś ze sobą telefonu jak idziesz na najebke. Ani go nie zgubisz, ani głupot nie nawyczyniasz.
JestemAnonimowy genialny wpis
* Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.