siema,
zastanawia mnie jeden fakt. Poznałem jedną pannę, nie byłem bardzo pijany, po 4 piwach po prostu. Ale wiadomo jak to jest, parę rzeczy mogło mi umknąć z naszej rozmowy. Teraz chce się z nią ustawić i nie bardzo wiem jak odbijać jej pretensje że coś mi mówiła, że już o to pytałem gdy okaże się że zwyczajnie nie pamiętam. Co polecacie? Jak Wy byście do tego podeszli i wyszli z opresji na plus?
Mówisz wprost, że byłeś lekko podpity i zamykasz temat. Ja często zapominam co mi laski mówią nawet jak jestem trzeźwy.
W ogóle to nie martw się na zapas, chłopie.
Nic co jest warte posiadania, nie przychodzi łatwo.
NIE PIĆ JAK UWODZISZ OT CO;)
http://www.podrywaj.org/dziury_w...
Przeczytaj, na pewno coś pożytecznego wyniesiesz...
To mój blog co do picia w podrywie
Zwykłe ST. Odbijaj mówiąc, że jej urok tak Cię zachwycił, iż traciłeś kontakt z rzeczywistością. Odrobina humoru i do tego jeszcze jakaś historyjka typu, NASA dzwoniło, że masz być nowym oblatywaczem promu kosmicznego i też wtedy nie odebrałeś... Dasz radę!
podoba mi się z tym urokiem
a co do picia to nie mam takiej skrajności że najważniejsze dla mnie jest podrywanie. Lubię się też napić ze znajomymi. Jeśli przy okazji poznam jakaś dziewczynę ok, jeśli nie, trudno. Podrywanie to nie mój głowny cel w zyciu 
to bardzo dobrze. ale picie nie jest lepszym....
powiedzmy to tak: jezeli chcesz 'czasami' podrywac i chcesz to robic 'na poziomie' to wtedy stary nie pij... za duzo.
radze bo wiem ocb. lykniesz czy nie to juz Twoja sprawa. ja nie od umornalniania przez internet...