Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Ona wyjezdza.

3 posts / 0 new
Ostatni
Morro
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Bieruń

Dołączył: 2011-01-12
Punkty pomocy: 0
Ona wyjezdza.

Na początek się przywitam, jako, że jestem nowy. Troche o mnie, aby było wiadomo komu się ew. pomaga.

Więc, umiejętności w jakimś fachowym podrywaniu, są praktycznie zerowe, strone znalazłem wczoraj, przypadkiem. Przeczytałem artykuły, jednak potrzebuje potwierdzenia moich pzremyśleń. Za pomocą różnych artykułów które wczesniej czytałem poznałem jako tako, ogólne postępowania, ale szczerze mówiąc, nigdy nie robiłem żadnych "prac domowych" treningów, zadań itp.

Napewno nie jestem osobą która wygląda jak za przeproszeniem jakaś pizda. Od wielu lat uczęszczam na siłownie, sztuki walki więc nie brak mi jako takiej pewnosci siebie, towarzystwo w którym się obracam jest mocno imprezowe, nawet bardzo. Znajomych mam wielu, nie mam problemów z żadną samotnością, nawiązywanem kontaktów itp, wręcz przeciwnie, zbyt często musze wybierać gdzie i z kim wybrać się wieczorem na impreze / piwo.

Ok, to tyle o mnie, bo czytając tematy które znajdują się w tym dziale, często mam wrażenie, że pisza je nastolatkowie, którzy raczej poza komputerem świata nie widzą i dopiero co poznali koleżanke na przerwie w szkole.

Przez ostatnie pół roku mialem do czynienia z różnymi kobietami, mniej lub bardziej atrakcyjnymi w kwestii charakteru, wygląd zew. zawsze spełniał moje oczekiwania. Głównie były to kobiety imprezowe, które raczej były otwarte na nowe kontakty itp itd.

Ok, rok temu poznałem na imprezie dziewczyne, z którą w sumie nie wiele rozmawiałem. 3lata młodsza. Wymiana telefonu i ewakuacja z tego miejsca, kilka propozycji spotkania, odmówiła więc usunąłem nr telefonu i całkowicie zapomniałem o jej istnieniu.

Ona raczej Cicha, spokojna, perspektywy na przyszłość, można powiedzieć nawet, że kujon. Bierze jakieś korepetycje z przedmiotów których nie ma, chce być prawnikiem.

Nie tak dawno, dostałem sms'a z gatunku "Czesc, pamiętasz mnie jeszcze" Zainteresowany obcym numerem, bez wątpienia zadzwoniłem, dowiedziałem się co i jak, proponując spotkanie. Wszystko tym razem szło z górki. Jednak ciągle zastanawiał mnie fakt, po cholere dziewczyna do mnie pisała, przecież w ogóle się nie znamy, nie znalismy i do niczego nigdy nie doszło, jak jakas desperatka. A dodam, że jest 100% w moim guscie jesli chodzi o wygląd, charakterem się jeszcze nie przejmuje. Po "rozkręceniu" znajomosci, częste spotkania, codzienne rozmowy itp nagle straciła czas na jakiekolwiek spotkania, humor, itp itd. Zawsze gdy nie moze się ze mna widziec to przeprasza, proponuje inny termin. Więc dlatego jej nie olewałem. Pewnego razu dowiedziałem się, będąc z nią jak wydzwaniał jej telefon, że nagminnie atakuje ją jej były, ble ble ble. Od tamtego czasu, się nie widzielismy, jednak ciągle ze sobą rozmawiamy, często do mnie pisze, wydzwania. Nie będziemy się widzieć przez 2 - 3 miesiące z powodu jej wyjazdu na drugi koniec polski w celach edukacji. Zostaje tylko telefon.

Moje przemyślenia i pytania:
- Oczywistym staje się dla mnie fakt, że chce uleczyć pamięć o nie udanym związku, stąd do mnie pisała, pewnie też nie jestem jedynym do którego się odzywała.
- Nie potrafie zrozumieć częstego braku czasu, jednak ciągłych przeprosin, proponowania innych terminów i częstego odzywania się na tel (w porównaniu do innych kobiet, to ona ma chyba największą częstotliwość rozmów tel / gg / sms). Po cholere mnie atakuje, skoro nie chce się ostatnio spotykać?

- Ja jako imprezowicz, tez ciężko mam w kontaktach z kobietą raczej Cichą, spokojną itp itd.

Jako, że dałem się wkręcić w kilka "gierek" i widze wlasnie postęp w tym, że coraz częsciej daje się nabierać na durne sztuczki i coraz bardziej daje się przeciągać na stronę needy, a jej angaż słabnie, postanawiam zmienić swoje podejście. Ostatnie moje rozmowy w sumie polegają na ironizowaniu z niej, graniu jej na nosie. Zaprzestanie kompletnego kontaktu z mojej strony. Jednak wlasnie i ona przestała się odzywać, wręcz się chyba obraziła.

Moje pytanie brzmi tak:
Jako, że jest to osoba która trafia w 100% w mój gust jesli chodzi o wygląd, obiekt w 100% którego porządam, nie chce oczywiscie stracic z nią kontaktu który jest utrzymywany na dobrym poziomie. Jednak wiadomo jak to jest z wyjazdami, wszystko się pierd****. Brak możliwości widywania się mocno mi przeszkadza, bo nie lubie rozmów przez sms'y które ona niestety preferuje.

Jak często dzwonić, pisać do niej? Jestem pewny, ze podczas wyjazdu będzie się mało odzywać, tymbardziej ze wlasnie ostatnio z niej zbyt mocno ironizowałem. Jednak przez moje kontakty, nie chcę wyjsc na "needy" bo jednak chce zrobic tak aby to ona po powrocie pragnęła ze mną kontaktu. Ogólnie jestem ciekaw porad od "fachowców" bo nigdy nie bawiłem się w takie fachowe podrywanie. Jak się zachowywać podczas takiego wyjazdu, będzie on trwać podejrzewam do końca marca. Obawiam się troche, że dałem sie wciągnąć w jej gierki, warto było by z tego ucieć.

Zastanawialem się, czy w ogóle nie olać sytuacji na cały wyjazd, zająć się swoimi sprawami, innymi kobietami. Oczywiście nie mam zamiaru z niczego rezygnować. Jednak stwierdzam, że wypadało by utrzymać kontakt, bo to 100% mój typ, że za bardzo myślę przy niej jak się zachowywać, nigdy nie miałem z takimi pierdołami problemu, do tego stopnia że pierwszy raz od czasów gówniarza miałem problemy z domknięciem - pocałunkiem.

Czekać cierpliwie bez zbędnych kontaktów z nią? Pisać / odzywać się? Chce to dobrze rozegrać, bo nie chcę abym był tylko "zapchaj dziurą" w przyszłości, po jej byłym chłopie. Tutaj też prosze o porady, jak postępować z kobietą, która jest po dosyć świeżym rozstaniu.

Ps, jej chłopak nie groźny, w piątek wyjeżdza na emigracje.
Ps2, nie chce aby to w przyszłosci byla tylko przygoda, mysle o czyms stałym.

Pozdrawiam, sory że taki długi tekst, ale chcialem dokładnie naświetlić sprawę.

GDP
Portret użytkownika GDP
Nieobecny
Zasłużony
Wiek: użytkownik nie podaje
Miejscowość: użytkownik nie podaje

Dołączył: 2011-01-08
Punkty pomocy: 1021

Stary a jaką masz gwarancję, że ona sobie kogoś w ciągu tych 3 miesięcy nie znajdzie? Powiem inaczej. prawdopodobieństwo tego jest duże. Skoro mówisz, że chce się Tobą zaleczyć po byłym to nie traktuje CIe poważnie. Widzę, że niebezpiecznie zmierzasz w kierunku bycia needy. Musisz ustawić się w roli nagrody dla niej. Jeśli będzie wiedziała, że czekasz na nią jak piesek to po powrocie nie licz na nic więcej jak "zostańmy przyjaciółmi". Żyj swoim życiem. Być może przez te miesiące znajdziesz jeszcze 10 takich "wyjątkowych" dziewczyn

Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.

Morro
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Bieruń

Dołączył: 2011-01-12
Punkty pomocy: 0

Ogólnie mam zamiar wciąż żyć swoim życiem, chodzić na imprezy spotykać się z innymi kobietami. Może znajde kogos innego a o niej zapomne jak o innych.

Jednak zawsze spotykając się z różnymi kobietami, nigdy nie rezygnowałem z pisania do nich, spotykania się z kilkoma na raz. To, że będę żyć swoim życiem, nie znaczy że nie mogę do niej czasem zadzwonić, bądz napisać sms'a.

Tak, moja postawa do niej niestety zmierza w kierunku needy. Co również chce ograniczyć, jednak dochodze do wniosków, że nie odzywanie się przez ten czas jest równoznaczne z zakończeniem znajomości. Nikt mi nie wmówi, że poderwe ją na nieodzywanie się. Co innego nie pisać do kogoś przez tydzień i zadzwonić z propozycją wyjścia na piwko, a co innego nie odzywanie się i nagle jak wróci atakować. Nigdy nie mialem kontaktów na odległość, więc nie wiem po prostu jak często dzwonić by nie popsuć tematu.

Narazie postanowiłem sprawdzić, czy sama nie napisze w przeciagu tygodnia mimo tego że się "obraziła" wtedy miał bym troche ułatwioną sprawe. Bo skoro pojechała to pewnie poznaje nowych ludzi i nie powinna mieć czasu zbytnie myślenie o mnie.

Ogólnie to myślę, że jest z nią troche nie tak, bo zawracała mi głowę nawet w sylwestra, wydzwaniając i pisząc sms od 0:00 do 3 nad ranem. Więc nie zdziwię się, jak i teraz sama znowu zaatakuje.

Wracając do tematu, pytam jak często kontaktować się z nią w najbliższym czasie, pierwszy miesiąc. Wiadomo, wszysto zależy od tego jak bedą przebiegać rozmowy tel, ale o to się nie martwię. Po prostu nie chce być needy.