Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Ochota na nauczycielkę.

18 posts / 0 new
Ostatni
NFSDriftKing
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Toruń

Dołączył: 2011-01-11
Punkty pomocy: 0
Ochota na nauczycielkę.

Siema,

Opowiem krótko i na temat. Mam 18 lat (za miesiąc 19 lat). Generalnie powiem szczerze, że w ogóle nie interesują mnie laski w moim wieku - nie podniecają, kompletnie nic. Lubię kobiety po czterdziestce. Tak już jest i koniec, nie próbujcie tego zmieniać bo to nic nie da, próbuję zmienić moje upodobania od kilku lat i nic. Po pierwsze nie wiem jak mogę poderwać kobietę w tak dojrzałym wieku, a po drugie chodzi o dwie nauczycielki. Pierwsza jest samotna całe życie, bardzo mi się podoba, mieszka sama, ma między 40, a 50 lat. Kompletnie nie wiem jak ją poderwać, co zrobić, jak zagadać, jak się umówić. Druga nauczycielka to trochę wyższy poziom bo ma na pewno ponad 50 lat, ma męża i syna ale bardziej mnie kręci niż ta pierwsza nauczycielka. Generalnie żadną z nich bym nie pogardził bo mnie kręcą na maxa ale gdybym miał wybierać to jednak wybrałbym tę drugą (wygrywa 1%). No i właśnie problem, jak do którejkolwiek z nich zagadać, czy mam jakieś realne szanse? Kompletnie nie wiem co one mają w głowie, czy chcą romansu, aczkolwiek ta pierwsza nauczycielka, która jest samotna pewnie aż kwiczy z braku banana ale wiadomo - różni ludzie są. Jakieś rady? Bo już mnie boli trochę samotność, a wiadomo, znaleźć kobietę taką po 40 w moim wieku jest bardzo trudne i w obecnej sytuacji mam wrażenie, że porucham dopiero jak będę w podobnym wieku. Piszę tutaj, ponieważ zmusiła mnie do tego desperacja.

Z góry dzięki za MĄDRE odpowiedzi.

Limba
Nieobecny
Wiek: 26

Dołączył: 2010-12-29
Punkty pomocy: 0

Właśnie stary, desperacja. To najgorszy doradca.
Jedno Ci powiem, co usłyszałem niedawno od dobrego kumpla, który sam miał ochotę na bliższą znajomość z koleżanką z firmy, jednak trzyma się zasady (sorry za wulgaryzm) "nie rusz d..y z własnej grupy". Słuszna to zasada, zwłaszcza zważywszy na pamiętną historię kolegi ze średniej szkoły i jego matematyczki. Ktoś się połapał i oboje mieli przerypane. On zmienił szkołę, ona pracę, mąż też nie był zadowolony.
Jeśli cokolwiek w tym kierunku Ci się uda, to najprędzej uda Ci się wpieprzyć po uszy, zniszczyć komuś życie zawodowe, może rodzinne i narobić szumu. Olej projekt.

frozenKAI
Portret użytkownika frozenKAI
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 28
Miejscowość: Kraina Wiecznego Mrozu :-)

Dołączył: 2009-06-04
Punkty pomocy: 216

Od siebie Ci poradze chłopie że nauczycielki to ciężki temat. Jesli nie masz doświadczenia czyt. dużego dośiwadczenia to lepiej sobie je odpuść. Zważywszy na róznicę wieku między wami belfrzyca na wjazd potraktuje Cie jak ucznia. Jeśli w jakikolwiek sposób będzie o Tobie cieplej myślec to raczej w kategoriach "przyszywanego" syna ...
Oczywiście nie twierdzę że Ci sie nie uda. Próbuj jesli chcesz ale moim zdaniem spokojnie znajdziesz bardziej przystepne panny do nauki podrywu

Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...

boratsagdiyev
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: poznan

Dołączył: 2011-01-03
Punkty pomocy: -5

ziomus plyn z nurtem i tym co podpowiada rozsadek nie serce i desperacja..mlode stare prochna czy hb kochaja spontan, smialosc,blyskotliwosc i wyzwanie..zablysnij..nie ubierajac gej vintage okulary tylko pokaz jej cos czego nie widziala a jesli czujesz ze to mozna pociagnac co masz do stracenia...nawet jesli to mniej niz ona a pozatym stary ja zrobilem nauczycielke i jakos nie bylo konsekwencji..jak juz ci sie nagra temat z nia to nie wychylaj sie z tym..noi czekamy na relacje elo

NFSDriftKing
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Toruń

Dołączył: 2011-01-11
Punkty pomocy: 0

No tak ale żeby cokolwiek zacząć muszę jakoś podejść. Po prostu mam do niej podejść jak będzie gdzieś sama i spytać się czy nie zechciała by ze mną iść na kawę czy jak? Jak dać jej do zrozumienia, że mi się podoba, jakąś taką metodę aby nie mieć przypału, a żeby jej to dobitnie uświadomić.

Omar
Nieobecny
Wiek: 17

Dołączył: 2010-12-12
Punkty pomocy: 1

Obiema rękami podpisuje się pod tym co napisał Limba i frozenKAI. Tą drugą lepiej zostaw w spokoju, nie niszcz jej życia. Co do pierwszej możesz spróbować, ale wątpię by jakaś bezpośrednia metoda zadziałała, mógłbyś być jej synem, może potraktować to jak jakiś żart. Lepiej spróbuj przy niej zabłysnąć. Zapisz sie na jakieś kółko prowadzone przez nią, popracuje nad mową ciała, spróbuj indirecta (przeczytaj coś o Mystery Method). Tylko pamiętaj, że wchodzisz na niebezpieczny teren.

NFSDriftKing
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Toruń

Dołączył: 2011-01-11
Punkty pomocy: 0

Właśnie nie napisałem o jednej bardzo ważnej rzeczy. Do tej samotnej kiedyś chciałem już zakręcić i zagadałem do niej czy nie chciałaby może iść ze mną do teatru bo ja akurat mam dwa bilety, a nie mam z kim iść (warto zaznaczyć, że ona uczy polskiego i lubi teatr i takie pierdoły różne). No i jak jej to mówiłem to widziała, że się trochę zestresowałem i miałem kisiel w gaciach i stwierdziła, żebym się tak nie denerwował i to bardzo miłe, że ją zapraszam, i że się zastanowi czy ma czas bo wtedy były próbne matury i miała kupę roboty. Bądź co bądź w końcu nic z tego nie wyszło bo jednak nie znalazła dla mnie czasu. Myślicie, że dobrze zrobiłem, że dobrze to wróży na przyszłość? Zaprosiłem ją w listopadzie rok temu i od tego czasu kompletnie nic nie robiłem. Sam nie wiem co o tym myśleć i czy podbijać bez żadnego stresu. Z tamtą drugą chyba na serio dam sobie spokój, nie ma sensu jej psuć życia, no chyba, że sama będzie miała na mnie ochotę. Wink

Gongo
Portret użytkownika Gongo
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2010-07-11
Punkty pomocy: 27

Nauczycielki...

Pamiętam moje fantazje odnośnie co bym z niektórymi zrobił Laughing out loud

Każdy błąd młodości jest ojcem nowej prawdy.

MaxRomeo
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: dosc daleko

Dołączył: 2010-12-29
Punkty pomocy: 7

Przerabialem to juz . Nauczycielke zostaw , nie ma sensu . Kiedys strasznie sie kochalem w jednej ( 40 , ja 20 ) ale olalem , chociaz ona wiedziala o co biega . Jestes jeszcze mlody i bedziesz mial problem , bo jestes w wieku ich dzieci . Narazie pobaw sie z kolezankami w swoim wqieku , ja tak sadze . Tak samo jak Ty wolalem 40stki , poczekalem do 23 roku zycia i wtedy pojechalem z tematem , najpierw na czacie , potem w klubach . Wiecej doswiadczenia mam w angli i tutaj wszystkie milfy sa duzo latwiejsze i wbrew pozorom nie sa strasznie brzydkie , aczkolwiek trzeba sie przyzwyczaic , ze sa inne , nie daja sie latwo w chuja robic , ale czesto gesto sa tepe . Szybko zapominaja . Bedziesz mial w zyciu problem , o ile nie zaakcptujesz siebie jakim jestes , zapoznasz sie z wkurwiajacymi spojrzeniami na ulicy i tak dalej , ale jestes panem wlasnego zycia i rob to co sprawia , ze jestes szczesliwy . Ja tak robilem i wlasnie sie po takiej jednej lecze haha !!

actea : On tego nie zajarzy , co mowisz . Wiem o co Ci chodzi , ale to jest prawie genetyczne i nie zminimy tego ani on , ani ja . Przelecialem niedawno laske w moim wieku . Ladna , ale nie podobalo mi sie zbytnio , to nie to samo . ALe nie zrozumiesz tego Ty Smile . Pozdro

eSPe
Portret użytkownika eSPe
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Płock

Dołączył: 2010-12-02
Punkty pomocy: 18

Ale chyba chodzi Ci o sam seks? Bo wyobraź sobie życie z taką za 20lat:) Ty 38 a Ona 60^^

Najgorsze dla człowieka to obejrzeć się wstecz, gdy jest już za późno

NFSDriftKing
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Toruń

Dołączył: 2011-01-11
Punkty pomocy: 0

No wiesz głównie o seks, wiązanie się z kimś takim to chyba nie logiczne - tak jak mówisz: ja 28 ona 60 itp.. Jeśli będę mieć powiedzmy 30 lat to wtedy mogę się związać z taką co ma 40-45 lat.

Sam nie wiem, nauczycielka jest samotna, więc pewnie byłaby chętna ale jeśli nie nabiorę odwagi teraz to po maturze będę mógł startować do niej bez problemu, bo wtedy to już bez konsekwencji będzie. Wink

eSPe
Portret użytkownika eSPe
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Płock

Dołączył: 2010-12-02
Punkty pomocy: 18

Rób jak uważasz... Ale zobaczysz, że jak będziesz już po 50tce to będziesz ganiał (wzrokiem) za 20-30 hehe, i wtedy pożałujesz, poczujesz to co straciłeś...

Najgorsze dla człowieka to obejrzeć się wstecz, gdy jest już za późno

MaxRomeo
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: dosc daleko

Dołączył: 2010-12-29
Punkty pomocy: 7

Bylem w zwiazkach ze starszymi dupami , ja mam 30sci . Do 18-20 lat roznicy jest ok . Jak sie robi caly ten emocjonalny syf , to juz Ci wszystko jedno bo kochasz i robisz sie slepy haha Najlepiej polatac za rasowymi milfami , wiekszy termin przydatnosci do spozycia . Pozdro

PS. Byla ksiazka o tym , ale nie pamietam tytulu Sad