Dzień dobry.
Jakiś czas temu dziewczyna mojego kuzyna (znamy się kilka całkiem nie źle) napisała mi wiadomość na nk czy nie poszedł bym z jej koleżanką M na studniówkę, gdyż jej znajomy nie może się zdecydować (M znałem jakiś czas, starałem się o nią kilka lat do tyłu ale nic z tego nie wyszło, nie znałem jeszcze tej strony, a i ona miała faceta). Odpisałem, że wolałbym aby ona napisała do mnie z tą wiadomością. Za kilka dni dostałem wiadomość od M, w której zapraszała mnie na studniówkę, pisząc nawet, że jeśli bym się nie zgodził to mogłoby być fajnie się może spotkać. Zgodziłem się wstępnie ale postawiłem warunek, że musimy się spotkać w najbliższy weekend, później nie mam czasu. Odpisała, że bardzo się cieszy, że wstępnie się zgodziłem i żebym sobie wybrał, który dzień z następnego weekendu mi pasuje. Napisałem, że chodzi mi o nabliższy weekend, niech sobie wybierze godzine i da mi znać. Napisała mi w niedziele na 14.30 przełożyłem na 16 ale, że jej nie pasowało ostatecznie cofnąłem na 15 wstępnie. W niedziele (dzień spotkania) napisałem jej wiadomość koło południa czy potwierdza spotkanie około 15 tak jak się umówiliśmy. Odpisała mi 5 po (15 oczywiście), że jej nie pasuje i właśnie wróciła.
Wkurzyłem się i napisałem jej wiadomość prawie równocześnie wysyłając moją wiadomość z otrzymaniem wiadomości od niej:
"Hej.
Skoro tak stawiasz sprawę (nieodpisując), widocznie nie zależy ci na spotkaniu się ze mną, a jednocześnie nie traktujesz mnie poważnie... Jakoś trudno się z tobą w ogóle umówić... Masz do mnie sprawę, a jednak grasz niedostępną, umawiasz się, a jednak nie potwierdzasz czy na pewno... Wiesz co zastanów się czy ty powaznie chcesz iść ze mną na tą studniówkę... Jeśli tak ma to wyglądać to ja się wypisuje... Nie chce iść po to aby się denerwować, jeśli pójdę na tą studniówkę z tobą to po to aby się dobrze bawić... Przemyśl sobie wszystko i daj mi znać.
Cześć."
Dzisiaj mi odpisała tak:
"Hej skoro tak stawiasz sprawe to chyba sie nie dogadamy... Pa "
Wiec ja kulturalnie odpisałem:
"Hej. To ty już tak tą sprawę postawiłaś. Powiedziałem ci swój warunek, że chce się spotkać w weekend. Skoro umaiwamy się na 15 a ty piszesz mi 5 po, że ci nie pasuje to wyraźnie pokazujesz że nie traktujesz mnie poważnie. Dla mnie szacunek to bardzo ważna sprawa i jeśli ci to nie odpowiada to faktycznie się nie dogadamy...
Wszystkiego dobrego. Pa."
Moi drodzy chciałem Was prosić o doradzenie w tej sprawie. Mi się wydaje, że dobrze postąpiłem, ale chcę przeczytać również Wasze zdanie na ten temat, zwłaszcza, że ostatnio coś nie do końca jestem pewny nie których swoich przypuszczeń. Możecie powiedzieć czy wg Was postąpiłem słusznie lub jeśli nie do końca to co było nie tak?
Bardzo dobrze postapiles,widac laska nie dojrzala albo lubi pieskow-ktorym Ty nie jestes,i nie bedziesz(prawda;d).Postapiles jak najbardziej slusznie.
bardzo chujowo postąpiłeś
po kolei:
wybierasz dzień, godzinę która ci pasuje ew. mała korekta aby jej też pasowało a nie wybierz godzinę
po chuj ten sms czy potwierdza spotkanie, umówiłeś się i koniec
a ta dyskusja przez sms była po prostu żałosna
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
nie przyszla jej strata. miales to olac i zajac sie swoimi sprawami, a nie wylewac 'zale'.... nic miales nie pisac. nic nie potwierdzac, ona miala o Ciebie 'walczyc'...
po wszystkim sama by przepraszala, i zastanawiala sie co myslisz...
teraz to juz wiesz co masz zrobic: to co czules od poczatku...
stara milosc nie rdzewieje? ; )
dobrze znasz nasze zdanie na temat dogadywania sie przez sms.
miales nr, ona wyrazila chec spotkania, dzwonisz do niej i sie ustawiasz, nie dajesz jej mozliwosci aby Ci odmowila.
gdybys nie pytal o potwierdzenie, mialaby jedna okazje mniej, aby Ci odmowic/ przelozyc.
Kiedy odroznisz iluzje od rzeczywistosci, swiat bedzie Twoj.
Wal sms-y. Jesteś ustawiony i tyle. Bez sensu jest pytać o potwierdzenie itd. Jak nie przyszła to jej strata. Trzeba było zadzwonić i powiedzieć, że czekałeś całe 5 minut... A punktualność to dla Ciebie bardzo ważna cecha.
Mała szansa na to, że coś z tego będzie.
Twoja strata jest taka, że masz po 100-dniówce, a to jest super impreza
niedawno byłem i już tęsknię 
postąpiłeś bardzo dobrze, ale też zgadzam sie z tym ze niepotrzebny był sms z prośbą o potwierdzenie - z twojej strony totalna nadgorliwość. To ona była proszącą ale potym sms sytuacja sie odemieniła bo wykazałes jakaś nerwowosc tym smsem. Zaś przydługie wykłady o jej nieodpowiedzialnosci wypowiedziane przez sms dopelnily gorycz porażki...Ale swoja drogą laska pojebana wiec nie masz sie co wkooriwać...choc dobrej imprezy szkoda napewno;)
Panowie gdzie jest napisane, że ja jej napisałem smsa?! To były rozmowy na nk, gdyż ona nie dała mi swojego nru, a ja przez nk nie chce go brać.
Co do samej wiadomości potwierdzającej spotkanie to napisałem ją około południa w dzień spotkania, gdyż nie umówiliśmy się konkretnie tylko oboje ustaliliśmy wstępnie na 15. Nadal uważacie, że źle napisałem o potwierdzenie skoro to nie było spotkanie umówione na bank tylko WSTĘPNIE?
@kokoskop
"wybierasz dzień, godzinę która ci pasuje ew. mała korekta aby jej też pasowało a nie wybierz godzinę"
Mi poważnie pasowały oba dni, a skoro jej nie bardzo więc pozwoliłem jej wybrać godzine i tak przełożyłem na swoją więc co tu jest źle?
Jaki sms? Jaka dyskusja ona powiedziała swoje zdanie, a za kilka dni ja swoje i to wszystko przez portal nk.pl gdyż nie mamy do siebie nr tel.
@skaut
Dlaczego wg Ciebie miałem nie napisać tej ostatniej wiadomości, że szacunek dla mnie jest najważniejsz? Wg Ciebie pisząc tą wiadomości i tak nie wyszedłem z twarzą?
@Alejandro, xalos
Jakie smsy? Nie miałem do niej nru więc chyba bez komentarza.
@janeczek
Byłem na swojej całkiem fajna impreza jednak moim zdaniem, może to jeszcze przemyśleć i wrócić z inicjatywą, a jak nie to łaski mi przecież nie robi
@mistrz_ciętej_r...
"To ona była proszącą ale potym sms sytuacja sie odemieniła bo wykazałes jakaś nerwowosc tym smsem. Zaś przydługie wykłady o jej nieodpowiedzialnosci wypowiedziane przez sms dopelnily gorycz porażki..."
Wykazałem nerwowość? Stary do miejsca spotkania mam około 10 km, pojechałbym autem, spalił benzynę tylko po to bo laska mi nie potwierdziła tego, że nie przyjdzie na pewno?
Piszę po raz kolejny to nie były smsy tylko wiadomości na nk. Przed ostatnią napisałem dzień spotkania, a ostatnią za kilka dni jak dostałem jej wiadomość (nie wiem kiedy ona odpisała, nie mam czasu wchodzić i sprawdzać non stop zwłaszcza, że nie będę za nią latał), dlaczego więc mówisz: "dopełniły goryczy porażki" skoro to ona tak postawiła sprawę?
rozmowy na nk to gorsze rozwiązanie niż sms. A czas i miejsce spotkania trzebabyło dopieścić odrazu a nie na odpierdol a potem niepotrzebne dopytywania "czy na pewno przyjdzie" to moglo popsuć twoj wizerunek. Ale powtarzam - dziewczyna nie warta zachodu po takiej olewce.
Ok to w takim razie mam do Was panowie jeszcze jedną prośbę: jak byście to rozegrali? To może mnie oduczyć robić taki błąd.
Cisza w eterze jest bo okazało się że "pua" źle powiedzieli do danej sytuacji sprostowanie i tyle...
Dobrze zrobiłeś i tyle.
Jak on wyszedł na frajera?, jak ona z nim na studniówkę nie poszła ani się nie spotkała to kto ma gorzej?.
Myślenie niestety czasem boli jak widać.I sami wszechwiedzący się znaleźli na portalu.
a myslisz ze sama pójdzie/poszła? wątpie.
Ja bym to tak samo rozegrał prócz tego co wytknąłem w poprzednim poscie czyli: ta nadgorliwosc + przydługa zjebka.
Ale jednocześnie ta sytuacja pokazuje (mialem tez pare takich przypadków) że podstawowe i najwazniesze działania, które mają być murawaną receptą na dziewczynki poraz kolejny sie nie sprawdzają, czyli:
stanowczośc-którą wykazałeś w 100%, własne zdanie, nie jaranie sie panienką do przesady, zdecydowanie, chłodna ocena sytuacji, pewnośc siebie (do czasu " czy to aktualne?"), męskość: czyli zasady, nie-pieskowatość, bez lizania pupy.
I Niech sie wypowiedzą podrywacze realni, a nie ci co maja habilitacje z podrywu ...tylko szkoda ze wirtualną na podr.org;)
miałem podobna sytuacje co Twoja tylko ze moja wyglądała nieco inaczej a polega na tym ze umówiłem się z dziewczyna na konkretna godzinę do kawiarni a ona mi pisze 5 minut po ustalonej godzinie czy to jest aktualne.. oczywiście pierwsze co mnie wzięło to wkurwienie i miałem już do niej dzwonić i opierniczyć ;D tak jak ty w ty na tym nk.. ale się ogarnąłem zadzwoniłem do kumpla który jest wtajemniczony w ta stronę(pomagamy sobie w takich sytuacjach dlatego rzadko pisze na tej stronie) ogarnął mnie.. zadzwoniłem do niej powiedziałem kilka słów ze aktualne i ze zaraz będę i niech na mnie poczeka
moja rada to żebyś trzymał emocje na wodzy i miał kilku kumpli którzy Ci doradzą na szybkości i ogarną
pozdro.
Stary dobrze zrobiłeś tylko nie potrzebnie napisałeś czy jest to dalej aktualne. Nie przejmuj sie komenatrzami durnymi, poprostu laska nie warta biletu za 1.10zł...
Najgorsze dla człowieka to obejrzeć się wstecz, gdy jest już za późno
Dzięki panowie
chyba trochę mącisz kolego. Zasady trzeba mieć zawsze, a nie raz byc takim raz takim.... Lizanie dupy w tym momencie byłoby rownoznaczne z tym że: "żadna inna mnie nie chce, prosze zabierz mnie na studniówke".
myślisz ze gdyby odrazu sie zgodził bez stawiania warunków i tych wszystkich pozornych zasad poszedł by z nią na tą imprezke i miał sznase wyrwac 10 dziewek?
nie czytasz ze zrozumieniem. Czy ona zabrała by go na te studniówke gdyby odrazu sie zgodził, jestes pewnien?
Nie kolego ona nie była napalona, żeby iść moim zdaniem ona szukała zastępcy za kolesia, którego zaprosiła wcześniej, który się długo zastanawiał.
Co mi po tym, że bym poszedł jak bym odszedł od zasad? Czuł bym się z tym źle, nie swojo, wkurzało by mnie to i na pewno nie miałbym najlpeszych wspomnień. Może i bym wyrwał kilka lasek, albo wyciągnął kilka nr, a może i nie - wiem jak to jest na studniówkach
Ja jestem zdania, że dobrze postąpiłeś, ustaliłeś zasady, trzymałeś się ich-jej wina, że to olała.
Kael
"Każdy szermierz dupa, kiedy wrogów kupa"
Też tak uważam
Dzięki koledzy.
oczywiscie. Patrz jakbys sie teraz czuł gdybys lizał jej dupsko a tu zonk! jak FRajer. A tak przynajmniej nie czujesz sie zrobiony w bambuko. Pewne ze byłes jako towarzstwo rezerwowe na impreze, a ze ktos inny sie jednak zdecydował to niestety olała ciebie. Endurance by sobie teraz żyły podcinał ze zgryzoty ze byl taki mily a ona poszla zkims innym
