
Przez ten portal pewnie jak i wielu stałem się "podrywaczem" , "zdobywcą" , "kimś kto wie czego chce od kobiet".
Dzięki można powiedzieć temu portalowi, wielu nauczyło się (w tym ja) rozkochać w sobie kobietę i być tym "panem związku"
Jednak wraz z chwałą, i nagrodami idzie twój "krzyż"
Czym jest ten "krzyż"?
Każdy z nas ma byłe dziewczyny...
Lub takie które w okresie podrywania nam się zwyczajnie znudziły.
Czy też takie które poderwaliśmy i wykorzystaliśmy.
(NIE MÓWCIE ŻE NIE!)
A jak wiecie, świat jest mały a kobiety dużo mówią.
Tak więc? Wszystko co robimy źle czy też dobrze idzie w świat.
Zwłaszcza gdy kobietę zranimy itp. (nie zawsze świadomie!)
Słowa lecą w eter, i ciągną się za nami jak smród po gaciach!.
Ale wbijmy w sedno tematu.
Ostatnio, miałem rozmowę z jedną z moich byłych targetów.
Jej przebieg:
- Ej tak się zastanawiam nie? Czemu ty jesteś taki.
- W sensie?
- No że musisz flirtować, podrywać. Masz opinie podrywacza i nie liczysz się z kobietami.
- Ale wcale tak nie jest.
- Jak nie? Ty robisz tak z każdą! Podrywasz rozkochujesz w sobie a potem zostawiasz, i wiesz że przez to masz coraz trudniej!.
- Hmm... Nic nie poradzę że dziewczyny się we mnie zakochują, przepraszam... Czemu trudniej?
- No bo wiesz, jak dziewczyna wie że jesteś podrywaczem to od razu ma do ciebie dystans, nie chce dać się wykorzystać bo wie że jak się zakocha to ty ją zostawisz.
- Przesadzasz, fakt faktem, nie jest łatwiej... Ale nie ma takiego dystansu którego człowiek nie może pokonać
, poza tym. Nie rozumiem. Masz teraz faceta, i przecież chyba go kochasz.
- Nie, po prostu musiałam mieć kogoś by o tobie zapomnieć!
Wiesz ile razy przez ciebie płakałam!?
- No nie, przepraszam ale nigdy nie miałem zamiaru Cię doprowadzić do płaczu.
Rozmowa była dłuższa i sporo się o sobie nasłuchałem.
Wiem - Łzy kobiety to porażka mężczyzny.
Jednak ta rozmowa zmusiła mnie do przemyślenia.
Ile tak naprawdę kobiet przeze mnie płakało, i trochę tego było.
I to nie ona pierwsza mi to powiedziała, także jedna z dziewczyn: "słyszałam to i owo na twój temat"
To do czego bije, w tym poście na blogu.
to:
1. Moja prywatna refleksja.
2. Taka mała lekcja że podrywając też ranimy.
3. Ona ma przyjaciółki a one tez maja przyjaciółki skaza idzie w świat. I to jest to pięto, czy też brzemię "Krzyż"
Z którym musimy się borykać.
4. Mimo tego wszystkiego... Nie ma co być emocipką!
Trzeba brać to co się chce.
"Tylko nie po trupach do celu."
Owocnych łowów i uważajcie! Bo zwierzyna się komunikuje 
Odpowiedzi
Świetnie Whisper To jest
wt., 2011-01-11 06:43 — WookieŚwietnie Whisper
To jest jedno z aspektów podrywania, którego nie umiałem od początku zrozumieć. Skoro Mamy nie ranić kobiet, a będąc z nimi zerwiemy, to one i tak będą cierpiały ( zakochanie, nieszczęśliwy związek etc. Poza tym kobiety lubią myśleć, że ten to ten jedyny, a prawda może być inna)... Czy, żeby nie ranić kobiet musimy zdobywać tylko te laski w klubach pragnące fizyczności?
Konkretnie, krótko i zmusza do refleksji.
Pozdro
Z jednej strony jako
wt., 2011-01-11 07:34 — frozenKAIZ jednej strony jako mężczyzni powinniśmy starac sie nie ranic kobiet. I nasze zachowanie powinno być w tym kierunku pchnięte.
Na przykład jeśli widzisz że dziewczyna się w Tobie zakochuje a sam masz raczej luźne i przelotne podejście do waszej znajomosci nie oszukuj jej. Z całą pewnoscią mniej ją zranisz jak postawisz sprawę jasno niz gdybyś wszedł w związek z nią a po jakims czasie odszedł.
inna jest sprawa że kobiety ranią sie same. Głównie dlatego że wyibrażaja sobie jedna zaraza wie co na wasz temat, wkładaja wam w usta słowa których nie powiedzieliście...
Na to nikt nic nie poradzi.
Jesli chcecie takich sytuacji uniknąć po prostu bądźcie szczerzy z kobietami. Flirt flirtem, push&pull push&pullem, a są chwile kiedy wypada poważnie porozmawiać. Jeśli w takiej chwili twoje słowa będą niepowazne lub nieszczere prędzej czy później to wyjdzie i dostaniesz taką własnie plakietkę. Podrywacza który bawi się kobietami a potem je porzuca...
generalnie uważam że trzeba
wt., 2011-01-11 10:19 — GDPgeneralnie uważam że trzeba mieć wyjebane na to bo laski nie mają skrupułów żeby manipulować facetami.
To jak facet lubi w ryj dać i
wt., 2011-01-11 10:37 — Ian WatkinsTo jak facet lubi w ryj dać i telefon ukraść, też popierasz? Bo przecież nie ma problemów z tym to i Ty nie powinieneś mieć.
Nic nie poradzimy na to, że
wt., 2011-01-11 11:28 — GongoNic nie poradzimy na to, że kobiety po seksie/kontaktach intymnych się zakochują. Taka ich natura. Kobiety bardziej wykorzystują mężczyzn,bo mają na to pozwolenie u społeczeństwa. Taki stereotyp, że tylko kobieta może dać Ci kosza. Nie rozczulajmy się nad tym.
"- Nie, po prostu musiałam
wt., 2011-01-11 13:23 — Coil"- Nie, po prostu musiałam mieć kogoś by o tobie zapomnieć!"
Ale jaja... Laska zarzuca Ci że traktowałeś ją przedmiotowo a sama po rozstaniu sprawiła sobie chłopaka-plaster aby osłodzić sobie Twój brak. "Lubię" taką hipokryzję.
No ja wiem... "Jeden drugiemu
wt., 2011-01-11 13:57 — Whisper91No ja wiem...
"Jeden drugiemu wypomina" Aczkolwiek, to po prostu ma jakoś nas panowie zmusić do chwili zastanowienia.
Zgadzam się z tym iż nie należy przepraszać kobiet za to jakim się jest.
"Jestem taki i już"
Bo fakt faktem mnie też kobiety raniły łez nie wylewałem, ale nocy nieprzespanych z ich powodu raczej nikt mi nie wróci.
I fakt one też nie przepraszały.
Lekka przestroga by po prostu uważać.
.
Stawiając się w ich roli? Hmm a czy myśliwy stawia się w roli zwierzyny do której strzela?
rzecz jasna taki żarcik.
dobre nawet bardzo,lecz ja
wt., 2011-01-11 14:03 — lunáticodobre nawet bardzo,lecz ja wyznaje makiawelizm;)
to daleko nie zajdziesz,
wt., 2011-01-11 17:09 — Alejandroto daleko nie zajdziesz, kolego.
Ciekawe, że o tym piszesz bo
wt., 2011-01-11 17:44 — JohnyBravoCiekawe, że o tym piszesz bo ostatnio mam podobny problem. W szkole jestem dość rozpoznawaną osobą, od początku tego roku miałem dwie partnerki ze swojej szkoły, które teraz wraz ze swoimi koleżankami patrzą na mnie już z dużym dystansem i to sie niestety rozchodzi coraz szerzej. I patrz z jednej strony dobrze, że podrywasz dużo kobiet, niechcący je rozkochujesz i tu pojawia sie ta druga strona(sercołamacza) a jak kobiety coś sobie ubzdurają to potem idą jedna za drugą i siebie coraz bardziej w tym utwardzają;/
I co zrobisz jak nic nie zrobisz;p
Nie ma sensu się rozczulać
wt., 2011-01-11 18:28 — saveriusNie ma sensu się rozczulać nad takimi pierdołami. Laski robią w huja masę kolesi i szydzą z nich. Nieraz ciekawe rzeczy można usłyszeć z pierwszej ręki. Ja zawsze słyszałem, że:
"Jeśli ja mogę nim manipulować, to inne też, a takiego faceta nie chce".
cze.
Pod wieloma względami macie
wt., 2011-01-11 18:59 — frozenKAIPod wieloma względami macie racje. Istotnie kobiety rzadko kiedy przejmuja sie nasza reakcją tak jak my przejmujemy sie ich...
Tak po prostu jest. Tylko odpowiedzcie sobie na pytanie po co podrywacie. Po to żeby przyjemność miec i przyjemność dawac? czy po to żeby zemscic sie na kobietach bo one na to zasługuja za swoje zachowanie?
Jesli to drugie to odsyłam do najnowszego bloga Kwaytcha. Jest na główniej...
Bardzo ładny wpis. Błędy?
wt., 2011-01-11 19:49 — Brave_JimBardzo ładny wpis. Błędy? Raniłeś zamiast kochać
. Przejmujesz się opinią. Żebyś ty moją znał
. A jakoś sobie radzę bo mam to szczerze w dupie.
Ta, BYŁY target powiadasz?
wt., 2011-01-11 20:00 — Rejos29Ta, BYŁY target powiadasz? Mam podobną sytuację, lecz ona jest moim AKTUALNYM targetem...podrywam ją sobie, czuję że dobrze mi idzie, a tu pewnego dnia mi wypomina, że jestem podrywaczem.
A potem wpadam w ramę przyjaciela.
Shit.
tak one by cię rzuciły dla
wt., 2011-01-11 21:05 — kokoskoptak one by cię rzuciły dla innego i powieka by im nie zadrżała
myślałem że ci tak jak mnie chodziło tylko o seksik.
nie bądźmy jednak takie jak one, frozen dobrze napisał, ustal zasady na początku, bądź szczery z nią a nie po tym jak się już wkręci a wiesz maleńka ale to nie to
A co do opinii podrywacza, raz mi laska powiedziała w pracy tak:
Ty to taki podrywacz jesteś, każdą zarywasz co? żadnej nie odpuścisz.
Ja no co ty, ja się boje do kobiet podejść