Proszę moderatorów o usunięcie mojego poprzedniego tematu jeśli chcą 
Panowie co zrobić gdy panna będzie wchodziła temat związku, tego co było kiedyś między nami. Zaprosiłem pannę na studniówkę, chcę się dobrze bawić i nie chcę żeby mi truła dupę, nie mogę też jej odpowiedzieć np: "nie będziemy o tym rozmawiać, przyszedłem tu się dobrze bawić" bo jak ją znam to wtedy nawet kina nie będzie, a ja kurwa idę się bawić a nie zamulać i rozmyślać co zrobiłem nie tak.
Ja bym przed imprezą powiedział jej wprost jakie są moje oczekiwania. Nie chce gadać o tym i o tym. Moze nie będzie zachwycona, ale powinna to uszanować.
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
Nie idź z była na studniówkę... To duży błąd, możesz ucinać temat, ale to i tak nie zagwarantuje komfortowej zabawy.
Poszukaj innej panny na studniówkę... Odbije jej coś i spierdoli Ci całą zabawę
To nie była. Po prostu kręciłem z nią, ale stwierdziłem, że to nie to. Ale wiem, że z nią będę dobrze się bawił. Nawet chce doprowadzić do tego KC, ale nie chcę żeby od razu pomyślała, że to związek... Wyjdzie to wyjdzie, nie to nie. Trudno.
i takim podejściem do sprawy możesz mieć bardzo nieudany wieczór:) Zrobisz jak uważasz
ale życzę powodzenia ^^ i pochwal się jak było! 
Chyba nie zrozumiałeś. Będę miał wyjebane. Mam srać w majty, że coś źle powiedziałem czy zrobiłem ?
chyba niepoważny jesteś
tak jak mówisz miej wyjebane 
Proszę o radę bardziej zaawansowanego użytkownika tego forum.
wytlumacz jej wszystko przed studniowka co do tego waszego zwiazku i tyle i chyba nie bedzie gadala o tym caly czas skoro bedzie wszystko wiedziala
Wszystkim dziewczynom czegoś brakuje,grubym odchudzania, zdziecinniałym dorośnięcia,głupim edukacji, a tym pięknym i inteligentnym, mnie.
Za dużo myślisz. Nie myśl tyle. Nie znaczy to, że w ogóle masz przestać używać mózgu. Po prostu nie marnuj sobie go na pierdoły.
Mega! Uwierzyłem w siebie, wątpiłem w swe umiejętności. Zaprosiłem dziewczynę z którą kręciłem kiedyś, na studniówkę, zaprosiłem ją w szkole. Podszedłem i mówię
ja:-ufasz mi?
ona: yyy tak
ja:-to bądź moją osobą towarzysząca na studniówce
zaniemówiła i powiedziała, ze da odpowiedź wieczorem na gg
Myślę sobie, ok. Pisze wieczorem, że nie, to nie jest dobry pomysł po tym co było między nami, bla bla bla, ja oczywiście ostre negi, wjeżdża na temat przyjaźni damsko-męskiej, więc jej mówię, że nie wierzę w taką przyjaźń i zacząłem jej ostre argumenty podawać, negować wszystko co mówi i jednym z tych negów było to: przyjaźń damsko-męska nie istnieje i Ty mnie w tym co raz bardziej utwierdzasz, bo coś jednak stoi na przeszkodzie, że nie chcesz ze mną iść, a ona zaczęła się tłumaczyć, że za późno powiedziałem itp itd. Myślę sobie, dobrze jest, zaczyna się tłumaczyć czyli ja wygrywam jak na razie. Dziś podchodzi do mnie w szkole, ej wiesz co, ja jednak pójdę z Tobą na tą studniówkę i udowodnię Ci przez to, że przyjaźń damsko-męska istnieje, wtedy ja do niej z grubej rury, sorry już mam partnerkę
zaplątała się, "ale jak to tak, tak szybko, kiedy Ty ją zaprosiłeś" i powiedziałem jej, że są dziewczyny które umieją podejmować decyzje w szybkim czasie
Cieszy mnie to bo naprawdę, zanim przeczytałbym tą stronkę pewnie w takiej sytuacji zrobił tak, że zgodziłbym się, tzn dał jej drugą szansę i musiał potem odkręcać tamtą partnerkę którą zaprosiłem, tak, taki byłem wcześniej. Ale teraz się zmieniło
BĘDĘ SIĘ ZAJEBIŚCIE BAWIŁ!