
Siema.Dodaje ten wpis,aby sobie,oraz niektórym użytkownikom wlać troche zimnej wody za kołnierz,gdyż nie zawsze jest tak jak sobie zaplanujemy.Wydaje mi się że robię to też dla siebie,po to bo jestem facetem i robie to na co mam ochotę-w tym wypadku na opisanie moich porażek??
Ocenicie to sami,zapraszam do lektury ENJOY:)
Piątek 07.01.2011 za 3 dni moje uro-myśle sobie
-trzeba wyskoczyc z ziomkami na miasto na impri ogarnąc temat co i jak,oczywuście z ekipą nie było problemy moi wariaci byli jak zawsze chetni-lecz niestety dali (jak zawsze w palnik) wszyscy najebani i ja 1 trzezwy...
Myśle sobie Huj z tym!Ja mam sie dobrze bawić,to mój wieczor jak chcą niech piją-przecież im nie zabronie;).Chlopaki popili przed klubem,popili też w klubie,złapali humorek i mieli dobrze,natomiast ja spokojnie po wejśćiu do klubu obserwowałem co i jak rozglądając sie za celem...lecz niestety kurwa 1 target jaki mi sie nawinął to moja była(wpis w poprzednim blogu)ale mysle sobie o nie bejbe dzis ja mam zamiar się dobrze bawić i Ty mi tego nie zepsujesz.Podszedłem do niej rzuciłem oschłe cześć,i nie czekając na jej reakcje poszedłem do ziomkow na parkiet.
Zaczynmy zabawe gej party leci twardo,bawimy sie zajebiście,bk leci,laski patrza krótko mówiąc-KLUB JEST NASZ;).
Bawie sie nieźle,bywało lepiej bywało gorzej,widzę jak owa była mnie obserwuje lecz ja nic sobie z tego nie robiąc,podbijam do blondzi hb7 i najpierw dla bk pokazuje że slabo tanczy,zaczynamy tanczyc-taki taniec naprzeciw siebie,jakby pojedynek.Po czym biore ją za reke no i juz jest PIERWSZY EROTIC DANCE tego wieczoru;p.
Blondzia tanczy tak sobie,nie jest to szczyt moich marzen,lecz tancze z nia gdyż widze ze byla,ciagle zerka(jej mina bezcenna;p),wiedzialem ze blondzia przyszla CHYBA z chlopakiem bo z kims sie calowala,lecz wczoraj spotkalem kilka przypadkow tzw"par"ktore przyszly razem a głownie laski liżą sie z innym.Ok zostawiam blondzie i podbijam do ziomkow,tutaj zabawa trwa nadal,chlopaki jadą aż miło;).Tanczymy i Lunatico rzuca pomysł:
-D. dawaj na podest i jechana;)
-Mistrzu ty to masz pomysły-D
Po chwili jestesmy na podescie i rozkrecamy te imprezke,zabawa zabawa i jeszcze raz zabawa-była patrzy z wielkimi gałami na mnie,ale nic z tego sobie nie robie;p.Moim oczom ukazuje sie ona:
Nowa kelnerka,brunetka 172 cm wzrostu,oczy piwne,wlosy ciemne,świetna figura,i piekna twarz...mysle sobie ech trzeba dzialac...lecz jescze nie teraz(excuse góra,kurwa;/).Bawie dalej i po raz kolejny widze ładną brunetke ok hb7(rocznik 94,z buzki ogien,ale sie wyrobi jeszcze w przyszlosci typowa shb)i biore ja do tanca,potanczylismy i ona widze idzie to typa ktorego kojarze z boiska(gra w innym klubie).Potem patrze zostawia tamtych 2 i podbija do mnie,ja z nia normalnie tancze ale ona ciagle zerka szukajac tamtych 2,mysle WTF?!.Ona 1 spytala mnie jak mam na imie na co ja grzecznie:
Do czego Ci to potrzebne?
ona wielkie gały zrobiła,nie wiedziala co sie dziej;p
-No tak pytam,po prostu
-Moje imie nie ma znaczenia;)
Tanczymy dalej,ale widze że laska ewidentnie szuka tamtych ziomkow wzrokiem.Tak mysle,no kurwa mną zasdrosci w ziomkach po fachu nie bedziesz wzbudzac!
-Ile masz lat//ja
-W tym roku 17//ona
-aha//ja
Tanczymy dalej,laska widac dalej szuka gosci wzrokiem,juz wkurwiony mowie do niej
-Ja zabawka nie jestem,sory mala ale tak sie bawic nie bedziesz!
-No co ty mowisz
Bierze mnie za reke i ciagnie na innna strone parkietu.Tanczymy dalej,ale laska dalej tam patrzy,po czym mowi do mnie
-Przepraszam na moment.odchodzi
Niestety po chwili wraca i mowi
Tanczymy dalej??
Nie,nie mam ochoty tanczyc z dziewczynkami;)
Poszła sobie na dobre,spławiłem ja.
Potem patrze z ziomkem(najebany w 3 dupy),4 osobowy set:jedna hb8,jedna hb 6 i dwie tragicnze...
Kumpel bierze hb 8(tak mu sie wydawalo),ale ta go splawia,co ja kwituje szyderczym usmiechem.Widze hb 8 zerka na mnie,usmiecham sie do niej-usmiech odwzajemniony.1:0 dla mnie;).Tancze obok tego setu dalej,lecz jakos nie chce jej brac do tanca,bo mysle sobie ze jak tanczy z kolezankami to nie chce mi sie z nimi rywalizowac,a ze laska najladniejsza to napewno te brzydkie nie dadza jej spokoju(jebane excusy;/).Lecz wiedzialem ze tego tak nie zostawie.HB 8 miala kwaita we wlosach no to ja podchodze po jakims czasie jak schodzilem z parkietu i mowie
-Ten kwiat przyciaga nie wlasciewe osoby 
Nie czekajac na jej reakcje schodze z parkietu.Wracam a one dalej sie bawia,czekam na okazje.Dostaje ja prawie natychmiast jej kolezanka pokazuje ze boli ja glowa i ida to kibla.Podchodze pod toalety i czekam az wyjda.Wychodzą,hb 8 jako ostatnia.Lapie ja za reke,lekki usmiech i mowie:
Sluchaj,widzac Cie wywnioskowalem że bledem bylo by gdybym cie nie poznal,dlatego tez daj mi swoj numer
-Ale ja nie znam swojego nr,bo mi telefon ukradli
-ZONK.No ok no to w takim razie jak mam cie odnalesc,kwiecie lotosu
-Nie wiem,zobaczymy.
Biore ja za reke
-Co robisz??
-Chce z toba pogadac;)
Siadamy,ja zaczynam rozmowe,ale kurwa jakos mi to szlo bardzo opornie,laska wogole sie nie otwierala,z czym rzadko sie spotykam.Powiedziala ze w stosunku do nowych jest niesmiala itp.Dobra wszystko odbijalem,zaczelem temat-Pierdolnika wyjsciowego,totalna glupota-oczy jej i moje.Widzialem ze zaczynam ja interesowac,bo o dziwo zaczela cos mowic,nie pamietam co ale cos mowila.Lecz w tym momencie przyszli koledzy prosic o kase.Daje im kase a tu jej kolezanki ja ciagna.
-Ide tanczyc.
Mysle ,a spierdalaj jestes jakas dziwna;p
Po jakims czasie zaczynam z nia tanczyc,lecz slabe kino z mojej i jej strony,wiec odpuscilem.
Ok nadchodzi godzina 1.30,wpadla laska z ktora kreci taki jeden moj ziom,wiec siadam z nimi zeby on czegos nie odjebal i przysluchuje sie ich rozmowie,jak zaczal cos pieprzyc to go natychmiast ogarnialem.Patrze na dol...Jest i ona kelnereczka-magiczka mmmmm,rozkosz dla oczu;).Mowie sobie
-Teraz albo nigdy,schodze na dol i juz podchodze tam gdzie ja widzialem a patrze-ona taczny obok jakiegos koksa,ktory probuje sie ruszac.No huj mnie strzelil i odpuscilem,nie wiem moze nie powinienem,ale jakos stracilem wene.
Podsumowujac wypad mi sie nie udal,w klubach kiedys bylo lepiej,wiecej lasek,i wgl lepiej sie czulem,nie wiem moze sie starzje albo co inne sam nie wiem.Widzialem jeszcze laske w tym klubie z jakims sweterkiem-taki tragiczny ze mogl by straszyc ryjem,doslownie(powiem wam tak nie lubie tych dresikow w sweterkach itp.ale niektorzy cos tam w sobie maja,jebnie wloski na zelik,pojdzie na solke,pierdylnie kolczyk w ucho,brew i jakos wyglada)ale tamten typ byl tak brzydki ze mi sie chcialo smiac,naprawde,dawno tak szpetnego ryja nie widzialem.Przyszedl ten typ z laska hb 11,kurde dawno takiej dziewczyny nie widzialem,az mi galy opadly-wiadomo ona kilio tapety ale efetk piorunujacy.Dlatego sie zastanawiam,coraz bardziej aby zaczac day game,bo w klubach spotkanie kogos wartosciowego graniczy z cudem.
PS:Poznalem wczoraj tez typa,takiego typowego neandertala,ktory mowi o sobie w 3 osobie i wgl.On poprawial mi humo nawet,po raz go podbuscilem go i az zdja koszulke zeby klate pokazac.To jedyny plus tej wyprawy.Moze dzis kolejna wyprawa i probowanie PÓA??
Jak narazie patrzac trzezwo jeste PÓA a nie PUA;)
Pozdro Panowie;)
Odpowiedzi
Wypowiem się odnośnie tej z
sob., 2011-01-08 16:39 — szustiWypowiem się odnośnie tej z '94. W Twoim zachowaniu widzę tzw. sztuczną pewność siebie, chcesz, ale ci nie wychodzi. Spokojnie, że tak powiem, z tego się wyrasta, też kiedyś taki byłem.
"-Ja zabawka nie jestem,sory mala ale tak sie bawic nie bedziesz!"
Uważasz, że chciała wzbudzić w Tobie zazdrość, podczas gdy widziała cię pierwszy raz na oczy? 0 attraction, 0 rapportu. Nie, nie chciała w tobie nic wzbudzić. Wg mnie wyjazd z takim tekstem to przesada, prędzej się do ciebie zraziła niż potraktowała cię jako super zajebistego ALPHA. Tyle ode mnie ;D Idę się najebać ;D
Nie szusti!,zle mnie
sob., 2011-01-08 16:41 — lunáticoNie szusti!,zle mnie zrozumiales.Ona chciala wzbudzic zasdrosc w tamtym ziomku z ktorym przyszla-ona byla z nim(jako para byli.).zle mnie zrozumiales;)
Szusti ... ona jechała na
sob., 2011-01-08 19:30 — ItalianoSzusti ... ona jechała na zazdrość w inną stronę, on był tylko płotką. Z tego co ja zrozumiałem z tego wpisu.
ale przyjdzie z kolejnymi akcjami jeśli się nastawisz na jedynie ciekawe sytuacje.
Ale racja to co zauważyłeś tą sztuczną pewność siebie to też mi się rzuciła w oczy. Dziwnie się czytało, bo ona tak jakoś emanuje od ciebie. Może za bardzo przeginasz w stronę by wyjść na niedostępnego, tajemniczego? Prawdopodobnie tak. Brak takiego spontanicznego polotu z fantazją
A ten ST: "Ale ja nie znam swojego nr,bo mi telefon ukradli" to oblałeś totalnie.
- w mojej ocenie.
tak z ciekawości: jak Ty byś
sob., 2011-01-08 21:48 — Prefekttak z ciekawości: jak Ty byś odbił to ST? ja myślałem nad czymś w stylu hmm "on ukradł Ci telefon ale ja skradnę Ci serce, więc może jednak zapytasz koleżanki jaki masz numer? ;)" - tak wpadło do głowy
"Więc uciekaj do koleżanki po
pon., 2011-01-10 21:02 — Italiano"Więc uciekaj do koleżanki po nr, bo zaraz jakaś inna dziewczyna może ci ukraść szanse na spędzenie szalonych chwil w moim towarzystwie - wtedy będziesz już spłukana". Tak na mój gust
Ale trudno wymyślić odpowiedź w szczególności jeśli on miał jedynie na to krótką chwile.
Czy przypadkiem nie jesteś z
sob., 2011-01-08 21:59 — Kilik4554Czy przypadkiem nie jesteś z Gda?
Jeśli pytasz mnie to nie, nie
sob., 2011-01-08 22:19 — PrefektJeśli pytasz mnie to nie, nie jestem ale idę tam na studia za kilka miechów
Nie chodzi o autora
sob., 2011-01-08 23:07 — Kilik4554Nie chodzi o autora tekstu.
To zapraszam do GDA:) Piękne miasto z pięknymi kobietami:)
...heh i z zajebistymi PUA
ndz., 2011-01-09 14:26 — Santi...heh i z zajebistymi PUA
Wiec Ja nie wiem czy tak dobrze rywalizować z innym potęgami tego forum 
Ty widzisz szklankę w połowie
ndz., 2011-01-09 15:42 — PrefektTy widzisz szklankę w połowie pustą a ja w połowie pełną (czyt. np wspólne z nimi plażowanie i nauka od nich)
jak ktos chetny na
ndz., 2011-01-09 16:07 — lunáticojak ktos chetny na plazowanie,pisac na priva.Zachecam;),razem raźniej,życie depcze wyobraźnie;)
jak ktos chetny na
ndz., 2011-01-09 16:07 — lunáticojak ktos chetny na plazowanie,pisac na priva.Zachecam;),razem raźniej,życie depcze wyobraźnie;)