Na wstępie chciałbym podkreślić, że bardzo podoba mi się ta strona, a po przeczytaniu kliku artykułów dostrzegłem kilka moich błędów, ale chciałbym opisać swoją sytuację i poddać się konstruktywnej krytyce, żeby wyeliminować słabe punkty mojej osobowości 
Mój opis: jestem w miarę przystojnym, wysokim szczupłym brunetem, zadbanym, dobrze się ubieram, dbam o higienę
, potrafię podejść do nieznajomej i zagadać, prowadzić dyskusję, mam lekko wadę wymowy (z rrr
), ale potrafię sam z tego żartować i chyba nie mam problemów z nisko samooceną, niby wszystko fajnie, ale coś nie gra...
około 3 lata temu zakończyłem długi związek i od tamtej pory, nie potrafię przekonać do siebie kobiet, które robią na mnie wrażenie, jeśli chodzi o sex, z tym idzie mi łatwiej, ale są to głównie kobiety, na których z góry mi nie zależy (nie okłamuję ich, niczego nie obiecuję itp.), ze względu na mój typ urody u kobiet lub osobowości, jednak, kiedy spotykam (tak średnio jedna na 20 poznanych), kobietę w której widzę to coś, to ona po pewnym czasie albo mnie olewa albo ląduję w ramach kumpla. Zaznaczę tu, że nie jestem "grzecznym facetem" i jak mam możliwość to staram się skrócić dystans i przejść do rzeczy, jestem jednak skutecznie hamowany 
Opowiem teraz akcję, którą miałem całkiem niedawno i która skłoniła mnie to zalogowania się na tej stronie...
jakieś 1,5 roku temu poznałem bardzo fajną dziewczynę (tak mi się jeszcze całkiem niedawno wydawało), ale po dwóch spotkaniach olała mnie (zaczęła spotykać się z jakimś kolesiem wcześniej poznanym), mi koleżanek nie brakowało, więc się nie przejąłem i bawiłem się dalej, utrzymywaliśmy jednak sporadyczny kontakt, no i w sierpniu odezwała się chciała się spotkać, myślę czemu nie
, olałem kumpli (umówiony byłem na piwo i pędzę), spędziliśmy fajny wieczór oglądając walkę MMA (sama chciała
! ) i dyskutując o wszystkim..., zrobiła na mnie jeszcze większe wrażenie, z następnym spotkaniem musiałem czekać, chyba z dwa tyg. i tak było z każdym kolejnym, przy czym na każdym nie pozwalała mi przejść dalej i podkreślała, że jesteśmy tylko na relacjach koleżeńskich- laska coraz mnie zauroczyła więc nie odpuszczałem, aż na jednym spotkaniu usłyszałem, że chyba wróci do swojego byłego (szok), wkurw mój jednak powstrzymałem, odwiozłem ją do domu i myślę sprawa skończona, po miesiącu, pisze do mnie wczoraj co u mnie i takie tam (pewnie jej się nudziło, chłopak gdzieś wyjechał), no to pytam się jej czy jest z tym kolesiem, ona po krótkiej wymianie zdań naskoczyła na mnie, że jestem nie taktowny i coś tam, po czym dodała, że tak naprawdę to nigdy się nie rozstali (mieszkają ze sobą- to wiele tłumaczy...
) i go kocha, a ze mnie to jest ogólnie dupa nie facet (moje określenie, ona pisała coś o osobowości, charterze, że za miły byłem, że nie mam doświadczenie w związkach
), jakby mnie ktoś w mordę strzelił
- zabierałem ją do drogich lokali, koncerty, cluby itp. a tu takie podziękowanie i jeszcze mi to pisze na gg, mam chyba średnie doświadczenie z kobietami (zwykle miałem związki- które sam kończyłem) pewnie z 100 poznanych i randkowanych i ponad 30, które miałem w łóżku, no ale tak dałem się zrobić jakbym w zeszłym tygodniu "dziewictwo" stracił 
Może to moja zbyt usilna tęsknota do związku (iść do klubu i dziewczynę do domu sprowadzić nie sztuka, ale zachować przy sobie, usidlić wartościową kobietę, to dla mnie wyzwanie...), niby podstawy zawarte na tej stronie znam, częściowo stosowałem je, ale chwilami daję sobą manipulować.
Uprzejmie proszę o rady.
p.s. jutro mam spotkać się z fajną dziewczyną, która trochę mnie zwodzi i od dwóch tyg. próbuję się z nią spotkać, sporo ze sobą już przegadaliśmy (telefon, komunikatory itp.) , jak mam się jutro waszym zdaniem zachować, jakich błędów się ustrzec?
Odpowiedzi
"utrzymywaliśmy jednak
sob., 2011-01-08 14:01 — Prefekt"utrzymywaliśmy jednak sporadyczny kontakt" - po co? albo ją olałem albo nie
"no i w sierpniu odezwała się chciała się spotkać, myślę czemu nie, olałem kumpli (umówiony byłem na piwo i pędzę)" - sam zobacz jak bardzo tutaj pokazałeś że jesteś needy... ona się nudzi więc myśli sobie "aa zadzwonię do tego frajera co tak go mam owiniętego wokół paluszka", dzwoni i co się okazuje? że jest dokładnie tak jak myślała
"z następnym spotkaniem musiałem czekać, chyba z dwa tyg. i tak było z każdym kolejnym" - no wiadomo że musiałeś czekać bo to w końcu tylko od niej zależy czy się jej akurat nudzi czy nie...
"przy czym na każdym nie pozwalała mi przejść dalej i podkreślała, że jesteśmy tylko na relacjach koleżeńskich" - jesteś jej pieskiem więc nie może być inaczej
"a ze mnie to jest ogólnie dupa nie facet " - aż dziwne że Ci powiedziała o co kaman, praktycznie nigdy nie mówią, może było jej Ciebie szkoda? kto wie
"zabierałem ją do drogich lokali, koncerty, cluby itp" - nie tędy droga
"jutro mam spotkać się z fajną dziewczyną, która trochę mnie zwodzi i od dwóch tyg. próbuję się z nią spotkać, sporo ze sobą już przegadaliśmy (telefon, komunikatory itp)" - ulala, jednak nic się nie nauczyłeś na swoich błędach... komunikatory? co jest kurde, masz 15 lat czy jak? zwodzi Cię bo dajesz się zwodzić, kolejna dziewczyna robi Cię jak chce
Podsumowując:
Za bardzo ulegasz emocjom, zależy Ci o wiele bardziej niż kobietom które podrywasz, co za tym idzie stajesz się needy a one to wykorzystują (i nie mam im tego za złe, sam się im podajesz na talerzu).
Wnioski i rady:
Uzupełnij wiedzę z tej strony, zacznij pracować nad sobą i swoimi zasadami. Co do tej dziewczyny co masz się z nią spotkać - jak gadasz z nią przez jakieś komunikatory, ukróć to; na razie powiedz jej że jednak coś Ci tam wypadło i odwołujesz spotkanie, niech straci trochę gruntu pod nogami; do tego dorzuć chłodnik przez kilka dni a jak już ogarniesz emocje i przestanie Ci tak zależeć a ona będzie Ci coraz bardziej wchodzić na głowę, zadzwoń i umów się na spotkanie; pokaż ogólnie że jesteś facetem a nie małym frajerem i zacznij ogarniać temat; jak wszystko ogarnąć masz na stronce podane na talerzu.
Powodzenia
ta laska to jakas zimna suka
sob., 2011-01-08 14:06 — Abrakadabrata laska to jakas zimna suka - bawi sie Toba a Ty moj przyjacielu jej na to pozwalasz. Nie dawaj soba manipulowac - masz byc nagroda a nie ona. Jak ona trzyma sie swojego bojfrienda to odpusc bo zaloze sie ze nie jestes pewny w co ona z Toba gra - a jesli nie wiesz o co jej tak wlasciwie chodzi tzn ze na pewno w cos z Toba gra.
PS. ogranicz komunikatory a telefon to tylko do umuwienia sie na spotkanie.
Pozdro 600
po co ten opis samego siebie?
sob., 2011-01-08 18:00 — promopo co ten opis samego siebie? nie myl tej strony z jakimś gejowskim forum;]
a odnosząc się do tematu - za bardzo pieskujesz, zbyt szybko się angażujesz NIE przedstawiając się jako pewnego siebie faceta który wie czego chce i u którego 'kobieta' walczy o 8-9 miejsce z lodówką (jak to ktoś wspominał) przez co laski zajebiście szybko się Tobą nudzą.
"po co ten opis samego
ndz., 2011-01-09 12:27 — James Dean"po co ten opis samego siebie?" - he, he, myślałem, że był istotny ...
). W większości przypadków, panuję nad swymi emocjami i przestrzegam zasad zawartych na tej stronie, ale tak jak powyżej napisałem, co jakiś czas trafia mi się jakaś twarda sztuka, odporna na moje uwodzenie i mająca coś takiego w sobie, że przestaje racjonalnie zachowywać się... Na szczęście to "zimno sukę" już pożegnałem i mam nowy ciekawy target 
dzięki chłopaki za opinie i rady, macie oczywiście rację, a najgorsze jest to, że przez ten cały czas zdawałem sobie sprawę, że tak mnie urabia i tresuje, ale szedłem w to dalej (leciałem jak kamikadze na pewną śmierć
1
ndz., 2011-01-09 12:28 — James Dean1
1
ndz., 2011-01-09 12:29 — James Dean1