Witam, jakiś miesiąc temu poznałem fajną dziewczynę, z którą spędzam sporo czasu (mieszkamy w tym samym akademiku), chodzimy na kurs tańca (kilka razy w tygodniu). Ogólnie fajnie nam się spędza czas, rozmowy, spacer itp. jednak zauważyłem, że jest ona bardzo dziecinna i bardzo negatywnie reaguje na jakikolwiek dotyk. Kino jest cały czas, ale jakby niezbyt działa. Ostatnio moja znajoma zapytała się jej czy coś nas łączy, na co ona odpowiedziała, że nie ma ochoty w tym momencie mieć chłopaka i angażować się w coś większego (nie chodzi o to, że ktoś ją zranił, tylko nigdy nie miała chłopaka (jest 2 lata młodsza ode mnie)), miała ze mną o tym porozmawiać, ale chyba się boi albo nie jest pewna czy na pewno tego chce. Powiedziała jej też, że zauważyła w pewnym momencie (gdy dostała ode mnie kwiatka), że zależy mi na czymś więcej. Ogólnie wydaje mi się, że jest niedojrzała emocjonalnie i naprawdę nie zależy jej na związku. Co mam robić?
Wpadłeś w ramy koleżki ze studiów ziomek... Porada? Nie bierz dupy z własnej grupy. Kiedyś miałem laskę w internacie... Oj głupi pomysł.
No właśnie wiem, że wpadałem w ramę kolegi. I nie mam zamiaru rezygnować tylko i wyłącznie dlatego, że ona jest w tym samym akademiku. Właśnie mam zamiar teraz wyjść z tej ramy, tylko nie wiem jak, skoro mimo woli spotykamy się tak często. Naprawdę będę wdzięczny za wszelkie porady.
Nie rob nic ze swojej inicjatywy.Jak ciebie o cos poprosi i jak sytuacja pozwala - to powiedz ze pozniej dasz jej znac.Jestes zajety ,idziesz do innej znajomej itp.Olewaj ja ,tak zobaczysz czy bedzie troche starala sie o ciebie. Nie spedzaj znia calego czasu,niech zauwarzy jak przesiadujesz z innymi laskami. Jak nic nie wyjdzie to -wyjebane bierz nastpna.
KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...
Jak nie chcesz słuchać przysłowia? Ok, ale będziesz potem żałował. Rób tak jak radzi matu6... Dobrze gada ziomek.