Jako że jest to mój pierwszy wpis na tym forum chciałbym się przywitać, cześć
Może opowiem wam pewną historię. Byłem wczoraj na imprezie spodobała mi się pewna laska, która była po drugiej stronie baru i rozmawiała z jakimś gościem, nawiązałem z nia kontakt wzrokowy, uśmiechała się do mnie, było widać że bardziej przywiązywała uwagę mi niż gościowi z którym rozmawiała. W końcu przyszła po nią jakaś koleżanka i poszły zostawiając tego gostka. Dopiero po 2 godzinach przypadkowo w tłumie ludzi zauważyłem ją wraz ze swoją przyjaciółką na parkiecie, zrobiło mi się gorąco wiedziałem że jak teraz nie podejdę to znowu będę sobie pluł w twarz. Policzyłem do 3 i ruszyłem, nie wiem czy dobrze zrobiłem ale wziąłem ją za rekę i powiedziałem że chciałbym jej coś powiedzieć, nie stawiała oporów więc zaciągłem ja w trochę spokojniejsze miejsce zdala od parkietu
ja: cześc, chciałem Ci powiedzieć ze bardzo mi się podobasz i chciałbym Cię lepiej poznać
ona: (takim milutkim i niewinnym głosem i z lekkim uśmiechem) No co ty...
ja: Naprawdę, jak w ogole masz na imię
ona: Natalia, a ty?
ja: Bartek
ona: wiesz ty jesteś za młody, ile masz lat
ja: 19
ona: tak myslalam, ja mam 20
po tym zmieniłem temat na inny i rozmawiałem z nią z 10 min, na koniec powiedzialem ze ide do znajomych i zyczylem jej milej zabawy.
Ale już przed samym wyjsciem z klubu znowu ujrzałem ją na parkiecie, podszedłem do niej i zapytałem czy poda mi swój numer i niestety ale się nie zgodziła, więc odszedłem na schody i obserwowałem ją cały czas się do mnie uśmiechała i spoglądała, no ale co z tego jak nawet mi nr nie dala... Jeszcze chwile tam postałem i w końcu musiałem już jechać do domu. Nie wiem czy popełniłem jakieś błędy czy naprawdę jej ten wiek przeszkadza albo we mnie jest coś nie tak, nie wiem nie mam pojęcia. Powiem wam jeszcze że w piątek też pewnie będzie na tej imprezie może spróbować jeszcze raz?
Nie zainteresowałeś jej
Dzięki za przyznanie "+"
"Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz."
"'Nie rezygnuj z celu, który wymaga czasu. Czas i tak upłynie"
Nie no stary szacuneczek, podszedłeś, pogadałeś, potem zapytałeś o numer, nie udało się...
Trudno, nie pierwsza nie ostatnia
Głowa do góry a z takim podejściem do sprawy w końcu wyrwiesz coś fajnego.
Pozdrawiam.
Ja sie spotykam z dziewczyna starsza od Siebie o 4 lata
Wiek nie jest żadna przeszkodą, po prostu chyba jej nie zainteresowales i...i tyle
Walczymy dalej
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
Dobra widocznie za bardzo się na nią napaliłem i szukam ratunku na forum, jak nie ta to inna, macie racje. Dziś jeszcze poczytam parę artykułów o tym podrywie i w piątek próbuje dalej ale już nie z nią...
"Szukajcie a znajdziecie"
Powodzenia
Wydaje mi się, że nie popełniłeś żadnego błędu. Po prostu trafiłeś na niewłaściwą kobitkę. I tak zajebiście, że miałeś odwagę podejść. Ja już nie raz kręciłem ze starszymi od siebie. Raz trafiłem na 3 lata starszą i mówiła, że lubi młodszych, a raz rówieśniczka powiedziała mi, że jestem na nią za młody, także kwestia gustu
Nic co jest warte posiadania, nie przychodzi łatwo.