Postanowiłem przenieść post do nowego tematu bo coś mało osób zaglądało do poprzedniego
No więc, byłem z pewną laska po 3 latach przerwy urwanego przeze mna kontaktu spotkanie nieoczekiwane. Była z kimś wtedy... Minęło kilka miesięcy i umówiła się ze mną na drina. Powrot miłość pełną parą. Po roku krach...
Gadki typu chce silnego faceta, chce tego tamtego. Wymagania. Więc zapytałem jeśli ja mam być taki jaki chcesz to co Ty zrobisz dla mnie. Nie wiedziała co odpowiedzieć. Uświadomiła mnie tym, że zwalała wine na mnie zawsze i to że to powinny być moje obowiązki, że ja powinienem być taki owaki a ona nic. Hasła typu ale ja się nie zmienię, może jak dorosnę do stałego formalnego związku, ślubu to zmienię podejście.
Z początku próbowałem jej mówić, że źle robi, później olałem sprawe 4-5 dni bez slowa smsów nic...
Odezwała się, z przepraszaniem, że ma problemy z którymi sobie nie radzi, czy jej nie pomoge, czy nie pojde z nia do psychologa. I że zrozumiała swoj błąd, czy dam jej szanse.
Zastosowałem pewien trik z porad po lewej stronie. I odwrocilem karte na swoja stron, że musze sie zastanowić.
Odpisała ok.
Wróciliśmy do siebie...
Minął miesiąc ponad znów jest źle, pokłóciliśmy się na Sylwku. Może też przesadziłem nie mowie że tu nie było mojej winy. Rano obudzilismy się w moim łóżku jak to było ustalone wcześniej, ale była zła.
Przytulała się, ale też ostro mnie pojechała i ja też troche powiedziałem co mi sie nie podobało...
Aha koleżanki w problem zaangażowała co uważam za głupote.
Na dniach mi napisała. Że mnie kocha, że uczucia między nami są bardzo silne, że teskni za mną, ale nie potrafi ze mna sie dogadać i zbudować czegoś.
Troche mnie to śmieszy, mamy ciut różne charaktery i rozne poglady w pewnych kwestich, więc czesto są sprzeczki. Czasami błache czasami poważniejsze (choć tych jest mało)
Napisała dalej, że ona jeszcze potrzebuje wolności, aż do obrony pracy mgr, chce się jeszcze pobawić zanim wkroczy w prace i życie na swoj koszt. Mówi mi, że nie chce mnie krzywdzić ani siebie i sama nie wie czy dobrze robi.
Chce poświęcić czas na nauke, na prace, na zabawe (imprezy bez scen zazdrości ograniczeń) oraz czas dla siebie.
Mówiła też że chce też czasami wyjść na kawe z kimś jakimś facetem tak poprostu posiedzieć pogadać poflirtować. Pójść z kimsdo kina, na impreze. Czy to kolega czy jakiś facet poznany. Zaznaczyła mi też bardzo dosadnie, że nie szuka stałego związku bo niedorosła chyba do tego. I chodzi jej o to, że jeśli chciała by wychodzić na kawe z kimś płci męskiej to byłbym zły,zazdrosny (chce mi oszczędzić tych uczuć. Podkreśliła to że do września chce mieć czas dla siebie i realizacje celów.
Na koniec napisała, że może los da nam 4,5,6 szanse jeśli dostaliśmy od niego juz 3. Mówiła, że może kiedyś jeszcze się zejdziemy, mądrzejsi i bardziej dojrzali.
Chciała by tego, ale nie może mi nic obiecać...
Pytanie moje jest takie...
Widze, że dziewczyna cierpi bardzo i mnie kocha. Ja ją też.. Oboję widzimy w sobie wiele pieknych uczuć. Zadałem jej nawet pytanie co będzie jeśli pójdziemy na kawe lub do kina wiedząc, że uczucie w nas siedzi, że sie kochamy... Będziemy udawać????????? Rozmawiać o pogodzie???
Pytanie do was co tu zrobić...
Nie wiem czemu ma takie dziwne jazdy...Chce 3 raz powrotu sama deklaruje sprobowanie we dwojke od nowa z czystymi kartkami z obu stron. Mija miesiac jest znów to samo. Na tym nie polega dawanie sobie szansy...
Czekać na nia?????
Sprobować ja przekonać?????
Jakie działania podjąć????
Zależy mi na tej kobitce...
Wczoraj dostała SMSa ode mnie, że możemy sie spotkać i pogadać normalnie a nie na gg bo to nie ma sensu. Odpisała, że bardzo dziękuje za propozycje i to że się nią interesuje ale podjęła decyzję.
Nie wiem czy chce wzbudzić we mnie jakieś uczucia, żebym przemyślał sprawę, stosuje chłodnik w stosunku do mnie??? Wiem, że jej ciężko i wiem, że mnie kocha bo mówi to otwarcie, że tęskni, ale ciężko jej zbudować ten związek przez inne oczekiwania w stosunku do mnie (różne charaktery = więcej starć poglądów , kłótni, sprzeczek)a tak naprawdę mi to bardziej pasuje niż bym miał być z posłuszną laską która nie ma swojego zdania. I dzięki temu też każde z nas mogło się nauczyć czegoś od drugiego.
Ostatniego smsa jakiego wysłałem, to że nie rozumie takiej decyzji zwlaszcza ze egzaminy, obrona, szukanie pracy to trudny okres gdzie potrzeba wsparcia drugiej osoby aby było lżej. Ale szanuje jej decyzje i jej wybor. Kończąc smsa napisałem miłego wieczoru.
Narazie cisza...
I wzmożona aktywnosc na Facebook, jako odreagowanie chyba
Prosze o wypowiedz wyjadaczy do calej tej sprawy
Skoro podjela taka decyzje to Uszanuj ja jak prawdziwy facet,ktory o nic nie prosi,blaga czyli nie lata jak pies za swoja koscia! Nie probuj jej zrozumiec ,kobiety sa emocjonalne . Daj jej odetchnac. Jak bedzie czegos chciala to sama sie odezwie.Zajmij sie swoimi sprawami.
KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...
spoko to nie odzywam się w takim razie, może kiedyś będzie nam dane porozmawiać.
A jak to jest bo wiecie na pewno lepiej. Po ochłonięciu warto się odezwać dla dobrych relacji??
Zainicjować jakieś spotkanie czy po prostu bez pamiętnie olać??
Na pierwszy rzut oka widać kto tutaj rozdaje karty. Generalnie to pieskujesz i to bardzo. Rządzą Tobą emocje a nie rozsądek. Zrozum że ona ma Cię na ta chwile w d***, a to że Ci pisze takie rzeczy.. Niedawno Bruno Właściwy pisał o tym w swoim blogu że kobieta mówi jedno, robi drugie. Nie chce Cie zranić więc pisze Ci miłe słówka żebyś jej nie obwiniał. OBUDŹ SIĘ! pisze Ci że chciałaby flirtować z innymi facetami a Ty co na to? Ja bym jej odpowiedział że droga wolna i wyszedł. Gdyby naprawdę czuła do Ciebie to co Ci mówi to by świata poza Tobą nie widziała a nie mówiła Ci wprost o innych facetach. Zostałeś zbombardowany Shit-testami i żadnego nie odbiłeś.
Kolejna sprawa to co to za pisanie przez gg czy sms'y, tak się nie rozmawia o ważnych sprawach!
Dobra więc dałeś dupy i co teraz? Chce być sama więc ok, zero dzwonienia, pisania czy umawiania się. Żyj swoim życiem, zacznij spotykać się z innymi kobietami. NIE MA CIE DLA NIEJ. Nie chodzi o to żebyś był chamski tylko obojętny jak kolega. Zresztą wszystko masz po lewej stronie, ale coś mi się wydaje że za wiele nie przeczytałeś albo nie zrozumiałeś. A najlepiej to daj sobie z nią spokój, jeśli ciągle się sprzeczaliście i dawaliście sobie już 3 szanse to nie oszukuj sam siebie, rozstaniecie się i 4 i 5 raz.
Taka moja skromna opinia:)
Przeczytałem dokładnie co napisane i te artykuły niżej gracjana tez
Wiec spoko.
Co do tych rozstań to w sumie trafiłem na jej dziwne okresy 1 raz młodość oboje byliśmy smarkaczami. Teraz 2razy gdy to jej czas, ostatni gwizdek by pobawić się imprezy itp. I tak to jest, może jakby miała te okresy za sobą i szukała stabilizacji byłoby inaczej...
Dobra, a jak zadzwoni i powie, że chce się spotkać i pogadać bo w sumie poza gg nie chciała tego robić...
Lub ogólnie wyjść na piwo pogadać. To zrezygnować i pokazać że mi nie zależy czy jak??
Tak tylko, że każdy normalny człowiek nie robi tego przez gg.
To po pierwsze, a po drugie za 1 razem też tak mówiła i wyszło na moim jak ją olałem.
Ale przyjmę tą radę bo wiem że masz rację...
Dzieki
Pytanie.. Mijają np 3 miesiące laska się zaczyna odzywać zlać ją żeby mi znów życia nie rozjebała???
Laski często tak manipulują, tu niby zwykła kawa, a okazuje się, że emocje zaczynają tryskać z ich strony.
Odezwie się wiesz czemu?? Bo skonczyła to przez gg, a takie rzeczy to nie w jej stylu. Dlatego zadałem to pytanie. Tu nie chodzi o powrot poraz enty. Napewno będzie chciała pogadac o tym 1 vs 1 i boje się że pipka mi znów zagra na uczuciach...
Dlatego musze sie zdystansować i nie grać w jej gierki
Nie nie... Raczej chętnie słucham doświadczonych.. Tylko chyba nie zrozumieliśmy się..
"Chcesz zerwać, to zrywasz, chcesz pogrywania, to na pewno nie w ten sposób jaki opisałeś"
Sprawa wygląda na odwrót tak jak opisane jest na samym poczatku. To ona mówiła że kocha i tęskni ale nie potrafi zbudować związku. I chciała by się jeszcze wyszaleć w życiu bo przez obowiązki od 15 roku życia pracowała i nie miała na to czasu.
Więć to ona urwała sprawę przez gg, dlatego znając jej charakter pewno będzie chciała to dokończyć w realu, żeby nie wyszła na idiotkę.
wyszaleć z Tobą czy bez Ciebie? Chyba bez... Jakos jej przeszkadzasz. Jak ktos szaleje bez partnera to ja to nazywam zdradą
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Też tak to nazywam. Zreszta mowiłem, że bawić sie można do pewnych granic. Można pić driny, wódke tanczyc, ale pewna bariera jest kiedy się pojawia pytanie masz kogoś albo czy dasz telefon.
Wtedy trzeba umieć uciąc rozmowe i koniec. nie ma co jej tlumaczyc i tyle
Nie usprawiedliwiam, no może troche przez niepotrzebne emocje które muszę wyrzucić.
Ale pograła sobie konkretnie, więc nie pisze nic, nie odzywam się, tak jak to pisze po lewej stronie. Ona nie chciała kontaktu ze mną i mnie samego to się odezwię, jeśli będzie chciała. Ja na pewno nie zrobię tego.
Tak zrobie...
Tylko wkurza mnie to, że zamiast ugadać się i porozmawiać w 4 oczy to załatwia sprawe na gg. Teraz zrobi 1-2 tyg przerwy zeby ciut ochłonąć i zainicjuje spotkanie wyjasniające lub nie wiem jakie..
Ta dyskusja to chyba gen do niczego nie prowadzi, bo Ty swoje a urlich swoje
Urlich tak jak napisał gen, nie usprawiedliwiaj jej bo to aż razi po oczach, szukasz wytłumaczenia dla wszystkiego co ona zrobiła żeby tylko nie okazało się że ona jest "be". Musisz zrozumieć że im szybciej zostawisz to za sobą i zajmiesz się swoim życiem, tym szybciej po pierwsze wrócisz do świata żywych bo na razie to jesteś w niej zauroczony po uszy i to widać, a po drugie ona będzie z Tobą grać tak długo jak długo będziesz jej na to pozwalał. Gdyby ona chciała być z Tobą to by była - proste, A te jej gierki i słowa to dlatego że jej na to pozwalasz więc skoro może Cię trzymać na smyczy to będzie to robić bo dla niej to układ idealny, a Ty będziesz tylko cierpiał. Chciała koniec więc potraktuj to jako jej ostatnie życzenie, które dla niej spełnisz i zakończ to, niech poczuje że Cię straciła i zatęskni. A przede wszystkim zacznij się spotykać z innymi kobietami, to najlepsze lekarstwo na takie sytuacje.
ulri sprawa prosta baba ma innego a ciebie trzyma bo możesz się na coś przyda, przestań pierdoli o uczuciach, wyższych wartościach i wspólnych przeżytych chwilach.
Pójdziesz do łóżka z inną kobietą to zapomnisz jak ta miała na imię.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
No tego właśnie potrzebowałem takiego pier.olniecia z waszej strony.
Dzieki
Ja znam tą sytuację i wiem jedno... Im szybciej będziesz miał w dupie tym szybciej zaczniesz żyć! Pij, baw się i baluj człowieku, bo tracisz teraz czas którego nic i nikt w żaden sposób Ci nie zwróci!!!
Dokładnie i tym bardziej że to ja jestem w dużym mieście gdzie jest pełno fajnych foczek i imprez jedna koło drugiej.
Więc trzeba to wykorzystać...
Zacznę od przyszłego tygodnia, bo coś teraz mnie jakieś choróbsko zbiera.