Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

PUA i jego przyjaciółki.

6 posts / 0 new
Ostatni
Sempai
Portret użytkownika Sempai
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: w Polsce

Dołączył: 2010-06-23
Punkty pomocy: 41
PUA i jego przyjaciółki.

Poznałem dziewczynę, (A to ci niespodzianka ,nieprawdaż?)
której znajomość z początku uznałem za pole do ćwiczeń. Budowanie atrakcyjności , odbijanie ST czy gierek. Powiem szczerze całkiem przyjemnie się to robi będąc wolnym od myśli o niepowodzeniu, ze spokojem - na pełnym luzie. Spokojnie budując ramę silnego, pewnego siebie mężczyzny, który ją intryguje.

Po prostu ją uwiodłem. - To nie ulega wątpliwości.

Nie mniej jednak dziewczyna nie jest moim targetem, a w jako taką "przyjaźń" damsko-męską nie wierzę. W moim przypadku zawsze był jakieś zauroczenie pod tą przykrywką.

Pytanie brzmi:
Czy możemy utrzymywać stale status Quo na tym poziomie? Tak aby znajomość nie przerodziła się w żaden związek ,ale zarazem aby atrakcyjność pozostała na wysokim poziomie - Social wśród koleżanek.

Powiedzcie panowie coś na temat waszych "przyjaciółek"?

Zostać PUA - uwieść Femme fatale.
Na razie marzenie ,kiedyś rzeczywistość.

icey
Portret użytkownika icey
Nieobecny

Dołączył: 2010-03-20
Punkty pomocy: 54

Przyjaźń istnieje też kiedyś myślałem że się nie da a jednak. Takie przyjaciółki są bardzo pomocne ale nie wykorzystuj ich tylko do tego abyś miał dobra opinie. To jest twój najlepszy kumpel tylko że z cyckami ;D a wszystko się potoczy dobrze jeżeli macie z sobą bdb raport. Takie osoby na których można polegać/zaufać im są bardzo cenne.

Nie możliwe jest utrzymanie tego na dłuższą drogę lepiej szczerze z nią porozmawiaj i wyjaśnij jak to wygląda. Chciałbyś aby ktoś się tak Tobą bawił trzymał blisko ale nie pozwolił ci na następny krok ? Tak nie można kogoś traktować!

Dzięki za przyznanie "+"

"Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz."

"'Nie rezygnuj z celu, który wymaga czasu. Czas i tak upłynie"

Sempai
Portret użytkownika Sempai
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: w Polsce

Dołączył: 2010-06-23
Punkty pomocy: 41

Już przed napisaniem tematu wiedziałem jak zagram dalej, ale chcę mieć pewność, że to najlepsza droga. Mam jedną taką przyjaciółkę z tą tylko różnicą, że było coś więcej - stare dzieje. Nie chce powtarzać tego schematu i tu stworzyć relację " Kumpel tylko ,że z cyckami ;D " jak to sprytnie ująłeś. Targetem nie jest ,ale gdyby była facetem to miałbym szczerze zajebistego winga.

Zostać PUA - uwieść Femme fatale.
Na razie marzenie ,kiedyś rzeczywistość.

Włodek 3
Portret użytkownika Włodek 3
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Dziki zachód :)

Dołączył: 2009-11-02
Punkty pomocy: 3

Traktuj ją po prostu jak własną siostre, niech wszystko jest tak jak jest a jeżeli ona zacznie sie do Ciebie przybliżać to sprawa jest prosta. Zarzuć jej rame przyjaciółki i tyle, ja tu nie wiedze zadnego problemu.

A co do przyjaciółek to tez mam taką, którą traktuję jako przyjaciółke. Od samego początku naszej znajomośći. Z początku widziałem ze jest mną zainteresowana, ale laska nie w moim typie wiec wszystko rozegralem tak ze nastala taka przyjaźń Tongue Często rozmawiamy o naszych prywatnych sprawach, zawsze sobie doradzimy i jest ok. Warto miec kogoś takiego Wink

jasonbiggs
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-01-05
Punkty pomocy: 0

Mam takie 2 przyjaciółki od m.w. 2, 5 roku. Dobra opcja szkoleniowa no i piwo się fajnie pije. Te kurwiki w oczach i kino z ich strony - niby nic, ale coś tam w nich siedzi. Czasem było BLISKO łóżka ale czuliśmy, że to tak jakoś głupio:) Obie są niezłymi HB, ale nie tykam wszystkiego co się nawinie, jestem dość wybredny:)

Podrywaj tak, jakbyś jeździł na monocyklu - stanowczo, ale zachowując równowagę:)

xalos
Portret użytkownika xalos
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2010-12-08
Punkty pomocy: 10

Powiem tak, kochaj kobiety, ale ich nie krzywdź... Miałem kiedyś przyjaciółkę. Tzn. ja byłem dla niej przyjacielem, ale ona dla mnie... Cóż, byłem szaleńczo zakochany. Po kilku latach zdarzyło się tak, że zostaliśmy parą. Powiem Ci z doświadczenia: nic dobrego z tego może nie wyniknąć.
Polecam ochłodzić kontakt. Ja wiem, że to przyjemne czuć się adorowanym, ale jakoś mało moralnie.