elosza. witam w (szalonym) nowym roku.
sylwek był ciekawy, domówka u mnie. przedtem z nią i jej bratem uczyłem ją prowadzić auto. a sylwka spędzaliśmy w składzie:
Target, jej brat, kolega (adorował ją) no i ja.
noc- bracki zasnął, zostaliśmy we troje.
troche promili, ona zaczęła płakać, oboje ją pocieszaliśmy.
jakoś sie uspokoiła a powód? jej ex...
zdradzał ją itd,a impulsem do tego wybuchu płaczu był tel. przed północą. zadzwonił to olała go, później z życzeniami-ona z uśmiechem odebrała (naiwna ma wciąż nadzieje)
przyszła pora snu, a tamten ziomek nie chciał spać, ja już na materacu. ona do mnie z tekstem "zaraz do Ciebie przyjde tylko mu poleje i pójdzie spać". przyszła, wtuliła się i zasnęliśmy. następnego dnia pare buziaków ale humor znowu poszedł sie *****. napisała sms "jak tam" to odpisałem z opóźnieniem że mam kaca. dziś napisałem że jutro wpadne na lekcje jazdy a ona z tekstem "brata jutro nie będzie w domu" ;/ no to odp "ale ja przyjade do Ciebie" wiecie jakim sms sie zrewanżowała? "ale ja nie chce. nie bądź zły ale moje postanowienie noworoczne to zero chłopaków".
mało tego. był chyba jeszcze jeden który zrobił coś gorszego niż zdrada, tylko ona mi nie powie co to było.
niby prosta sytuacja ale nie do końca... co doradzicie?
pocieszasz ją po byłym chłopaku, takie tematy ucina się szybko i stanowczo
na razie to fajny jesteś umilacz czasu jednak nie na coś więcej
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
powiedz mi coś nowego...
co zrobić żeby nie być czasoumilaczem, wytłumacz mi co myślą kobiety w takich sytuacjach, przecież każda jak straciła chłopaka znalazła nowego i nie traktowała go jako pocieszacza prawda?
nudni ludzie, proszę bądźcie nudni gdzie indziej...
Zadzwoń - nie pisz.
Zabierasz ją na spotkanie i mówisz "umówmy się - jesteśmy teraz tylko we dwoje, Ty nie mówisz mi o swoich byłych chłopakach a ja nie będę mówił o dziewczynach z którymi się spotykałem." i zapodajesz jakieś miłe tematy
ale Ona mówi rzeczy takie jak "nie przyjeżdżaj, boję się, wszyscy są tacy sami"
nudni ludzie, proszę bądźcie nudni gdzie indziej...
Hmmm a może to po prostu jakiś shit test? No nie wiem, skoro tak mówi to faktycznie powiedz jej "OK, rozumiem, ale to przykre, że przez dwóch debili przekreślasz wszystkich."-no nie wiem coś w tym stylu. "Nawet nie znałem tych gości a ponoszę konsekwencje za to co robili" - chociaż to brzmi needy ale chyba ujdzie jeśli wie, że masz ochote 'na coś więcej'. No i olej ją, a pewnie sama się odezwie.
no kolezanka z kutaskiem,jak narazie.jak chcesz z nia byc czy zalezy ci na niej to dzialaj,pokazuj ze nie chcesz byc kolega
pocałuj ją, pokaz jej czego chcesz, nie pierdol tylko o żadnych związkach czy jak chcesz z nią bardzo być, daj jej emocje, potem ochłodź wasze relacje i tak cały czas, zrób jej tornado w głowie, tak aby zapomniała o byłym i traktuj to na razie jako miłą przygodę, bo mimo wszystko może stwierdzić że chce do niego wrócić
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
ok tylko jak ją przekonać do spotkania którego sie cholernie boi? nie pytać tylko jechać tam? czy odwiedzić jej brata w weekend i "wbrew jej woli" uświadomić jej że za mną tęskniła ?
nudni ludzie, proszę bądźcie nudni gdzie indziej...
normalnie 2 max 3 próby spotkania się nie chce to ją olewasz, nie traktuj ją jakoś szczególnie, to tylko kolejna lasencja
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki