Witam, ostatnio dałem totalnie dupy, jednak po ostatniej klęsce przeczytałem wszystko od nowa, fragment po fragmencie.
Teraz moje nastawienie, a najbardziej samopoczucie zmieniło się diametralnie. Chciałem gorąco podziękować najbardziej Gracjanowi za jego genialne artykuły, ale przejdźmy do rzeczy.
Jako nie doświadczony uwodziciel, w sumie z rangą TOTAL BEGGINER
, postanowiłem, zaprosić koleżankę na jakiś spacer. Tak więc, koleżanka jest w moim wieku, no i jest nawet ładna, często ją widuję w szkole jednak znam ją tak na prawdę na tzw. "cześć, cześć" no i ew. zapytac się o jakąs praktyczną rzecz (mam tu na myśli co było na klasówce z histori, poniewaz jest dosc obowiazkowa i rowniez jest w klasie humanistycznej, wiec zawsze mi podpowie co było).
Zbierałem się do tego cały dzień, oczywiście nachodziło mi do głowy milion wymówek dlaczego by nie podejść. w końcu jak już konczyli lekcje i przebierala się, podszedłem do niej i powiedziałem, że musze powiedzieć jej coś ważnego. Zaczalem od tego, ze znamy sie tak na prawde na "czesc, czesc" nigdy dluzej nie gadalismy (ona przytaknela i powiedziala, ze to fakt), powiedzialem ze wedlug mnie jest bardzo mila osoba(podziekowała) i chcialbym sie z nia blizej zapoznac i zapraszam ja na spacer. Oczywiscie powiedziala bez zadnego skrepowania, ze fajnie ze tak uwazam, ale ma chlopaka. Wtedy chwile sie zastanowilem i powiedzialem, ze to ty mi się podobasz a nie twoj chlopak i ze spotkanie proponuje spotkanie na jutro po szkole, bo w czwartek jest wolne i mam akurat wolny czas. Ona oczy jak pieciozłotówki i się zamyśliła, w koncu powiedziala mi, ze zapyta sie chlopaka czy jej pozwoli, powiedzialem, zeby jutro sie zadeklarowala. W tej chwili zadzwonil dzwonek i sie rozeszlismy, bo mialem jeszcze jedna lekcje. NA dodatek wracajac do domu rozmawiajac z kolezanka zupelnie przezprzypadek dowiedzialem sie, ze ona nie ma zadnego chlopaka, wiec jestem z siebie dumny, bo pierwszy raz w życiu odbiłem shit-test będą tego zupełnie świadom.
Teraz pytanie co dalej i jak to rozegrac?
Z gory dziękuje za rady, no i jezeli macie uwagi to oczywiscie przyjme je z pokorą
.
no działaj, proste lecz nie pytaj ją czy chłopak jej pozwolił, lepiej podejdź i powiedz konkretne miejsce i godzinę jak nie nie rób nic na siłę
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Uważam, że bardzo dobrze to rozegrałeś. Z pewnością mocno ją zaskoczyłeś tą odpowiedzią i masz u niej duży "+". A jak to dalej rozegrać? Chyba nie piszesz planu randki, co?
Umówiłeś się z nią na spacer, to jakby nie patrzeć musisz z nią o czymś gadać, a o czym to już samo wyjdzie. Ważne, żeby mówić dużo, bo w końcu się nie znacie. Początkowo możliwe, że praktycznie tylko Ty będziesz mówił, później daj jej się wypowiedzieć, niech ona się rozgada a Ty ją ładnie słuchaj ;] Następnie możesz ale nie musisz zaproponować kawę/herbatę/czekoladę i randka jak się patrzy.
I ja na Twoim miejscu nie wspominałbym o jej rzekomym chłopaku, a jeśli sama zacznie, albo nie zwracaj na to uwagi, albo zadawaj jej takie pytania na jego temat, żeby się zagięła i wtedy będziesz miał pewność, że Go faktycznie nie ma. A kto wie, może sama się przyzna
Niezle rozegrane,brawo.Pamietaj jedno to Cb interesuje ona a nie jej chlopak(jesli wogole istnieje;>).Na spotkaniu zaskocz ja pozytywnie i daz do KC.
Nie wiem czy wszyscy doczytali dokłądnie
, to że zobaczy co jej "chłopak" na to powie to nie znaczy, ze na pewno ze mna gdzies pojdzie, o randke to nie ma strachu, moze za duzo ich w zyciu nie bylo, ale jednak kilka. Chłopak to sprawa fikcyjna, bo dostałem to info od jej najlepszej przyjaciółki, która mi o tym powiedziała przy okazji pytania sie mnie czy ide z nimi do klubu.
Więc jutro po prostu zadać jej pytanie czy się zdecydowała iść tak, a no i jak juz bysmy szli od razu po szkole, wiec czy w szkole nie zaleznie od tego czy sie zgodzi czy tez nie gadac z nia czy raczej nie zaczynac gatki?
słuchaj ... na Twoim miejscu gdyby powiedziała, że chłopak jej nie pozwolił( zakładam ze jakiś jest jednak) zaczął bym się śmiac i zapyłał o czym jeszcze decyduje jej chłopak ? dodał bym drugie pytanie. a mianowicie cos w stylu "A pytałaś siebie czy chcesz iść?" później bym zmienił temat i starał sie zakończyć rozmowe... to powinno dać jej do myslenia... z resztą zobaczymy co Ci doradzą starsi w tym fachu pozdro ...
słowo jest tylko słowem...
Było tak, jak stwierdziłeś, zaczęła się tłumaczyć i powiedziała, że chłopak czułby się nie zręcznie w tej sytuacji, no i na kebaba kiedyś po szkole to chętnie. Odpowiedziałem, jej że jeżeli tak uważa i takie jest JEJ zdanie (zrobiłem lekką pauzę po słowie twoje) to ok, uśmiechnalem sie i odszedlem.
Mimo wszystko jestem z siebie zadowolony, bo jak to kiedyś słyszałem dla walczących heroesow nie najważniejszy byl wynik, lecz to jak walczyli. Dzięki za rady wszystkim, troche za pozno napisales, gdyby nie to odpowiedzialbym cos w stylu podobnym jak mi napisales
. Dzieki wszystkim za pomoc, no i w poniedziałek się umawiam z następnymi.
normalnie dobrze się zachowałeś, nie ma tragedii, to mi się podoba przyjacielu, teraz uważaj bo będzie mogła chcieć wzbudzić twoje zainteresowanie, nie leć od razu z wywieszonym jęzorem
pozwól jej się trochę zdobyć
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
NIE ODBIJAJ CHŁOPAKOWI KURWA DZIEWCZYNY!
ja bym takiemu wyjebal i to porzadnie. co to w ogole za zachowanie. jest zajeta to trudno, szukasz innej.
rozbrajają mnie takie wypowiedzi
Dzięki za przyznanie "+"
"Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz."
"'Nie rezygnuj z celu, który wymaga czasu. Czas i tak upłynie"
mati00 a może ten chłopak to tylko ST?? bo tego to tak nie wiemy do tej pory ??
nie no zrobiłeś dobrze, bo zrobiłeś jak uważasz .
nic lepszego od tego co napisał kokoskop nie doradzę .... mogę jedynie dodać zebys pamietał o trzymaniu dystansu do sprawy ...
pozdro
słowo jest tylko słowem...
Dzięki wszystkim za zainteresowanie tym tematem, a szczególnie mati00, stary wielkie dzięki podbudowałeś mnie i dałeś złotą radę( mam nadzieje, że wiesz co to ironia), ten chłopak to jest shit test, bo wiem na 100%, że go nie ma
, w każdym razie będe probował dalej, a z Mają, bo tak ta dziewczyna się nazywa, będę utrzymywał kontakt na tzw. "czesc, czesc".
Maja ? hmm czy ona przypadkiem nie jest z Halinowa
?
Kobieta wierzy, że 2+2 zmieni się w 5, jeśli będzie długo płakać i zrobi awanturę.
Nie ma kobiet idealnych. Są tylko takie, które potrafią nam przesłonić wady biustem...
Kobieta jest najsłabsza, gdy kocha, a najsilniejsza, gdy jest kochana
Nie
, Warszawa wita, jest dużo Majii w Polsce XD.
No ta moja była też z warszawy
halinów jest pod warszawą :> tak tylko pytałem z ciekawości bo jeśli to by była ta, to nie zazdroszczę xD
Kobieta wierzy, że 2+2 zmieni się w 5, jeśli będzie długo płakać i zrobi awanturę.
Nie ma kobiet idealnych. Są tylko takie, które potrafią nam przesłonić wady biustem...
Kobieta jest najsłabsza, gdy kocha, a najsilniejsza, gdy jest kochana