Witam.
Mam 21 lat
..w końcu się do tego przyznaje hah!
Czy waszym zdaniem idzie bzyknąć sąsiadkę która ma 28-34lata ? Która przykładowo jest po rozwodzie bądź ma lipnego męża
?
Jak wy to widzicie ?
Nie pytam ...żebyście odpowiadali za sąsiadke bo jasne jest że to wie tylko ona czy by chciała
Pytam ogólnie bo myślę że jest to ciekawy temat do rozmowy.
eee samotne baby po 30 to latwizna, a jak wielokrotnie dzieciata to zapomnij o przyjemnosci z tego bzykania
A nie poczuje się jak nauczycielka
?
2 problem że jestem z nią na dzień dobry, dzień dobry
Napiszcie coś więcej jeszcze,
"Czeeeesc, jestem maximus, maz w domu ? nie ? To teraz bede cie oraaał"
hehehe zart : p