
Witam wszystkich serdecznie, chciałbym poruszyć kwestie cechy charakteru o której wielu zapomina, wnioskuje to po blogach oraz postach na forum.
Tą cechą jest poczucie humoru. Jest to bardzo ważna cecha, wielu z was zaczynając przygodę z podrywem skupia się na pewności siebie, odbijaniu shit testów oraz
jak stać się alpha i to szlifuje lecz zapomina o dobrym humorze, cecha ta jest bardzo przydatna np. jak chcecie być w centrum uwagi podczas jakiejś imprezy
[nie mam na myśli robienie z siebie klauna bo to dwie różne rzeczy].
Po mimo pozorów bardzo trudno jest stac sie chlopem zabawnym jak jest sie sztywniakiem. Nie wystarczy wyuczyc sie paru dowcipow na pamiec, lecz nie twierdze ze to zly
pomysl bo na poczatku jest to podstawa. Ta cechce trzba czuc i po prostu takim byc tak samo jak pewnym siebie.
Ta cecha jest bardzo przydatna w nie jednej kwesti, postaram sie po krotce przedstawic pare sytuacji w ktorych poczucie humoru gra wazna role.
Na wstepie przedstawie wam skrocona wersje histori dwojga ludzi.
Byla sobie dziewczyna hb8 z wysoko podniesiona suko tarcza, nie byla latwa dla facetow. Nagle w jej otoczeniu pojawil sie pewien facet (przez wspolnych znajomych wkrecil sie do paczki)z pozoru pipa, zwykly frajerzyna, mial swoj styl ubioru przez co zwracal na siebie uwage, lecz glowna rzecz jaka go wyrozniala to nadzwyczjne poczuci humoru, dlugo to nie trwalo jak
stal sie chlopakiem owej dziewczyny. Fakt ze ich zwiazek trwal tylko jakies pol roku, chlopak zrobil z siebie totalnego idiote w oczach dziewczyny.
chce tu pokaz to ze na poczatku musial sie jej bardzo podobac i twierdze ze glownie dzieki poczuciu humoru [dla formalnosci nie twierdze ze tylko dlatego].
Kolejne zastosowanie owej cechy jest jak wyzej wspomnialem stanie sie w centum uwagi podczas spodkan ze znajomymi lub podczas nowo poznanych dziewczyn.
Dzieki jakiemus dowcipowi, zrobieniu czegos zabawnego [nie robiac z siebie klauna] lub powiedzeniu jakies zabawnej histori bardzo latwo mozna stac sie w centrum uwagi
nie wysilajac sie bardzo.
Wyobrazcie sobie ze idziecie z kobieta i jest niezreczna cisza ktora sie powtarza i poprostu nie macie o czym rozmawiac, w tym miejscu dobrze opowiedziec jakis dowcip, wprawic dziewczyne w dobry humor a temat napewno sie znajdzie.
Dzieki temu można tez w ciekawy sposób odbijac rozne shit testy oraz wybrnac z sytuacji kiedy kobieta ma do was jakies pretensje lub strzela fochy, nie trzeba zawsze być chamskim twardzielem który ma wszystko w dupie.
To samo tyczy się neegow. Negi sa o wiele ciekawsze jak wymysli się cos smiesznego.
Nastepne zastosowanie jest podczas budowania raportu, a mianowicie: poznajecie dziewczyne, w sporo przypadkach dziewczyny sa stremowane i nie wiedza co mowic, lecz gdy je rozbawicie przelamiecie tym samym jej treme a co za tym idzie zbudujecie lepszy raport oraz dziewczyna szybko sobie uswiadomi ze nadajecie na tych samych falach.
Często slysze w szkole jak dziewczyny mowia o jakims chlopaku ze ma zajebiste poczucie humoru i go bardzo lubia dzieki temu. Jaki wniosek się nasow ? Rosnie Twój social.
I to by było na tyle przykladow oraz zastosowan, jak ktos ma jakies zastrzezenia albo cos do dodania to pisac w komentarzach a poprawie blog.
Teraz tak od siebie.
Często zdarza mi się ze dziewczyny same do mnie dzwonia [nawet te z którymi się nie spotykam. Zwykle kolezanki] pod pretekstem ze zawsze umiem jej wprowadzic w dobry nastroj oraz poprawic humor jak maja jakis problem [bron Boze nie pocieszam ich, czasem nawet wysmiewam te ich problemy]
A wiec panowie nie badzcie sztywni, pewnosc siebie to nie jest wszystko. Pamietajcie o tym !
Pozdrawiam wszystkich uzytkownikow stronki 
Odpowiedzi
Podał przykład jak ja
ndz., 2011-01-02 13:58 — ZaperPodał przykład jak ja wykorzystuje poczucie hymoru:
Wiem, że słabo tańczę, więc jeżeli jestem na imprezie, to biorę dziewczyne ze sobą, po czym mówię 'nauczymy Cię tańczyć'. Cały taniec obracam wokół żartów i negów;) nawet się starać nie muszę;p A poczucia humoru się nie nauczysz;]
Oj nauczysz się. Można nie
ndz., 2011-01-02 14:44 — KookuOj nauczysz się. Można nie mieć talentu do czegoś, ale ciężką pracą można to nadrobić. Tak samo jest z poczuciem humoru, pewnością siebie i innymi tym podobnymi sprawami.
Mówią, że nie można zmienić charakteru, jeżeli ktoś jest introwertykiem, to nie zostanie ekstrawertykiem - z czym się nie zgadzam.
Wasz los leży tylko i wyłącznie w waszych rękach, pamiętajcie o tym.
tylko, że są 2 typy
ndz., 2011-01-02 18:30 — Cerbintylko, że są 2 typy introwersji. Są ludzie bardzo nieśmiali, zamknięci w sobie i z nich trudno z zrobić dusze towarzystwa,
a drugi typ to ludzie pewni siebie, z poczuciem humoru itd. tylko, że nie potrzebują towarzystwa, żeby dobrze się czuć.
PS. Sam jestem introwertykiem tego 2 typu
Całkiem dobry art, troszeczkę
ndz., 2011-01-02 15:09 — poprostu.onCałkiem dobry art, troszeczkę niedopracowany ale dosyć dobrze oddaje swój charakter i ma jasny przekaz.
Poczucie humoru to bardzo ważna rzecz w kontaktach z kobietami, oczywiście w rozsądnych ilościach bo jak przesadzimy to wyjdziemy tylko na fajnego kolesia, który cały czas robi z sobie jaja i nie potrafi być poważny.
Dlatego pamiętajmy o umiarze. We wszystkim.
Pozdrawiam
Ciężko mi to zrozumieć, bo od
ndz., 2011-01-02 15:16 — FoxyCiężko mi to zrozumieć, bo od urodzenia cechuje mnie poczucie humoru i nigdy nie miałem z tym problemu, ale z pewnością dla części osób badzo przydatny art!
Art niezły, ale to w sumie
ndz., 2011-01-02 22:22 — VimArt niezły, ale to w sumie podstawy...
Ktoś kiedyś (chyba gen, jeżeli to kto inny, sorry) napisał coś takiego "granica między komikiem a błaznem jest bardzo cienka". I cała sztuka nie polega na tym, żeby nagle z milczka stać się gadułą, ale właśnie na tym, żeby nie przekroczyć tej granicy.
Wszystko ma jakieś plusy. Jeżeli ktoś jest typowym sztywniakiem, nie powinien robić z siebie na siłę superzabawnego gościa. Bo będzie widać, że udaje. Każdą słabość da się przekuć w siłę, jeżeli się wie, jak to zrobić.
A opowiadanie dowcipów, kiedy zapada cisza... Cóż, opinie są różne. Moje doświadczenie mówi mi, że dowcipy opowiada się wtedy, kiedy się nie ma nic ciekawego do powiedzenia i laski to niestety wyczuwają. Trochę ciszy od czasu do czasu nie zaszkodzi - niech ona widzi, że też musi się starać.