Witam wszystkich !
Poznaliśmy się w internecie po roku wymiany wiadomośći, rozmów o życiu itd. Spotkaliśmy się wreszcie w umówionym miejscu pod dyskoteką, nie była sama, była jej siostra ii kolega.. starałem się być ostrożny, gdy dowiedziałem się, że znają sie długo i on kręci sie obok od jakiegoś czasu. Wybadałem sytuację i ponoć podkochiwał się w niej, ale ona niezbyt zainteresowana bo była po kilkuletnim związku z gościem, który ją zranił, co dla niej oznaczało trzymanie facetów na dystans. POdejrzewam wiec że zaszufladkowała go na przyjaciela , tak samo jak jeszce jednego nieboraka którego serio jest mi szkoda bo chyba się zakochał.Spotykalismy sie na dyskotekach, dobrze sie bawiąc, jest dziewczyną ni to wstydliwą ni to odważną ale zna swoją wartosc, jest atrakcyjna i nie daje się tak łatwo podejsc. Sprawa też jest o tyle trudna że onieśmiela mnie ta dziewczyna i dotąd nie pocalowałem jej jeszcze, ostatnio umówilismy się po dłuzszej przerwie na taki mały romantyczny wieczór w kawiarni, smialismy sie i dobrze spedzalismy czas jednak czuje jakby ona nadal miała tą blokadę po byłym i to mnie cholernie zniechęca bo jest dziewczyną która nie daje znaku w którym wiedziałbym ze moge sie zblizyc do niej.(gdy chce ją chwycic za ręke mówi zebym zabrał łapę i jest taka strasznie luźna ze mną, aż chyba za bardzo w nie tą strone co bym chciał) Po prostu nie chce wypalic z pocałunkiem nie w tym momencie co nie trzeba, a nie było (mimo ze znamy sie juz troche) tak dobrej okazji na to. Czasem myśle o przyparciu jej do muru o nagłym przypływie emocji, który ją zaskoczy i dzięki czemu zmieni do mnie stosunek, bo wiem ze teraz w moich rękach jest przyszłosc tej znajomosci. Dziś odebrałem ją od znajomych bo jej "kolega" nawalił się i pojechał do domu zostawiając ją bez mozliwosci powrotu do domu (jakies 60 km w dwie strony) no i nie wiem czy było to dobre posuniecie ale kumpel stwierdził że to dobra "baza" do dalszych kroków.W podzięce jej kolezanka i ona zaprosiły mnie i kolegę, który był kierowcą, na impreze w srode i mysle o tym zeby jakos to rozwiążać wszystko, zeby sie wyklarowało.Czytam poradniki, nie mam problemów z podrywaniem kobiet, ale ona mnie blokuje jakos, jak mam to przezwyciezyc żeby zbliżyć się do niej i zbudować tą strefę intymności między nami , proszę was o pomoc drodzy koledzy 
siema. kure widzę po długości posta i ogólnie po tym jak piszesz, że sprawa dla Ciebie jest poważna. Przede wszytkim pamiętaj żebyś nie dał się okręcić w koł palca( sam robiłem to 10 razy) pomogłeś jej jest git
tylko zauważ, że pełno tych kolegów(np ten co się upił) aha i pamiętaj że to tym sam masz myśleć jaki by to nie był kumpel to TY masz wiedzieć czy dobrze zrobiłeś.... a jeżeli laska za bardzo świruje daj sobie spokój albo pokaż że z innymi też się potrafisz bawić np. na tej iprezie na którą Cie zaprosiła... No i ostatnia sprawa impreza może być testem... powodzenia
słowo jest tylko słowem...
wybacz ale nie bardzo zrozumiałem to zdanie :
"aha i pamiętaj że to tym sam masz myśleć jaki by to nie był kumpel to TY masz wiedzieć czy dobrze zrobiłeś."
Nie jestem ekspertem, ale wydaje mi się, że zawsze warto trochę wzbudzić zazdrość u kobiety i zobaczyć jaka jest jej reakcja. Olej ją na jakiś czas. Chodzi mi to o to, żebyś spróbował nie latać za nią. Niech się zastanowi co zrobiła źle. Niech chociaż raz pierwsza napisze, zadzwoni. Powodzenia stary, ja też chyba nieźle zabujałem w przyjaciółce, ale pocałunek już mam za sobą
P.S Daj znać czy coś się ruszyło do przodu.
Nic co jest warte posiadania, nie przychodzi łatwo.
Jasne, tzn nie latam za nią jakoś specjalnie, raz przegięła z zachowaniem na dyskotece bo zamiast się przywitać to pokazała mi język i wydała z siebie jakiś dzwięk i uciekła (to miał być zart bo czesto sie tam widywalismy) ale napisałem jej ze nie odpowiada mi jej zachowanie i ze nie było to miłe, obraziła się,ze o co mi chodzi, ze sie chyba wyżywam i zablokowała nawet na gg,gdy o tym gadalismy (stąd wnioskuje ze jest nieco dziecinna dlatego tak ciezko cos pobrnąć z nią dalej)
Ale napisała życzenia na święta, spotkaliśmy się wyjaśniliśmy sobie przeprosiła że miałą ciezki dzien bo były bo praca i studia itd i było ok. Piszemy ze sobą własnie zrobiła mi shit test i niebardzo wiem co napisać hehe ale zaraz coś wykminie moze
o co chodzilo z tym ze sam masz mysleć... no uwierz w siebie nie bazuj zawsze na zdaniu innych. no i trzymaj troche do tego wszystkiego dystans... mówie Ci to strasznie pomaga chociaż jest trudne jeżeli zależy Ci na lasce ... powodzenia
słowo jest tylko słowem...
nie pocałowałeś
pozwalasz se, opieprz przez gg, wow
jedziesz 30 km w jedną stronę, a zapłaciła za wachę i flaszkę dała chociaż
zachowałeś się wobec niej jak kolega to masz,
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
z gg faktycznie klapa ale pogadalismy na zywo i powiedziałem ze zachowała się źle i przeprosiła
flaszki nie dała ale zostawiła dobre piwka i zaprosiłą na imprezę na którą w sumie miała iść z kolezanką tylko.
No i poszła na spacer z tamtym kolegą który ją olał w sylwka. Zartujemy sobie cały dzien, odbijam jej shit testy ze w koncu wyraźnie wymieka (staram sie tez ciągle wprowadzic ją w gadkę o sexie)ale traktuje mnie chyba jak kolege, cały czas nazywając gargamelem:/ Jakies "my sun" jeszcze ech troche dziecinada.Z innymi laskami sobie radze, jest sfera intymnosci itd jest zajebiscie ale z nia to serio przeprawa jakaś, własnie sie umawiam z kolezanką na sex itd, niby zarty ale pewnie dojdzie do tego bo mnie ku*wica strzela ale mam ochote na tamtą i to nie tylko samo bara bara.Podoba mi sie bardzo i wiem ze mogłaby byc szczesliwa, bo szuka stałego związku.W środę jest dyskoteka więc chciałbym sie do niej jakoś zbliżyć, pocałować, zbudować w jej głowie coś więcej. NIe narzucam się nie gadam o związku, ona dobrze wie, że spotykam się z wieloma dziewczynami, nawet pytała mnie ostatnio o moją byłą modelkę (zajebista sztuka). ech wyrazi ktoś jeszcze swoje zdanie, proszę was. Pozdrawiam