Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Ja 1 , kobieta 2 . Wróciła i rozjebała mnie w pył

Z początku chciałbym się przedstawić , mam 22 lata i nazywam się Arek , moja historia jest trochę inna ale bardzo podobna i przedstawię ją w inny sposób niż te co się tutaj pojawiają . będę używał dużo porównań z piłką nożną gdyż jest to moje hobby tak jak walki i siłownia

Krótko o sobie chce powiedzieć tyle aby wszyscy wiedzieli , że nigdy nie miałem problemów z kobietami , ba ! powiedziałbym ze szło mi zawsze rewelacyjnie i nadal idzie . Zawsze wyrywałem same najlepsze sztuki od HB8 do SHB bo zawsze się wysoko ceniłem i nizej nie schodziłem .

Moją gwiazdeczkę poznałem w wieku 18 lat i chodziłem z nią 8-9 miesięcy . Z początku było wszystko całkiem fajnie , szło po mojej myśli , dużo przytulania , seksu itp. , itd. O dziewczynie tej mogę powiedzieć tyle iż jest bardzo ładna i bardzo pewna siebie , z tego powodu też musiałem wystrzegać się dużej ilości shit testów z jej strony . Na jej nieszczęście ja też sobie do zarzucenia zbyt wiele nie mam , dużo czasu spędzam na siłowni więc jestem dobrze zbudowany i walki dodają mi dużo pewności siebie . Nazwijmy ją może D, bo będzie mi dużo łatwiej pisać . D była osobą o dwóch twarzach . Z jednej strony gdy byliśmy sami w domku była miła , ciepła i kochana , natomiast gdy wychodziliśmy do klubu to tam musiałem się nieźle na męczyć . Z faktu iż była bardzo ładna to była bardzo często podrywana przez różnego rodzaju wafli … wiem że chciała wzbudzić we mnie poczucie zazdrości , dlatego ja nie przejmowałem się tym i wyrywałem na jej oczach inne laski a to ją strasznie wkurwiało tutaj punkt dla mnie . Jej mina bezcenna , aż się gotowała jak tańczyłem z najlepszymi dupeczkami w klubie Laughing out loud , często rzucała głupie hasła typu „ a ten koleś jest taki fajny i w ogóle cos mi tam powiedział …” co kwitowałem „jak chcesz to się z nim umów a ja z M*(jej dobra koleżanka , blond wamp HB-9 . ostro na mnie leciała i wiele razy chciała mnie odbić jej) sobie polecę na basen , co ją szybko przyprowadzało do pionu i zaczęła się ogarniać . Była kiedyś sytuacja na jakieś imprezie sytuacja że M zaczęła wkładać mi jęzor w buzie , a moja niunia spała gdzieś zapruta , niestety się opanowałem i powiedziałem jej ze jestem z D i no wiecie … ją kocham ...;/ . Po około 6 miesiącach coś się zaczęło jebać w naszym związku . Przypominam sobie pewną sytuację która miała miejsce kiedy przyjechałem do niej do domku , siedzimy sobie na dywanie i cos tam robimy… bez pod tekstu nic takiego Laughing out loud i przyszedł do niej sms . odruchowo wziąłem komórkę do ręki i mówię jakiś Wojtek przesyła wiadomość i zaczynam czytać , nagle się na mnie rzuciła i zaczęła szarpać , drapać żebym nie czytał jej prywatnych wiadomości bo to jej sprawa , wtedy po minucie wstałem wziąłem bluzę zacząłem się ubierać i iść w stronę wyjścia , nagle zaczęła mnie przepraszać itd. Ale powiedziałem jej że pewnie woli sobie z kimś pogadać a jej tylko czas zabieram . Wtedy ciągle ryczała i mnie przepraszała . I tutaj uważam że straciłem pierwszą bramkę … zrobiłem się trochę miękki , zaczęło mi się jej żal robić że ciągle płacze i myślałem ze jej bardzo zależy i byłem bardzo wrażliwy na jej płacz . Dochodziły mnie słuchy że się gdzieś tam spotykała z tym waflem co wyżej wspominałem ale jakoś poszło dalej i to jak się później okazało w złą stronę . Tutaj pozwolę sobie wytłumaczyć to , chociaż specjalista nie jestem ale wydaje mi się że mimo to że miałem swoje zasady o których wiedziała i nie powinienem dalej z nią być to jednak nie chciałem przekreślać tego co było a ona chyba wzięła mnie za frajera co nie trzyma się tego co sam mówił i wydawało jej się że jak raz mogła to za każdym razem tak będzie . Niestety nasze stosunki były inne niż przedtem , było inaczej , po prostu nie czułem tego co kiedyś … była taka zimna , często nie obecna i drażniło mnie to , ale nie miałem pewności że leci w chuja … Kolejna impreza i ja musiałem odwozić ludzi no i los tak chciał że została na koniec sama pani M. w moim aucie , zaprosiła mnie do domu na herbatkę … plus ostre rżnięcie , na które tym razem się skusiłem , była rewelacyjnie ubrana i ogólnie rewelacyjna dupeczka Laughing out loud i wyszedł z tego jak się okazało mały romans w stylu moda na sukces Laughing out loud dalej chodziłem ze swoja ale cały czas posuwałem ta drugą . No i przyszedł ten dzień że moja chciała się spotkać i wiedziałem co się święci . Zaczęła coś w tym stylu „ nie wiem co do ciebie czuje … i myślę że powinniśmy od siebie odpocząć …” (to był jej rzut karny w 90 min , który niestety przestrzeliła …) i tutaj moja kontra i myślę że zdobyłem bramkę na 1:1 , powiedziałem jej że bardzo dobrze i kończmy tą komedie . mój związek długo z M. nie potrwał bo poza seksem nic mi nie mogła zaoferować , zresztą i tak czekały na mnie studia i się tak urwało . Pierwsze 3 lata zleciały mi jak w american pie albo lepiej , jak w lepszej amerykańskiej komedii dla nastolatków . Co tydzień balety , zawsze inne dupeczki , smakowałem mężatki , starsze , trójkąty i same akcje przekozackie . Niestety te 3 lata zleciały tak szybko i czułem taki nie dosyt , czułem się jak Barcelona a każda klientka była dla mnie jak Ossasuna czy inne Valencię której wrzucałem szybkie 4,5,6 zero i dziękuję zero wyzwania po prostu seria niszczenia . Brakowało mi tego co miałem wcześniej mianowicie takiej miłości jak z D. z początku gdy było naprawde rewelacyjnie czasami .

I teraz sytuacja z przed paru Miesięcy … wchodzę sobie coś zjeść do knajpy siadam i podchodzi do mnie D. i się pyta co podać Laughing out loud zonk takie oczy na nią a ona do mnie poczekaj wiem „rollo z mięsem drobiowym i sos na ostro” , widzę że dobra pamięć ;D wyglądała świetnie jeszcze lepiej niż 3 lata temu i … zaprosiła mnie na piwo. Zgodziłem się na piwo , na spacer i na seks. Zaczęła mnie prosić o jeszcze jedna szanse żebyśmy spróbowali jeszcze raz że teraz będzie inaczej … tak tak dałem się w chuja zrobić i się w to wkręciłem . Miesiąc drugi , trzeci i w czwartym jak już byłem totalnie wkręcony to zadała cios i mnie rozjebała na łopatki , że się nie mogę do dziś pozbierać . Powiedziała mi że się spotyka z jakimś innym i że chce z nim spróbować i nie wiem czy tym razem ona nie leciała na dwa fronty , może to taka zemsta z jej strony za M. ? Nie wiem , nie mam pojęcia . Nie potrzebnie pozwoliłem jej wrócić do gry , przecież wynik 1:1 może nie jest najlepszy ale patrząc na przebieg meczu wydaje mi się ze przegrywając 1:0 i fakt ze miała rzut karny w 90 min który przestrzeliła a ja wyrównałem w końcówce można uznać to za sukces . Ale cóż potrzebowałem wyzwania a ona dla mnie jest jak Inter mourinho , świetnie zorganizowana taktycznie , doskonały plan , perfekcyjnie wyłączyła mojego Messiego i Inieste z gry i pozwoliła rozgrywać piłke na własnej połowie . Porażka bardzo bolesna , bo nie jestem przyzwyczajony do takich porażek … w sumie to miałem posiadanie piłki 80% ale przecież posiadanie piłki to nie bramki .

Wybaczcie że to takie długie ale to przecież 3 lata ze sporymi szczegółami jakby nie było … mam nadzieje że nie będzie to taką męczarnią w czytaniu na jaką wygląda . Pozdro !

Odpowiedzi

Portret użytkownika Gongo

WarszawiakMisiek - weź się

WarszawiakMisiek - weź się ogarnij, proszę. Zachowujesz się jak tępy mięśniak z orzechem zamiast mózgu. Popracuj trochę nad kulturą osobistą i zainwestuj w słownik, bo to w jaki sposób komentujesz blogi innych jest irytujące.

Widzisz, ruchac moze i

Widzisz, ruchac moze i ruchasz wszystko co najpiekniejsze, ale zwiazku utzymac nie potrafisz. I jeszcze sie wkopac dajesz po kilku miechach. Juz nie wspomne ze spotykasz sie z ex na herbate z sexem. Laughing out loud szanujesz siebie? Gdybys byl kobieta, to bys mial przebieg jak Jenna Jameson (gwiazda porno).

Potwierdzasz, ze wyrwanie jest proste, ale utrzymanie zwiazku to dopiero sprawdzian. Potem tak jest, ze panienek pelno wszedzie, ale tej, co zawsze jest obok nie ma, bo sobie poradzic nie mozna. A ilosc pyknietych dziewczyn wcale nie robi z faceta wartosciowej istoty. Smile

A ex moze i sie zemscila (co jest baardzo prawdopodobne, bo szybko zaczela dzialac), a moze nie, a moze tak i nie, kto to wie? W kazdym razie dostales za swoje. I kazdy dostaje. Nie to zebym Cie jechal, ale rownowaga w przyrodzie zawsze jest i bedzie.

Portret użytkownika Alejandro

Szeregowiec Iniesta? : >

Szeregowiec Iniesta? : >

Warszawiaka nie komentuje bo

Warszawiaka nie komentuje bo szkoda słów ... żal mi go jakiś frustrat .

Marian22 - podoba mi się Twoja wypowiedź jest dosyć trafna i dużo w niej prawdy ale nie ze wszystkim się zgodzę ... ale rozumiem bo oceniasz mnie po 1 wpisie . Przyznam Ci rację , że trudniej jest utrzymać związek niż poderwać laskę . Zgadzam się również z tym , że ilość pykniętych lasek nie robi z faceta wartościowej osoby , nigdy się tym nie chwaliłem , nie o to chodzi , tylko w tym wpisie chciałem bardziej odzwierciedlić to , że nie mam problemów z kobietami ... zawsze byłem osobą szczerą i kierowałem się ta zasadą co jest tutaj przewodnią "szanuj kobiety nigdy nie krzywdź" nigdy żadnej lasce niczego nie obiecywałem ,wiedziała co chce i ona też tego chciała .

Co do ex to chyba nie do końca zrozumiałeś . Przede wszystkim nie byłem z nią na herbacie tylko na piwie Laughing out loud ... i to ona zaciągnęła mnie do łóżka nie ja ją . Nie chciałem z nią znowu się wiązać bo wiedziałem jak się skończy ale zaczęła płakać i obiecywać że teraz będzie dobrze . Ale dzięki za odpowiedź . Pozdro Smile

Alejandro - jaki szeregowiec ? Laughing out loud

Nie chcialem Cie ocenic, ale

Nie chcialem Cie ocenic, ale wyszlo jak wyszlo. Zwracam honor. Wink