Witam
Mam pewien problem, choc pewnie nie jest to problem, a ja tylko wyolbrzymiam. Mianowicie nie wiem co we mnie siedzi ale wczoraj poklocilem sie z dziewczyna o totalna glupote, blachostke. Juz drugi raz tak mi sie zdarza, to pytanie bardziej do psychologa, ale mniejsza juz z tym. Powiedzcie jak moge byc romantyczny, jak ja zaskoczyc w sylwestra?? Moze jakis maly podarek o 12?? Pozatym ciagle mam watpliwosci, ciagle sie martwie czy sie jej dalej podobam, dziwne to jest jestesmy ze soba tylko miesiac. Jak sie z nia widuje jest zawsze steskniona, przytula sie itd. Ostatnio byla przez 3 dni w szpitalu na badaniach, odwiedzilem ja mowila ze jestem kochany, nawet mowila co jej rodzina sadzi o mnie. Na samym poczatku ze mama uwaza mnie za przystojnego i poukladanego chlopaka, ostatnio ze jej chrzestnemu przypadlem do gustu. Ja mam ciagle watpliwosci, bo nie chce czegos zepsuc, chyba poprpostu brakuje mi wy*ebania na wszystko czasami.
pzdr
Jeśli to jest błahostka to sylwester i jakieś przeprosiny wystarczą. Pamiętaj słowo przepraszam oznacza, że już więcej tego nie zrobisz, dlatego zastanów się nad tym. Jeśli mówisz, że tęskni za Tobą i w ogole to znaczy ze jest zakochana. Postaraj się trochę dystansu mieć, ogranicz spotkania, niech ona wyjdzie z inicjatywą spotkań itp.
Nie myśl negatywnie, bo blokujesz się przed sukcesem..
"Boże chroń mnie przed przyjaciółmi, z wrogami sam sobie poradzę"
Chyba lubisz się nad sobą użalać... To nie problem tylko jakieś za przeproszeniem odchyły i my tu Ci kurwa nie pomożemy, sam musisz wiedzieć zeby zamknąć mordę i nie ciskać jej...
Najgorsze dla człowieka to obejrzeć się wstecz, gdy jest już za późno
Co to jest za problem? Weź poczytaj lewą stronę to dowiesz się o czego dotyczy ta stronka... Ja polecam oświadcz się jej.
Zawsze odpowiadam, nawet na głupie pytania. Ale to mnie rozwaliło.
"ze jej chrzestnemu przypadlem do gustu" - co to ma być ja się pytam?
Odpuść sobie trochę! Powiem Ci słwami Rycha Peji: "Zacznij żyć własnym życiem zanim usłyszysz o tym na płycie."
wiesz jak możesz spierdolić, takim myśleniem, czy zrobić tak a może tak, czy jej się to spodoba czy nie, wiadomo nikt nie jest idealny, bądź sobą, osobiście uważam że drobne kłótnie dodają to coś do związku
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki