Hey. Streszcze szybko o co chodzi.Koniec Pazdziernika,poznaje dziewczyne, spotykam sie z nia ok 5 razy ,pisze itp.Przyznam ze dosc mna zainteresowana po tym co i jak pisała i mówiła az do momentu ze cos tam sie stało (smierc kogos) Przestała pisac...Starałem sie wybadac co i jak bo jeszcze wtedy nie wiedziałem ze ktos tam umarł i poprostu myslałem ze mnie olewa i sie jej znudziłem.Dowiedziałem sie o co chodziło ( zmarł były dawny chłopak), pocieszałem a ona sie otwierała powoli..PO jakims czasie znowu zaczeła sprawiac wrazenie ze mnie olewa chociaz sie nie przyznawała i postawiłem sprawe jasno ze jakma mnie tak olewac to raczej dajmy sobie spokój.Ona ze nigdy mnie nie olewała i ze jestem uparty ale jak tak bardzo chce to ok.Niw wiem czy mnie tak naprawde olewała czy moze to było przez ta smierc ale ok.Przyznam ze jak mnie widywała to spogladała na mnie a ja twardo głowa nic.Tak przez 3 tyg cisza i nic.Po jakis 3 tyg moj kolega zeby wybadac sytuacje napisał do niej bo akurat miał jej nr.Pisałamu ze to ona zjebała to co było miedzy nami i nie powinna była sie tak zachowywac wobec mnie i ze zachowała sie jak gowniara i sie uparła ze sie nie odezwie bo jest za pozno. Minoł tydzien i odziwo wkoncu sie odezwała... napisała :przepraszam za wszystko ;(. odp spoko zdarza sie a ona to odebrała ze mam to w dupie...napisałem jej ze nie i jakos tam przez 2 dni sie układało.Nastepnego dnia srutututu,smski itp az tak do wieczora kiedy usnołem.Rano nic! chociaz wczesniej mnie budziła, wiec to ja sie odezwałem i było w miare ok.Wyszedłem na dwor z tym kolega co z nia pisał a on mi mowi ze wtedy co ja usnołem ona mu napisała smsa czy gadam z nim na jej temat?on zeby sie mnie zapytała.Wogole nie wiem czemu z takim czyms wypaliła i to by tłumaczyło sytuacje czemu rano nie napisała ale ok. Napisałem jej ze ja z nim na jej temat nie gadam , nie obgaduje i ze nie wiem czemu takie cos jej przyszło do głowy.Na to juz nic nie odp tak jakby sie jej głupio zrobiło.Dodam ze czesto sobie wmawiała i chyba to była prawda ze ma odchyły.Zreszta to wygladało jakby sama nie wiedziała czego chce.Nastepnego dnia napisałem jej ze jak juz jej przejdzie,bedzie wiedziec czego chce i bedzie miec ochote to niech sie odezwie a jak nie to niech mi tyłka po raz kolejny nie zawraca i do tej pory cisza tak jak wczesniej.Dodam ze dziewczyna raczej naprawde ma jakies tam odchyły i niekiedy sie dziwnie zachowuje i serio chyba nie wie czego chce.Akurat teraz jak sie z nia mine to jej twarz jest zwrucona w dół tak jakby jej było głupio.Teraz juz sie nie czepiam o co jej wczesniej chodziło 1,5 mies temu tylko o to co jej teraz mogło odpalic.doradzicie cos?? Bo sam juz nie wiem... Sory z długi tekst;)) Tak naprawde skoro miała by mnie dupie to by sie za pierwszym razem nie odzywała i nie przepraszała wiec wyglada ze sama nie wie czego chce...
No to rzeczywiście dziewczyna ma jakieś "odchyły". Pamiętaj tylko nie daj się złapać w pułapkę - starania się o nią w nieskończoność, to nie jest rozwiązanie.
Powiem tak, po kilku próbach- nieudanych, jak wyczytałem z Twojej wiadomości, powinieneś odpuścić. Zostawić to tylko na stopie koleżeństwa. Powiedz jeszcze w jakim ona jest wieku?
Nie myśl negatywnie, bo blokujesz się przed sukcesem..
"Boże chroń mnie przed przyjaciółmi, z wrogami sam sobie poradzę"
hehe no ,,odchyły,, ma . Jak sie uparłem ze sie nie odezwe za pierwszym razem to i za drugim tez nie bede ;p Jak bedzie cos chciec to sie odezwie zreszta juz jej to napisałem (wspomniałem o tym w poscie wyzej) a tak niech tyłka nie zawraca.Zreszta czekac w nie wiedomo ile nie bede bo moze rzeczywiscie nie wie czego chce... Ma lat 17 a ja 21. No moze jej zachowanie tłumaczy wiek ale nie wiem.
aureliusz21 hm... czy przytulanka?...no chyba raczej nie bo za nim jej ten koles zginoł to było normalnie i było widac ze ona chce zwiazku a juz po tym gdzies było dziwnie ale jakos sie odezwała z checia naprawy po czym znowu jej odpaliło i to po 2 dniach! ;p;p
Jak bedzie cos chciec to sie odezwie zreszta juz jej to napisałem
Moim zdaniem, jeśli napisze teraz do Ciebie to powinieneś dać sobie spokój, nie możesz być facetem na zawołanie. Zwłaszcza gdy podobna sytuacja już miała miejsce i dopiero odezwała się po 3 tygodniach. NIE CZEKAJ ! Są inne kobiety, wtedy ona zobaczy, że Cie straciła na powaznie, bo teraz pewnie mysli, że jakby co to jesteś Ty. A tak być NIE MOŻE.
Nie myśl negatywnie, bo blokujesz się przed sukcesem..
"Boże chroń mnie przed przyjaciółmi, z wrogami sam sobie poradzę"
Śmierć zawsze jest chujowym odczuciem, było jej nie pocieszać tylko postawić sprawę tak że teraz jest w lepszym świecie bez problemów... itp i wrócić do życia. Cztery lata różnicy na tym poziomie to dużo, za dużo , za jakieś pięć lat spoko ale nie teraz. Lepiej daj sobie spokój bo jak teraz są "chore jazdy" to pomyśl co będzie później...
Dodam jedno od siebie.
"[...]Minoł tydzien i odziwo wkoncu sie odezwała... napisała :przepraszam za wszystko ;(. odp spoko zdarza sie a ona to odebrała ze mam to w dupie...napisałem jej ze nie i jakos tam przez 2 dni sie układało[...]"
Było jej napisać że widzimy się, .... o godzinie....
Ty też byś odebrał że ktoś ma Cię w dupie, gdyby Ci napisała że wszystko spoko, ogarnij trochę. I jeszcze jedno, 21 lat i taka ortografia, naprawdę nie ładnie !
Pozdro
Pamiętam Twój wcześniejszy post i znowu morda zaczyna mi się smiać. Miałeś powiedziane, żeby nie pisać, a Ty dalej swoje. Olewa Cię ta dziewczynka i ma rację, bo widzi, że ma do czynienia z pizdeczką, a nie facetem. Sraj na nią, urwij ten kontakt, bo wiele tu nie zdziałasz popełniając te same błędy, a naprawdę szkoda Twojego czasu. Nie czytałeś lekcji i znowu zawracasz dupę tymi samymi problemami, zacznij myśleć i ogarnij tą zniewieściałą dupę, chyba że w związku to Ty masz zamiar być kobietą, a laska będzie Cię dymać różowym dildo na szelkach.
Więc czytaj lekcje, artykuły, blogi i won na dwór zaczepiać dziewczyny- i nie ma opjerdalania sję.
Jak bardzo wierzysz w swój sukces?
rosemayer święta racja! Człowieku czy Ty ją w ogóle widziałeś? Jedyny kontakt jaki opisywałeś polegał na pisaniu! NIE PISZ TYCH SMS-ÓW!!! Przeczytaj lekcje. Faktycznie mogłeś się stać jej przytulanką gdy jest smutna. Każdy wie, że śmierć to nic przyjemnego. Ale z drugiej strony, facet bierze wtedy dziewczynę w ramiona i pozwala zmoczyć trochę rękaw. A ciepła klucha pisze uczuciowe sms-ki. Oj nie wiem dlaczego, ale coś czuję, że Ty raczej kluseczkiem byłeś.
Olej ją znajdź inny target i trenuj. A poza tym... Po co Ty tu wchodzisz skoro nie stosujesz rad i lekcji?
;p
Przeciez kuzwa wyraznie napisałem ze sie z nia 5 razy w ciagu miesiaca widziałem ( dla zle czytajacych- spotkałem sie z nia w cztery oczy 5 razy, całowałem itp).Po 2 te spotkana były przed smiercia tej osoby wiec opcja z przytulanka odpada tak jak opcja z przytulanka w smutnych chwilach bo tydzien czy dwa wczesniej tak owych nie miała! Kuzwa sami opierdzielacie a sami zle czytacie!... A ciepłych smsków nie pisałem...