Witam koledzy PUA:P
Sluchajcie sprawa wyglada tak:
Poznalem fajna dziewczyne, ze szkoly, on jest w zwiazku na odleglosc...sa juz dosc dlugo, chociaz mieli pewna przerwe. piszemy ze soba, gadamy i jest bardzo milo ona nonstop jakies IOI wysyla i ostatnio powiedziala mi cos bardzo milego:
"ejj w sumie jest coś w Tobie co choleernie przyciąga i w ogóle nie chce się z Tobą przestawać rozmawiać, a wręcz chce się coraz więcej. I naprawdę mnie nakręcasz na siebie i nie wiem czy masz to po prostu wprawione do róznych dziewczyn,czy po prostu do mnie się dobrze dobrałeś. I jesteś pierwszą osobą której tak to idzie i z którą mam ochotę drążyć i drążyć znajomość. Tylko jedna rzecz mnie męczy od samego początku,że gdybyś wiedział,że jestem zajęta to byś do mnie nie napisał. i naprawdę, niby to są tylko dwa tygodnie, ale mogę powiedzieć że jesteś wyjątkowy. i mam nadzieję,że się nie przeliczam mówiąc to, bo nigdy nikomu nie powiedziałam tego tak szybko."
Potem za jakas godzine pisze mi zupelnie inna wiadomosc : w skrocie " ze ona mnie lubi ale nie chce robic chujowych nadziei, i ja chyba rozumiem ze ona jednak chce tego zwiazku na odleglosc, i ona bardzo chce tej znajomosci ale nie chce od razu celu takiego jak zwiazek" mniej wiecej cos takiego
ja jej napisalem ze ja jestem facetem i wiem czego chce chce jej szczesliwej niech mi powie ze z nim BEZ NASZYCH rozmow bedzie szczesliwa to ja zostawie. ale przyjazn mesko-damska mnie nie interesuje. ona odpisala ze musimy powaznie porozmawiac jak sie spotkamy (wraca w piatek)ale do tego czasu nie wyobraza sobie nie pisac ze mna.
i dzisiaj pisze ze snielem jej sie...
Co powiecie na to..?
"Związek na odległość ma sens, kiedy odległość nie jest dłuższa od długości ręki".
Co to jest związek na odległość? Dla mnie takie coś nie istnieje, widują się regularnie? Druga sprawa, piszecie, piszecie, ale się nie widujecie. Czemu? Nie pomyślałeś, że możesz być tylko kumplem z którym dobrze się pisze?
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
widuja sie wlasnie rzadko, z tym widywaniem sie...codziennie w szkole ale jakby ta znajomosc trwa ok 2tyg. i tylko ze dwa razy rozmawialismy sobie, a tak to pisalismy, i ona musiala teraz wyjechac i pisze mi ze wolalaby byc teraz w wawie, ze zawsze musi wyjechac jak nie powinna, ze jak wroci musimy sie zobaczyc ble ble... no wlasnie co zrobic zeby to nie byl kupelski zwiazek...
Zacząć od przeczytania regulaminu. Skoro nie chcesz, żeby to były kumpelskie relacje, to chyba jasne jest, że w Twojej cholernej powinności jest ją podrywać, a nie traktować jak koleżankę. Przez pisanie nic nie osiągniesz, więc zostaw to nieszczęsne gadu, i bierz się za realne działania.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
jak tylko bede mial wreszcie mozliwosc spotkania to uwierz ze bede podrywal w realu bo to jest oczywiste, juz po powrocie mnie zaprosila do siebie, na kawe wiec kwestia czasu...
ale wlasnie mam wrazenie ze traktuje mnie jak kolege dobrego albo po prostu nie jest pewna a nie chce ryzykowac bo jak nam nie wyjdzie to straci tez tego swojego chlopaka...
a plking wlasnie wczoraj cos takiego jej odpowiedzialem na to co mi napisala ale jak sie spotkamy to jeszcze sprobuje tego twojego tylko nie wiem dokladnie jak tych kotwic uzyc jakas pomoc?
po pierwszym tekscie należy przypuszczać, że chce. Drugi świadczy, że ma dylematy natury moralnej. Sama nie podejmie decyzji, to musi wyjsc od Ciebie. Piłeczka po Twojej stronie
Działaj
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
hmm...pojawila sie nowa sytuacja. Moge spedzic z nia sylwestra i bardzo mi sie ta opcja podobala, wiadomo duzo mozliwosci. Okazalo sie ze jej chlopak robi jej "niespodzianke" i przyjezdza do niej. Wiec beda razem na tej imprezie, ona mowila ze chcialaby i na pewno tez znajdzie troche czasu dla mnie.
I teraz pytanie jak myslicie isc na ta impreze czy nie ?
Jesli tak to jak to rozegrac, moze ta jego obecnosc da sie jakos wykorzystac?
Nie pisz, nie myśl o niej do czasu jej powrotu poćwicz w terenie, rozwiń siebie i swoje umiejętności budowania atraction. Sprawdza cię, jakiś chłopak na odległość? Dobre, żarty. Jest zainteresowana ale boi się, że wyjdzie na nachalną, wali ST jak z procy chcąc cię zmusić do tego byś w nią zainwestował i pogonił jak pieseczek. Ale ty zachowaj rozwagę i nie daj ponieść się emocją. NIE PISZ. NIC. Da jej to trochę do myślenia, w jeden dzień bądź dostępny dla niej a w drugi chłodniej. Tekstu tego stylu co napisałeś odbijaj żartobliwie, dając jej dawkę nie pewności "Że cieszysz się, że tak o tobie myśli ale jeszcze nie zasłużyła sobie o podobne zdanie o sobie - bo nie upichciła ci rumowca" - czy jak tam chcesz. Masz idealny moment do zastosowania P&P - i zastosuj go. Później napisz już jak boisz się dzwonić umów się i całuj.
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Jak chce sobie pisać to niech sobie pisze, jak jest napalona to super. Jak będziesz miał okazję się z nią przespać to to zrób. Tylko się zbytnio nie nakręcaj..bo jesteś tym drugim i narazie na zmiany się nie zanosi. Idź na tą imprezę a ją traktuj jak zwykłą koleżankę, baw się dobrze, rozmawiaj z innymi kobietami, podrywaj je..ona tam z kimś będzie a Ty z nią nie jesteś to baw się świetnie a nawet wyśmienicie. Jak będzie zazdrosna jak zobaczy, że podrywasz inne to jej powiedz, to co kiedyś powiedziałem jednej mężatce jak miała pretensje o inne, przecież Ty masz męża. I koniec dygresji.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
No wlasnie tak tez chcialem zrobic jak mowicie. A jak ona sama pierwsza zaczyna rozmowe to raczej wypada pogadac, nie?
Czy wykrecac sie i taki max. chlodnik?
Zrób tak jak napisał Ronlouis. Tylko nie przesiaduj z nią godzinami na gg i bądź bardziej niedostępny. Baw się dobrze na imprezie.
a z kim idziesz na tego sylwestra?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Popieram Guesta.
Co moge od siebie dodac hmm? Panna jest zainteresowana i co do tego nie ma wątpliwości, coś tam pisałeś ze zaprosiła Cię na kawe, hmm ciekawe dlaczego
? Jedyną przeszkodą dla Niej jest ten związek na odległość, widać ze Ją to dręczy troche. Bo niby chciałaby coś z Tobą ale jest jeszcze tamten. Dla mnie sprawa jest prosta, działasz i bedzie dobrze. Sama duzo juz zrobiła, teraz czeka zebyś Ją tylko przekonał.
no wlasnie ona wedlug mnie boi sie zaryzykowac... ostatnio powiedziala mi cos takiego : "ja nie moge ryzykowac jezeli chodzi o to o co walczylam ostatni czas"
chodzi o to ze oni ostatnio po przerwie do siebie wrocili...
No wiec panowie jest tak
Wczoraj w sylwestra bawilem sie idealnie tak jak mowiliscie zwlaszcza ze przed udalo mi sie spotkac z moja wybranka na spacer pomimo ze jej chlopak akurat do niej przyjechal do Wawy
Spacerujemy sobie, gadamy, trzymam ja za reke i ona po chwili "jakie ty wogole masz prawo trzymac mnie za reke" hahaha:P Ja od razu ja puscilem i mowie ze ja cie nie trzymam jak chcesz to pusc, ona tylko sie usmiechnela buziak w usta i mowi "dobra teraz przegralam:P", hehe idziemy sobie dalej i cos tam powiedziala kazalem jej dac sobie buziaka w policzki oba i ogolnie duzo takiej gry caly czas przytulanie, buziaczki w usta. I jej tekst "nie zostawie dla ciebie calego swojego zycia od razu, za duzo o nie walczylam, nie wiem po prostu czy za pol roku bede w tobie strasznie zakochana, czy na 2 tygodnie stwierdzimy ze do siebie wogole nie pasujemy. Mowiles ze jestes odwazny nie mozesz sprobowac tak jak ja chce na prawde taka przyjazn ze mna jest fajna"
heh...i co? ja jej powiedzialem przyjazni meskodamskiej nie ma niech mi powie ze z nim jest szczesliwa i nie chce sie ze mna spotykac rozmawiac itp. to ja sobie ide, ona oczywiscie ze mi tego nie powie i przytulenie...
piec ciasto, obejzec film itp...
A jutro mnie zaprosila do siebie na caly dzien
Panowie temat odswiezam
Wczoraj bylem u niej. I wszystko idealnie
poczatek delikatnie chlodno potem jakies buziaczki, przytulanie caly czas..no i wreszcie pierwsze calowanie i to mozna powiedziec ze z jej inicjatywy, oczywiscie pierwsza ja odsunalem i ona wtedy tekst "i tak sie konczy zapraszanie ciebie do domu" (juz na mnie wine chciala zrzucic;P) no ale odbilem, lezymy sobie i ona oczywiscie ze co my robimy ble ble...ale przestac jakos nie chciala:) no ale oczywiscie troszke obrazow potworzylem, dzialanie na wyobraznie, mowilem zeby mi zaufala, ona oczywiscie ze "boje sie ze zrezygnuje z czegos co mam a ty mnie zostawisz i bede sama"
pogadalismy troszke i co umowilem sie z kolega (skrzydlowym) i jego dziewczyna
w pubie kolega idealnie sie zachowywal akcji mnostwo godnych opisania ale nie wazne
kino z nia caly czas, trzymala mnie za reke, sama sie caly czas przytulala wiadomo
ogolnie dumny jestem z siebie i kolegi pieknie zagrane wszystko 
I co dzisiaj wiadomosc oczywiscie od niej i pytanie jakie mam plany ja mowie ze troche mam spraw do zalatwienia i kolega mnie znowu do pubu wyciaga wiec mozemy razem isc. No i ona w tym momencie ze niestety nie moze bo juz jest umowiona na caly dzien z kolega...
no i koniec kontaktu dzisiaj;/ i w sumie wydaje mi sie ze specjalnie to robi zebym byl zazdrosny wiec co jakis chlodnik maly czy nie przejmowac sie tym i nie wspominac nic?
Napisz jej: Baw się dobrze i uśmieszek
A Ty idź dalej się bawić chłopie! Coś mi się zdaję, że jest już Twoja.
hmm...co by zrobic jak teraz widze ze ma troche wyrzuty sumienia bo jednak go zdradzila, a z drugiej strony widze ze nie wie co sie dzieje z nia i nie wie co ma robic i jest taka chlodna, obojetna...
ktos cos podpowie ? calkowity chlodnik z jej strony...