Kurcze w kilku przypadkach miałem/mam tak, że zależy mi na lasce z dalszego otoczenia. Oczywiście z nią nie mam praktycznie żadnego kontaktu - numer itepe, więc muszę się kontaktować przez otoczenie.
Problem w tym, że osoby wprowadzające mnie w to otoczenie to inne dziewczyny i mnie po prostu blokują od tamtych. Albo widząc co się pisze, po prostu trzymają rękę na pulsie i dają znaki - tym gościem ja jestem zainteresowana. Co robić w takich sytuacjach? Kiedyś jedna po prostu powiedziała, otwarcie, że nie chce aby tamta pojawiła się na imprezie ... bo ona jej dobrze nie zna ;D ....a wcześniej ją sama zapraszała 
Proponuję przy najbliższej okazji spotkania z targetem zdobyć numer i działać. Skoro koleżanki z otoczenia są tobą zainteresowane to ona też pewnie będzie.
Zostać PUA - uwieść Femme fatale.
Na razie marzenie ,kiedyś rzeczywistość.
Taka kobieca ideologia heh..
Nawet przyjaciółka kobiety z która kręcisz, czy z którą jestes i dobrze Ci to wychodzi, bedzie chciała Ciebie miec...
Uwazam ze przyjazn kobieca nie zawsze jest trwała.
A Ty co musisz zrobic? Zbudowac sobie silny social proof w calym otoczeniu, nie mozesz sie ograniczac tylko i wylacznie do swojego targetu...
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Też miałem podobnie, dziewczynę w pociągu zagadałem, ale numeru nie wziąłem bo chciałem wziąć później, gdyż ją widywałem... Okazało się, że to był błąd bo kontakt się urwał i pozostał mi przez jej znajome. Z jedną się spotkałem i poprosiłem żeby mi załątwiła nr, oczywiście się zgodziła tak tak, oczywiście, a potem kontaktu brak, telefonu nie odbiera, nie odpisuje, zorientowałem się później, że ona na coś liczyła na naszym spotkaniu, bo nie bardzo chciała wracać do chłopaka tamtego wieczoru
. Olałem, poprosiłem inną, zobaczymy, może trafi się okazja to sam wyrwę, a jak nie to trudno.
Jak bardzo wierzysz w swój sukces?
O wiele lepiej olać pannę i zapomnieć o tej nowej znajomosci, anizeli prosic osoby trzecie o numer do niej...
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
martineden. "i dają znaki - tym gościem ja jestem zainteresowana" - skąd ta pewność?
rosemayer. Sam nie wiem czy lepiej załatwić nr przez koleżankę czy w ogóle nie brać, ale jeśli masz wybór, to tylko osobiście, bo inaczej stracisz w jej oczach. Druga trochę naginająca reguły pua sprawa to branie numeru. Widziałem wiele komentarzy tutaj, po tym jak gość po słabym, krótkim raporcie czy nawet braku ubiegał się o numer, żeby się nie dziwił, że nie dostał, że czego się on spodziewał. Ty pewnie też chciałeś najpierw lepszy grunt przygotować. Nigdy nie zaszkodzi o nr "poprosić", bo drugiej okazji może nie być, mimo że nam się tak czasami wydaje, bo regularnie jest okazja. Sam na tym polu wiele błędów popełniam
W jaki sposób odcinają ? W taki, że postronne osoby myślą, że ja jestem z tą laską "odcinającą "
Musisz kolego działać. Jeżeli masz okazje porozmawiać z targetem zrób to... Nie patrz czy target zna kogoś z Twoich znajomych żeby ewentualnie przez niego się zapoznać... Działaj!
Podejdź, pogadaj itd.
No tylko, jeśli jest kwestia albo przez znajomych, albo wcale, a jednak chce sie spróbować to chyba de facto nie ma nic do stracenia, ewentualnie zepsuty social
Jak bardzo wierzysz w swój sukces?
dzisiaj napisałem do tej co bym chciał;) Napisałem w sprawach powiedzmy bardziej merytoryczno-służbowych....a ona odpowiada abym napisał do jej koleżanki tej "odcinającej" .
Kurna myślałem, że kobieca solidarność nie istnieje ale chyba wśród przyjaciółek może coś takiego być
Przyjaźń między kobietami:
Pewnego dnia kobieta nie wróciła na noc do domu. Następnego dnia powiedziała mężowi, że spała u przyjaciółki. Mąż zadzwonił do dziesięciu jej najlepszych przyjaciółek. Żadna nie potwierdziła wersji żony.
Przyjaźń między mężczyznami:
Pewnego dnia mąż nie wrócił do domu na noc. Następnego dnia powiedział żonie, że spał u kolegi. Żona zadzwoniła do dziesięciu jego najlepszych przyjaciół. Ośmiu potwiedziło, że spał, a dwóch, że jeszcze jest...
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki