Witam, od pewnego czasu borykam się z problemem jednej dziewczyny.
Poznałem ją jakos we wrześniu... Czyli staż naszej znajomości nie jest jakiś zatrważający.
Generalnie z początku nic takiego, rozmowy jak rozmowy byłem dla niej cholernie wredny, niemiły...
Pewnego dnia mieliśmy się razem "uczyć" Jednak zamiast się uczyć rozmawialiśmy do późna.
Doszło do wymiany "nicków" skype, wiem (frajerstwo?)
Nie bardzo, jeżeli rozmowa jest głosowa i nie dajemy targetowi zbyt wiele czasu na zastanawianie się.
Poza tym przyrównać to można do rozmowy telefonicznej.
A że mieszkamy od siebie daleko tylko (studiujemy w jednym mieście).
No i tak przez ostatnie dwa tygodnie strasznie dużo rozmawialiśmy, zaczęło coś tam się między nami tlić.
Ale problem był jeden i w zasadzie podstawowy... Jeżeli wszystko idzie dobrze to musi być jakieś Ale...
Tym "ale" jest jej chłopak są razem dość długo coś około 1,5-2 lat.
Jej facet nie wie nic.
Nikt nic nie wie. Spotkaliśmy się dwa czy trzy razy.
Rozegrałem wszystko idealnie i schematem.
1 spotkanie (kino)
2 spotkanie - próba pocałunku w sumie dwa razy..
za drugim razem po prostu odwróciła się i pocałowałem ją w policzek.
Mówiąc "Wiedziałem że się odwrócisz a chciałem cię pocałować w policzek".
Strasznie się rozradowała.
Na st; Zostańmy przyjaciółmi - odparłem: "byłabyś niezłą przyjaciółką ale lepszą ukochaną dziewczyną" Poleciałem schematorem xP.
Im dalej w las tym więcej drzew. Przyszły święta nie rozmawiamy od poniedziałku. Wymieniliśmy jakieś 5-6 smsów.
+ krótka rozmowa tel.
Powiedziałem jej że nie pasuje mi to co robi swojemu facetowi.
I razem stwierdziliśmy że podejmiemy decyzje po świętach.
(Co z nami dalej)
Sam nie wiem co z nami dalej jestem generalnie na bardzo dziwnej pozycji. Powiedziała że to ode mnie zależy czy chce się z nią spotykać ona bardzo chętnie się ze mną zobaczy.
Powiedziała mi że "jestem wartościowy, i coś ją do mnie ciągnie..."
O co chodzi konkretnie? Nie wiem... Pytałem, "czego oczekujesz?" ona: "Sama nie wiem.".
Nie stawie jej przed wyborem on albo ja :S.
Ale ich związek troche trwa ii nie wiem czekać?
Wiem napiszecie: Zabierz się za inną. Ale ja chce te!
.
Jakaś rada co zrobić? By skutecznie to pokierować?
Mówcie co musicie wiedzieć by pomóc a udostępnię wam te wiedzę.
Pozdrawiam. Szept.
Ps. Nie jestem zakochany i nie siedzę w Iluzji
po prostu tak myślę czy się w to pchać czy powiedzieć jej "Papa :*"

wg mnie jesli byłaby szczęśliwa w swoim związku nie szukałaby wrażeń z kimś innym.. wg mnie jest prawie zielone światło
"Powiedziałem jej że nie pasuje mi to co robi swojemu facetowi."
a co Cie to obchodzi? W ogóle jaki facet? Dla Ciebie nie istnieje. Jesteś tylko Ty i ona. Działasz tak, jakby go nie było...
"Pytałem, "czego oczekujesz?" ona: "Sama nie wiem.""
- równie dobrze możesz pytać o trendy w gospodarce indyjskiej i aktualny kurs rupii
W skrócie: social proof, dobry rapport i atttract., dąż do pocałunku. Nie rozmawiasz o jej facecie, dajesz jej emocje. jednoczesnie jestes tajemniczy, niedostepny, masz swoje życie, spotykasz się z innymi kobietami (no bo przecież z nią oficjalnie nie jestes)...
Reszta po lewej!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Whisper91 a poradnik Saveriusa odnośnie wyrywania zajętej dupy to ty czytałeś???
Ja popełniłem taki błąd wyrywaniu zajętej dupy jak ty.Nie gadaj o jej facecie nigdy....
Jedyne co mi sie nasuwa to to żebyś jej dawał wieksze emocje i przeżycia niż tamten kolo.
Są dwie opcje:
1)Koleś sie frajerzy z którym jest a stąd niedaleka droga że będzie z tobą.
2)Piszesz że mieszkacie daleko od siebie to może panienka jak na studiach jest wrażeń szuka.Jeśli tak jest to długo niepodziałasz z nią musisz ją jakoś poznać jaka naprawde jest..Nie wiem poprzez jakichś jej znajomych..
Ja bym wszedł w taki układ o ile jest to opcja nr.1.
Miej jakiś target rezerwowy na boku, bo cie huj strzeli.
kreci cie taka laska ktora jedzie na 2 fronty ? Powiedzmy ze ja odbijesz , ale skad bedziesz wiedzial ze Ciebie za jakis czas nie bedzie robia w mydlo z innym kolesiem? tego nie wiesz dopoki sie nie przekonasz.Skoro ladujesz sie w takie cos to guest podal ci danie na tacy.
KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...
Re Mariusz: Faktycznie, no ja też widzę zielone światło, chodź w sumie... To nie jestem pewny czy aby ono nie jest zwyczajnie żółte ;d przed zielonym.
Re Guest: W sumie masz racje
. Ale wiesz, nie ukrywam trochę mnie sumienie ruszyło
. Bo koleś kompletnie nic a nic nie wie :/.
Może i jest cipą. Ale fakt racja dostarczyć jej emocji itp.
"W skrócie: social proof, dobry rapport i atttract"
Tego nie bardzo kumam. Nie siedzę w tych wszystkich skrótach nazwach specjalistycznych. Jakbyś mi to rozwinął.
Generalnie tak robię jak mówisz nie zachowuje się jak miękka faja która nie wie czego chce ;s na każdym spotkaniu daje jej jasno do zrozumienia, jednak ona ma mnie bodajże za podrywacza. Zadała mi pytanie "Którą bym była w twoim życiu?"
Na co ja, Hmmm "A jaką liczbę lubisz?".
Myśle że wie że w tamtym ma oparcie a boi się ze we mnie go nie znajdzie.
Re Lucas198820: Nie czytałem ;p jak możesz zarzuć link.
1. Robi jej afery o każdego kolesia, który się tylko pojawi taki typ zazdrośnika.
2. Jej facet to student też tutaj gdzie my. Także to nie tak że suka się zerwała ze smyczy ^^.
Poszukiwania targetu trwają (bocznego)
Re Matu6:
No chyba to jest najlepsze ;d podoba mi się ta tajemniczość i to ukrywanie chodź na dłuższą metę robi się to męczące ;d.
Kiepski ze mnie książę, i księżniczki brać nie będę...
W sumie ;d powiem tak, ostatnio dostałem taki strzał na otrzeźwienie jak się dowiedziałem pewnych spraw.
Już nie jest tak "różowo i cukierkowo".
Ona? Hmm w sumie masz racje... To może być taki flirt bez zobowiązań. Obecnie mam mieszane uczucia co do niej.
Kiepski ze mnie książę, i księżniczki brać nie będę...
Chciałeś linka prosze bardzo
http://www.podrywaj.org/jak_pode...