Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Wymarzona? Uwolnij się, gdy jest Twoją wymarzoną, nie jesteś sobą ;]

Mój drugi wpis - pierwszy zakończyłem informacją, iż jestem akurat w związku, ale mam swój wymarzony cel. Heh, głupi spróbowałem go zdobyć... :]

Jako, iż wiedziałem, że mój target jest wolny, musiałem najpierw zerwać z moją dotychczasową. Było akurat super, była we mnie zapatrzona - nie polecam tego robić w takich momentach. Szlag trafił 3 obiady, które dostawałem przychodząc. Wklejam, co gdzieś już napisałem, jak głupio wychodzi rozstawanie się:

"Musisz przyjsc z smutną miną i powiedziec, że nie czujesz już tego, co na początku. Ofc to strasznie ciężkie, bo już z daleka spyta się "co się stało". Potem będzie "jak to" i będziesz musiał znowu mówic. Potem będzie chodzic 20x z pokoju do pokoju, że nie rozumie. Im bardziej jej zależy, tym mniej będzie krzyczec a będzie milczec, bo uderzysz w jej serce. Uprzedzam, że będzie ciężko, bo co innego zaplanujesz, że powiesz a potem i tak dasz się poniesc. Przeprosisz, wyjdziesz. Potem kolejne spotkanie, na które musisz się zgodzic, bo ona musi zrozumiec a nie możesz kazac jej cierpiec."

Do celu -> target wolny, zawsze nas łączyło coś specjalnego, choć nie rozmawialiśmy wiele. Czułem, jakby ona też nie widziała nigdy nas jako kolegów, jedynie na linii mężczyzna-kobieta, co było w tamtym czasie niemożliwe. Podszedłem więc, będąc już wolny i zaprosiłem na wyjście, mając 2 bilety w dłoni. Bardzo chętnie się zgodziła. Wieczór trwał 4h i zakończył się odwiezieniem jej do domu. Co tu dużo mówić - spotkanie przebiegło idealnie. Było wszystko, historie, emocje, pobudzenie wyobraźni, dotyk (nieplanowany, od niej wyszedł po 2 min), byłem pewny, iż dostarczałem jej emocji, jakich nie dostaje od żadnych mężczyzn. Zawsze czułem, iż jest między nami porozumienie. Pod koniec spotkania zaprasza mnie na wyjście za kilka dni. Potem motyw, który pojawiał się tu parę razy w blogach -> nie potwierdza wyjścia, proponuje ja spotkanie, odmawia, mając owego dnia pracę. Po 2 nieudanych próbach mówi, iż sama się odezwię. Spoko, olałem.

Czas sobie mija, do udanych momentów aż do dziś można uznać doprowadzenie do sexu z nieznaną dziewczyną na pewnej imprezie. (druga w tym roku, w sumie z byłą dziewczyną wychodzą 3 -> proggresik Smile ). Przyszedłem na imprezę godzinę po rozpoczęciu, jeszcze słabo rozkręcona. Sporo nieznanych osób, jednak widzą, iż znajomi kleją się do mnie od mego wejścia, social poszedł ładny:). Przywitałem się również z nieznanymi mi osobami, piwko otwarte. Widzę przyszły łup (hb8, fotomodelka), rozmawiam 2 minuty i idę dalej. Taniec taniec taniec, mój żywioł. Rozkręcam parkiet - impreza rozkręcona. Target podchodzi, rozmawiam 5 minut i wracam do paczki. Potem godzina 0:30 <-- najlepsza na łowy (która miała pójsć to poszła, która miała zostać, zapraszam do mnie ;d), rozmawiam z organizatorem imprezy i targetem w pokoju. Organizator wychodzi, wymieniam 2 zdania z targetem i mówię, iż lecę się bawić. W tym momencie zostaje opleciony nogami (chwyt ala Fedor), dałbym radę się uwolnić... ale po co? Pocałunki, 10 minut później ręka wędruje od uda w górę, czuję przyspieszone bicie serca i przyspieszony oddech. Szept "zamknij drzwi i wróć do mnie" wyzwala u mnie uśmiech. Wstając, spoglądam w dół i mówie cicho "mamy dziś dobry dzień towarzyszu :)".

Wczoraj? Mijam przy okazji moją niedoszłą żonę, leci bezkształtne "hey" i idę dalej. "Fedor, a życzenia?"
Stoję, po chwili odpowiadam "nie chce cie zasmucic na swieta a moje życzenia nie byłyby miłe, nadal chcesz?" ona "tak"
"życzę Ci czasu, abyś zauważała uciekające ci chwile, życzę ci wytrwałości w spełnianiu obietnic, ale tak już szczerze, to życze ci po prostu miłosci

Ona czeka parę chwil i mówi "przepraszam, że się nie odezwałam"
"Twoje życie, rób z nim co chcesz:)"
"chciałam trochę pouciekać, niedawno się rozstałam. Jesteś świetny a ja głupia."
"nie musisz uciekać, nie gonię Cie"

Odchodzi, z odczuciem lekkości. Wyzbył się konieczności bycia z tą kobietą. Czuję wibrowanie od wykonywanego przez nią telefonu, jednak nie widzi potrzeby odebrania, również sms'y z przeprosinami i chęcią spotkania nie robią już wrażenia.

Ktoś tam miał rację, będą inne.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Bastek

Łoł.. stary.. gambit skoczka

Łoł.. stary.. gambit skoczka jesteś moim idolem i marchewka była i cicho było.. Fedor Emelianenko - no comments;)

Owszem było, ale minęło sporo

Owszem było, ale minęło sporo czasu i już wcześniej mi się odwidziało. Jeżeli na coś nie ma się już ochoty, głupotą jest to robić tylko, żeby się sprawdzić - całując ją a potem nie poznając bliżej, tylko bym ją zranił. Widziałem potencjał w tym momencie, nie potrzeba mi lekkiej ironii, żebym to dostrzegł. ;]

Portret użytkownika Italiano

Utrzymaj tylko teraz ten stan

Utrzymaj tylko teraz ten stan który masz po tej akcji bo na pewno duma rozwala twoją klatę a będzie coraz więcej takich dni towarzyszu. Smile
Dobra robota!