Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Kolejny dzien z zycia

Portret użytkownika Inquisitor

Dzien zaczal sie fatalnie, ledwo wylaczylem pc i polozylem sie do lozka - telefon. Kto do cholery dzwoni po 1 w nocy? patrze na numer, nie znam. Odebralem, dzwonil kurier, zakopal sie w sniegu, zaraz bedzie pod domem. Chcac nie chcac wstaje, ubieram sie, wychodze na mrozna noc. Na szczescie pogoda jest bezwietrzna. Odbieram przesylke, wracam do domu, jest juz prawie 2. Ide spac, za 4 godziny pobudka.
Ledwo zamknalem oczy kiedy do mojej swiadomosci dotarl przerazliwy dzwiek budzika... nienawidze tej melodii. Wstaje jeszcze bardziej niewyspany niz przed polozeniem sie, szykuje sie do wyjscia. W koncu wychodze na busa, wewnatrz spotykam dziewczyne, przed ktora sie kiedys sfrajerzylem. Przez glowe przebiega mi mysl, jaka ona jest ladna, szybko jednak skupiam sie na planowaniu dnia. Sluchajac muzyki mijam szare ulice, szarych ludzi, po glowie przewijaja mi sie mozliwe scenariusze, dziewczyny... jak zwykle licze na spontaniczna sytuacje. Dojechalem do miasta, pora na interesy. Po transakcji bogatszy o kilka banknotow udalem sie na uczelnie. Kumpel z grupy nie przyszedl, postanowilem wiec nie isc na pierwsze zajecia. Przed szatnia spotykam E, zauwaza mnie gdy przechodze obok, usmiecha sie. Lekkie kino z jej strony, zamienilem kilka zdan, wychodze na autobus. Jade do mieszkania, po kilku minutach sms od niej, ignoruje. Za godzine kolejny es, miala przerwe i chciala sie spotkac. Odp, ze nie ma mnie na uczelni, trudno, potem sie z nia zobacze - pomyslalem. Wychodze na autobus, super, przyjechal przed czasem. Gdzie sie podzial moj fart? ide pieszo, do uczelni 5km przez przedmiescie. Udalo sie zlapac stopa, zdarzylem, poszedlem na zajecia. W miedzyczasie pisze do E, ze mam czas o 15.30 i bd tu i tu. Czekam do 15.40 nie ma jej. Zirytowany ide dowiedziec sie o wyniki kolokwium, wspaniale... 0,2 pkt zabraklo do zaliczenia.
Wku*wiony wychodze z uczelni, E pisze, ze zajecia jej sie przeciagnely, mnie nie bylo i poszla. Odp, ze ma wracac. Nie wrocila, odpisala w moim stylu. Trudno, jej strata. Ide cos zjesc, zrobic zakupy i na busa, najwidoczniej dzis nie jest moj dzien. W pewnym momencie odzywa sie A, nie wytrzymala... przeprasza za ostatnie. Olewam. Wsiadam do busa, pogadalem z kierowca... Wchodzi hb7,5 siada na miejscu jednoosobowym, za mna. Rzut oka na nia, przesiadam sie blizej i zaczynam rozmowe. Na poczatku zdziwiona, ja mowilem przez 80% czasu, potem ona sie rozkrecila. W busie coraz wiecej ludzi, trzeba dzialac. wolam ja do siebie, na podwojne miejsce - odmawia. Odbijam st - przesiada sie. Rozmowa sie rozkreca, troche kina z mojej strony, mialem wrazenie, ze dobrze sie czuje w moim towarzystwie. zaczyna pytac o mnie, niewiele mowie, wole sluchac o niej. Od czasu do czasu pokazuje jej swoje zasady. Mowi, ze lubi byc fotografowana. Niewiele myslac wyciagam telefon, robie jej zdjecie. Stwierdzam, ze bedzie w sam raz do zdjecia kontaktu i podaje jej tel. Rzut oka na motyw (negatyw zdjecia polnagiej kobiety), wpisuje nr, imie N (nie zapytala o moje i jak narazie go nie zna). Puszczam sygnal, nie wyjela tel, zeby mnie zapisac, rozmawiamy dalej. Po jakims czasie wysiada, ja jade dalej. Wracam do domu, znajduje ja na nk i zaskoczenie - w profilu inny nr. Zobacze za kilka dni czy ja mam ten wlasciwy. Chwilowo cisza na tym froncie. Z kolei A dalej przeprasza, odpisalem, zeby sie wykazala jak sie spotkamy, bo przeprosiny esem sa raczej smieszne. Dojezdzam do domu, dzien sie konczy... Swieta, spokoj, wolne, dom... warunki do nadrobienia zaleglosci przed sesja.
Analizujac swoje zachowanie... Wciaz za bardzo mi zalezy gdy cos sie uklada. Za duzo myslalem o E. Glos... zdalem sobie sprawe, ze to wciaz u mnie problem. Mowie za szybko, trzeba nad tym popracowac.
Plany: odezwac sie do N, umowic sie z E, dac sie przepraszac A... i poznawac nowe dziewczyny, a te juz znane poznawac blizej.
3majcie sie i Wesolych Swiat!^^

Odpowiedzi

Portret użytkownika Nissanfan

Opanowanie, Opanowanie i

Opanowanie, Opanowanie i jeszcze raz opanowanie Smile Wiem ze to trudno, bo czesto mam takie momenty, ze wszystko pod gorke i w drobny mak, a szczegolnie teraz gdy swieta, egzaminy itp itd. Mimotego gratuluje wytrwania i ochoty do dalszego dzialania Smile