Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Czytacie ale nie rozumiecie-brak siły chcarakteru

Trafiłem tutaj wogóle przez przypadek ponieważ większość moich problemów z podrywaniem skończyło sie gdy miałem 17 lat więc nigdy żadnej pomocy nie musiałem szukać. Strone pokazał mi kolega i zapytał co o niej myślę i czy ma ona sens. Szybko zachwyciłem sie, że ktoś tyle dobrej roboty odwala dla innych i postanowiłem dołączyć do tej społeczności.

Chciałbym napisać cos o sile charakteru, a raczej jego braku u forumowiczów i wielu stosujących naturalne techniki podrywu. Bo moim zdaniem wszystko co pisze Gracjan powinno wychodzić z naszej naturalnej męskości. Czasami to zatracamy przez to że na przykład wychowuja nas matki albo dajemy sie zwieść życiem innych-większość społeczeństwa ma problemy z prawdziwą męskością i daje złe przykłady.

Ostatnio jakiś kolo podrywał moją koleżankę-stosował bezbłędnie wszystkie techniki Gracjana jedna po drugiej i uwiódł ją ku mojemu zdiwieniu dość szybko-w około tydzień. Kobieta o której pisze jest HB9 przy założeniu że HB 9.5 to maks bo ideałów nie ma. Jednak po trzech tygodniach zaczął pieprzyć sprawe. Mianowicie stosował on techniki LOSOWO!! Zaczął stosować na niej emocjonalny chłodnik w momencie kiedy ona zaczynałą go kochać naprawde i sama sie nakręcała bez niczyjej pomocy. W efekcie wystudził jej emocje do 30%. Dziewczyna zastanawia sie wtf? a on sypie jej tekstami o dystansie i o tym że nie może sie angażować, a ona coraz bardziej sie wkurwia.Ona zrobiła mu pare dni przerwy po czym koleś PĘKŁ tzn powrócił do swojej dawnej osobowości-zaczął dzwonić do niej, pisać, mówić że jednak cos więcej do niej czuje i nie mogą sie tak po prostu rozstać-na co ona pokazała mu że mogą:)

Ona go nie przekreśla wprawdzie ale teraz ma z nią conajmniej miesiac w plecy i z każdym dniem coraz więcej bo im bardziej sie przed nią płaszczy tym bardziej ona ma go w dupie.

Morał: Techniki podrywu to nie jest jednorazowy chwyt- to jest zmiana swojego życia i myślenia z bycia pół babsztylem-gdyż tak nazywam facetów zachowujących sie jak kobiety- na bycie pełnowartościowym mężczyzną. Ten chłopaczek o którym pisze jest sporo starszy ode mnie i dobrze wystartował ale gorzej z lotem i lądowanie było twarde... Moim zdaniem przegrał tę małą bitwę ponieważ nie był sobątylko kogoś grał. Grał kogoś o kim przecztał na tym portalu, w jakiejś książce etc- grał siebie którym chciał sie stać a nie był sobą podrywając kobiete.

Jego pewność siebie umarła ponieważ co to za silny facet który po każdej randce wraca do domu i gryzie paznokcie, czyta nowe arty i szuka pomysłów, często losowo wybranych na zdobycie lub pogłębienie relacji? Chodzi o tą naturalność i pewność w swoją siłę, nazwałbym to swoistym honorem faceta któremu nie wypada sie martwić o pierdoły bo nie one są najważniejsze.

Czego Wam wszsytkim oczywiście życzę.

Odpowiedzi

Portret użytkownika DDKamil

Trafne spostrzeżenie.

Trafne spostrzeżenie. Niestety już tak jest w naszym społeczeństwie że wszyscy by chcieli iść na skróty, odwalić fuszerkę i mieć piękny sukces. A długotrwale wyniki uzyskuje się tylko przy długotrwałej pracy Wink To nie jest nauka na tydzień i oo jestem PUA ;D Trzeba zmienić siebie, odnaleźć swoje prawdziwe ja, i dopiero zaczynać podryw Wink

Pozdrawiam

Dla Twojego kumpla to będzie

Dla Twojego kumpla to będzie świetna lekcja o ile wyciągnie wnioski. "Jak nie spierdolisz to się nie nauczysz":D
Takie akcje wg mnie to świetnie wyrabiają charakter.

Portret użytkownika wacek

Fatk. Ja też się sporo

Fatk. Ja też się sporo nauczyłem na porażce. Co prawda kiedy odnosiłem ową porażkę nie znałem tej strony, ale przynajmniej wiem co zrobiłem źle i jak do tego nie dopuścić ponownie. Ja to nawet lasce, w której się zakochałem podziękowałem później za to, że uczyniła mnie silniejszym człowiekiem. Pewnie się mocno zdziwiła, że zamiast płakać w kącie chodzę po szkole z uśmiechem na twarzy. Co prawda nie zgodzę się z tym, że jak nie spierdolisz to się nie nauczysz, ale przyznam, że porażka może wzmocnić bardziej niż jakikolwiek trening.

Portret użytkownika Kratos

Nie tylko podryw czyni z

Nie tylko podryw czyni z człowieka pełnowartościowego mężczyznę. Nie widzę powodów odnoszenia się jedynie do tego aspektu życia.
Obiektywizm... Co za tym idzie racjonalizacja i zrozumienie.
Facet... Podrywacz... Samiec alfa może radzić sobie świetnie z kobietami. Ale równie dobrze może nie dawać rady z własnymi życiowymi problemami, pracą, szkołą, itd.
Idzie to również w drugą stronę.
Jednak nie zawsze jedno mija się z drugim.

Nie mniej jednak siła charakteru to nie tylko podryw i umiejętna gra w relacjach damsko-męskich. To wiele innych, poważniejszych, ważniejszych spraw.

A stawianie kobiet/podrywu jako sens, cel, priorytet życia... Świadczy o słabości.

dobrze ujęte, nie o to chodzi

dobrze ujęte, nie o to chodzi by tylko nauczyć się kilku sztuczek na pamięć lecz by zmienić siebie.

Portret użytkownika skaut

to jest najwiekszy problem

to jest najwiekszy problem nekajacy 'nasza spolecznosc'.
i kazdy musi dojsc do tego sam, ze powinnismy zmieniac sie dla samych siebie, a nie dla/pod kogos. kazdy musi swoje po dupie zebrac. po to powstala ta strona by jednak bylo to troche mniej bolesne, jak bywalo w niektorych przypadkach.

Kratos - przeczytaj mój

Kratos - przeczytaj mój ostatni akapit. Chodzi w nim o to, aby kobiety i ich podrywanie nie byly najważniejsze a na pewno nie wyznaczały życiowych celi. Ale osoba która sie załamuje z powodu kobiety i uważa że to koniec świata niszczy sobie każdy aspekt życia. Chłopaki nie jedzą, chudną, odcinaja sie od świata. Ja absolutnie nie uważam żebym kogokolwiek szufladkował i nigdy nie nazwałbym swojego nieśmiałego kumpla ciotą bo koles jest kosmicznie zajebisty i możemy czasami sobie pogadać choćby o plaźmie kwarkowo-gluonowej. Ale takiego czlowieka nic nie złamie, on potrzebuje tylko wskazówek i uczy sie w ypsilon sekund. Chodzi mi o uwypuklenie pewnych spraw. Jeśli ktoś nie rozumie jakiejś kwestii proszę o pytania.

Portret użytkownika Kratos

Puchatek... To była taka mała

Puchatek... To była taka mała dygresja. Do przemyślenia. Że życie to nie film z prostym scenariuszem, gdzie wszystko jest przejrzyste czarne na białym.

Ale to już... Inna historia.

Portret użytkownika frozenKAI

Cała armia przechodzi

Cała armia przechodzi szkolenie ale tylko nieliczni zostaja komandosami....