Siemano chłopaki,
Chciałbym poznać Wasze zdanie w sprawie przyjaźni męsko-damskiej, czy uważacie, że takie relacje są w ogóle możliwe?
Macie jakieś doświadczenia w tej dziedzinie? Zapraszam do dyskusji!
Moje przemyślenia są do przeczytania na blogu:
Siemano chłopaki,
Chciałbym poznać Wasze zdanie w sprawie przyjaźni męsko-damskiej, czy uważacie, że takie relacje są w ogóle możliwe?
Macie jakieś doświadczenia w tej dziedzinie? Zapraszam do dyskusji!
Moje przemyślenia są do przeczytania na blogu:
Oczywiście, że są możliwe, ja ni widzę nic przeciw jeżeli nie chcesz jej poderwać.
Często się widujecie?
Vinci, wez przeczytaj jego temat, a nie nabijaj bezsensownych postow ^^
Do autora: Swietny wpis na blogu i widze, ze sie napracowales i chcec jakos ozywic forum.
Uwazam, ze taka przyjazn istnieje, jezeli nie patrzymy na przyjaciolke z porzadaniem, bo wtedy zaczniemy ja podrywac.
Osobiscie brakuje mi takiej ladniutkiej przyjaciolki, jednak mam jednak koebiete do ktorej moge sie zwierzac itp. Jedynie z nia moge pisac smsy ;]
Tyle mialem do powiedzienia jak na chwile obecna
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Nie doczytałem i już jakieś sapy, 95% ludzi z tej strony tacy są...
Oczywiście, że jest możliwa
I tak jak już zapewne zauważyłeś bardzo przydatna w relacji z innymi kobietami. Można by powiedzieć, że jeśli masz taką przyjaciółkę to idziesz na skróty bo zawsze szepnie swoim koleżanką jaki ty zajebisty jesteś :)Sam miałem taką kumpelę lecz eh.. długa historia.
-Czego się boisz?
-No podejść do niej, ona jest doskonała.
-Nic nie jest doskonałe to, że z wyglądu jest jak HB10 to nie znaczy, że jest mądra i miła.
-Nie prawda, jest doskonała, nic o niej nie wiesz.
-A ty wiesz?
krótko i na temat przyjazn miedzy kobietą a mezczyzną nie istnieje ktoś po latach wkoncu pęknie i sie zakocha ty albo ona ! bedziesz jej terapełtą przyjacielskim bedzie Cie lubiec z toba duzo gadac o twoich problemach itd i dla niej bedzie to dobre i nie bedzie chciała tego zmienic ale ty wkoncu pękniesz jestes dla niej taki miły taki uprzejmy doradzam jej dobrze sie rozumiemy mógł bym byc jej mezczyzną albo i na odwrót !! no chyba ze mówisz o "kolezenstwie" a nie o "przyjazni" to sa rózne rzeczy ! ale przyjazn damsko-meska według mnie długo nietrwa ktos sie wkoncu zakochuje
Też nie wierzę w takie bajki. Tak jak ktoś napisał wyżej, po jakimś czasie ktoś pęka i powstaje nie miła sytuacja, bo jedno się zakochuje, a dla drugiej strony jest dalej przyjacielem. Po za tym jak można przez tak długi czas kręcić się przy atrakcyjnej kobiecie i nic od niej nie chcieć. Najlepsza opcja to kuzynka/siostra w podobnym wieku, ale to już nie jest rzecz nabyta
poza tym uważam, iż powinieneś zastosować chłodnik.
Nie, nie ma takiego czegoś. Prędzej czy później to się zmieni.
mam znajomych którzy zamiast kolegów wolą towarzystwo dziewczyn i wcale ich nie podrywają.
a zdrowa była?
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
W moim przypadku zawsze miałem ochotę przespać się z Nią, ale nie chciałem, aby jedna noc zburzyła nasze relacje. Jako facet mam swoje potrzeby i to naturalne, że chciałem je zrealizować, jednak zdrowy rozsądek trzymał pragnienia na wodzy:D (poza tym przeważnie miałem inne dziewczyny na celowniku) Znajomość się skończyła, jesteśmy dla siebie 'chłodno serdeczni', ale nie mogę powiedzieć, że żałuję decyzji, które podjąłem. Było zajebiście, ale się skończyło.Cały czas uważam, że to była przyjaźń.
Mam respekt na blokach choć nie mam wielkich mięśni, dziewczynki chcą się ze mną pieprzyć-żaden ze mnie piękniś!
Przyjaciel to osoba której nie masz ochoty przelecieć i vice versa.
Osobiście nie wierzę w taką przyjaźń bo albo kończy się płaczem z jednej ze stron, albo seksem -no ewentualnie mizianem zatrzymanym w odpowiednim momencie.
Z powodu że zawsze byłem miłą przyjacielską pizdeczką czesto poznawałem fajne życzliwe mi dziewczyny. Czasem znajomośc trwała krócej, czasem dłużej. Część z was może niezgodzić się, ale większość z nich mogę nazwać przyjaciółkami. Nie dlatego, że nie było gdzieś (choćby z mojej strony) pożądania, ale dlatego że z obu stron była czysta serdeczna chęć pomocy. Uważam, że przyjaźń damsko - męska istnieje i kontrargumenty, że prędzej czy później taka przyjaźń się rozpadnie są "z dupy", bo czyż przyjaźnie męsko-męskie i damsko-damskie też się nie rozpadają?
Jeżeli ty polegasz na dziewczynie, a ona polega na Tobie i możecie sobie ufać to moim zdaniem jest to przyjaźń nieważne jak długo ma to trwać i czy sie skończy (zacznie/trwa) w łóżku czy nie to nie ma znaczenia.
Zależy od Twojej definicji przyjaźni. Ja swoich przyjaciół nazwałem nimi dopiero po...5 latach bliskich relacji.
Istnieje, pochwalę się nawet że mam taką jedna przyjaciółkę.
Oboje darzymy się przyjaźnią i znamy od X czasu.
Bardzo fajny blog swoją drogą, cieszy mnie że jest ktoś z głową
Semper Fidelis
BH Biznes-host.pl
jeśli ta koleżanka jest strasznie brzydka, tak że nawet litr wyborowej nie pomorze to tak, taka przyjaźń jest możliwa
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Kokoskop, bazując na moich doświadczeniach nie mogę się z Tobą zgodzić (co nie znaczy, że nie szanuję Twojego punktu widzenia). Było między nami erotyczne napięcie, ale utrzymanie fiuta w spodniach dawało mi wiele więcej korzyści, więc tego nie robiłem.
Mam respekt na blokach choć nie mam wielkich mięśni, dziewczynki chcą się ze mną pieprzyć-żaden ze mnie piękniś!
Dobrze jest znać kilka / kilkanascie takich kobiet które nie podobaja Ci sie , nie chcesz ich poderwac itp . One maja mnóstwo koleżanek z którymi mozesz sie zapoznac a pozniej.....
Myśle, że nie warto dywagować czy przyjaźń damsko męska istnieje. Moim zdaniem jest coś co można nazwać pseudoprzyjaźnią kiedy dla obu stron zyski z takiej relacji są dużo większe niż straty ale jak życie pokazuje na dłuższą metę to się rozpada. Zawsze komuś bardziej zależy i długość takiej znajomości zależy od tego na ile ten kto chce czegoś więcej potrafi sobie z tym poradzić.
Bo niby czemu wszyscy na stronie w obliczu odrzucenia przez kobiete jak mantre powtarzają żeby się nie bawić w żadną przyjaźń? Bo doświadczenie podpowiada, że emocjonalnie nikt kto idzie w komis nie jest w stanie tego ogarnąć i bilans zysków i strat wychodzi na minusie i każdy kto to przeżył wie, że prędzej czy później to zżera od środka.
Dobrze dążyć do takiej przyjaźni która to nie Ciebie zżera bo z tego dużo dobrego wynika. Fajnie też na pewno mieć jak to chyba mystery albo style określił – przeleciółke.
Ja tam zaprzyjazniam sie z kazda laska,jaka nie podrywam...dlaczego/Zawsze moze mi sie przydac,a dodatkowo mamy social proof i nic nie tracimy,bo i tak nas nie interesuje...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"