Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Opinia totalnego chama

12 posts / 0 new
Ostatni
Davidoff
Portret użytkownika Davidoff
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: O-ka

Dołączył: 2010-11-04
Punkty pomocy: 6
Opinia totalnego chama

Witam Panowie

Ostatnio zauważyłem że kilka dziewczyn w klasie jakieś 5-6 uważa mnie za totalnego kutasa wielkiego jak Polska od gór do morza. I tak się zastanawiam jak to może być postrzegane przez inne dziewczyny/osoby, ogólnie to po prostu jestem typem charakteru którego ktoś atakuje to nie pozostaję dłużny oczywiście nie jest to w stylu spadaj na drzewo czy coś tylko staram się to robić dość inteligentnie i aby nie pokazywać drugiej osobie że jej zaczepka robi na mnie większe wrażenie. Dziś kolega mi powiedział że ja nie daję się w ogóle skrytykować, tylko że to nie chodzi o to bo daję tylko jak krytyka jest bezpodstawna i wynika z nastawienia do mnie (negatywnego) a wręcz jest po prostu tylko po to aby na mnie zrobiło to większe wrażenie, on na to stwierdził że po prostu powinienem to odpuszczać no ale ja po prostu nie potrafię bo co jak co ale honoru mi nikt nie zabierze a już na pewno nie jakaś głupia cipa która uważa się za Bóg wie kogo. A i wynika to też może z tego że to wg. mnie dziewczyny które uważają że są takie fajne i w ogóle i nawet siebie nie potrafią skrytykować, a ja z niekiedy obstaję za słabszą osobą a już na pewno jak ją lubię a nieraz są takie sytuacje że któraś z nich coś palnie a jakiś powiedzmy "lamus" to potwierdzi to nie zauważają kto zaczął tylko od razu na tą słabszą mniej popularną osobę naskakują. No ale przechodząc do meritum jest też parę dziewczyn (tak mi się wydaję przynajmniej) które mnie lubią i nieraz im powiem jakiś miły komplement , powiem jakiś żart czy coś w tym stylu. Ogólnie to z reguły raczej robię dobre wrażenie ale jak ktoś mi nadepnie na odcisk to biada mu. I tak się zastanawiam czy to dobrze że wywołuję aż takie emocje ? Bo na pewno nie będę próbował się dostosować do kogoś bo tak będę miał więcej "dobrych" znajomych bo takich nie potrzebuję wystarczy mi te grono które mam a dosyć sporo już w życiu pracowałem i dosyć sporo naprawdę fajnych sobie znajomości narobiłem z wpływowymi gośćmi więc nie jest chyba aż tak źle. W ogóle wydaję mi się że lepiej dogaduję się z osobami starszymi o przynajmniej kilka lat.

Pozdrawiam Wink

wacek
Portret użytkownika wacek
Nieobecny
Inżynier podrywu
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2010-11-24
Punkty pomocy: 36

Chyba nikt nie będzie ci w stanie wystawić o tobie opinii nie poznając cię wcześniej.

Osama
Portret użytkownika Osama
Nieobecny

Dołączył: 2009-05-28
Punkty pomocy: 6

Być może i tak jest że wolisz rozmawiać z osobami starszymi, często bardziej doświadczonymi życiowo.
Ale nic konkretnego nie możemy Ci napisać czy doradzić bo nie znamy bliżej. A to w tej sytuacji by nam pomogło w interpretacji.
Ja podobnie nie lobię jak ktoś bezpodstawnie na "mnie wsiada" jakimiś słabymi tekstami, ale powinieneś spróbować zacząć olewać takie teksty, podchodzić do tego raczej nie w sposób nerwowy tylko z lekkim uśmiechem na twarzy i nie przejmować się zbytnio tymi wypowiedziami.

Nigdy nie patrz wstecz i tak nie będzie tak jak było kiedyś..

Zawsze bądź sobą, wyrażaj siebie, miej wiarę w siebie, nie poszukuj ludzi sukcesu po to aby stać się kopią ich osobowości.

Gryphonheart
Portret użytkownika Gryphonheart
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2010-12-08
Punkty pomocy: 0

Powiem Ci tak - JESTEŚ PRZEKLĘTY! Podobnie jak ja. Mam 26 lat i nie potrafię się z nikim dogadać za wyjątkiem mojej dziewczyny, która wie, że jestem cyniczny i nie poddaję się presji innych osób.
Rówieśnicy tego nie lubią - osoby starsze, cenią. Nie ma co się przejmować. Jak już zauważyłeś Twoja klasa to przekrój naszego społeczeństwa i nie mam sensu z nim walczyć. Tym bardziej zadowalać.

Najlepiej będzie jak zostaniesz sobą - bez względu na okoliczności (był chyba o tym demot na głównej hehe).

Pozdrawiam
GH

Davidoff
Portret użytkownika Davidoff
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: O-ka

Dołączył: 2010-11-04
Punkty pomocy: 6

Na pewno coś w tym jest że zdecydowanie wolę starszych bo mogą mnie czegoś nauczyć, zrozumieć pomóc poderwać jakąś dziewczynę itp. Ogólnie to w ogóle nieraz mam wrażenie że moi rówieśnicy to dzieci te wszystkie jakieś głupie gówna na Facebooku itp. te obrażanie się na siebie i przepraszanie zaraz w słitaśnych komentarzach po prostu mnie śmieszy część kumpli nawet nie potrafi gadać z dziewczynami chyba że po pijaku ale wtedy i laska musi być po % więc choćby i pod tym względem jestem inny ale w zasadzie to ani mnie to nie grzeje ani nie chłodzi nawet lepiej niech oni zostawią sobie wyrywanie panienek poznawanie na wirtualnie a ja będę to robił realnie. A i co do olewania tekstów to oczywiście nie traktuje wszystkiego jako atak na siebie czy zniewagę po prostu nie mogę sobie dać olewać twarz szczynami mówiąc że to deszcz a jak kogoś lubię i szanuję to też za nim się obstaję Wink Ale dzięki że chociaż nie jestem jakimś dziwakiem a na pewno nie jestem sam Wink

Pozdrawiam

rosemayer
Portret użytkownika rosemayer
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: okolice Warszawy

Dołączył: 2010-11-15
Punkty pomocy: 41

Ktoś napisał, nie pamiętam kto, coś w tym stylu: "Lepiej, żeby o Tobie mówili źle niż nie mówili w ogóle" Chodzi tu o to, żeby wyróżniać się z tłumu, więc jeśli jesteś pewien że jesteś w porządku, że nie prowokujesz sytuacji do awantur to wszystko jest ok. Zobacz na pewnego polityka "gasipsa", czy ludzie go szanują za jego umiejętności polityczne? Nie, ale już ma swoją partię. Inne przykłady: Doda, Wojewódzki Kuba. Kontrowersyjność to klucz do bycia popularnym. O kim się nie mówi to tak jakby nie istniał.

Jak bardzo wierzysz w swój sukces?

Ian Watkins
Portret użytkownika Ian Watkins
Nieobecny
Wiek: 36
Miejscowość: Walia / UK

Dołączył: 2010-10-13
Punkty pomocy: 1008

Przyznaję się do tego tekstu powyżej, to moje motto życiowe. ;]

rosemayer
Portret użytkownika rosemayer
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: okolice Warszawy

Dołączył: 2010-11-15
Punkty pomocy: 41

To Ty to gdzieś napisałeś Laughing out loud, a ja chciałem podczepić po Gracjana już. Sorki Smile

Jak bardzo wierzysz w swój sukces?

Ian Watkins
Portret użytkownika Ian Watkins
Nieobecny
Wiek: 36
Miejscowość: Walia / UK

Dołączył: 2010-10-13
Punkty pomocy: 1008

Wybaczam masz moje rozgrzeszenie:)
A poważniej, zachęcam do korzystania z powyższego hasła:) Lepiej przejść przez życie zauważonym, niż być ciągle cichą myszką bez własnego zdania. Apropo tego wszystkiego wczoraj czytałem wywiad z 4 mistrzem olimpisjkim dotyczącym arogancji i pozwolę sobie w temacie dotyczącym chamstwa zamieścić ciekawe fragmenty:
" Jestem zadufany w sobie. Byłem bardzo, ale to bardzo arogancki. Chodzi o to, by wiedzieć, kim się jest i być siebie pewnym. Jeśli chcesz coś zrobić dobrze, musisz mieć w sobie nieco pychy, musisz wiedzieć, że zrobisz coś najlepiej. Niestety, większość ludzi nie wierzy w swoje zdolności. Dlatego gdy widzą kogoś, kto mówi, że wierzy w siebie, od razu mówią: "O Boże, co za bufon". Czy to znaczy, że nie mogę wierzyć, że jestem w stanie zdobyć 4 złote medale, a potem to zrobić? Cóż za arogancja! Ludzie negatywnie odbierają to słowo. Tymczasem arogancja to forma wiary w siebie. "
Przyznam szczerze, jakbym czytał o sobie. Ale naprawdę da się z tym żyć. Nie chcę żeby ludzie mnie lubili, chcę żeby mnie szanowali. Pozdrawiam

rosemayer
Portret użytkownika rosemayer
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: okolice Warszawy

Dołączył: 2010-11-15
Punkty pomocy: 41

Bardzo często tak jest, że jak chcesz iść swoją drogą to zaraz tłum Cię pogrzebie żywcem bo nie wyznajesz takich przekonań jak "wszyscy". Ale jakąż wartość ma osoba która idzie niezachwianym krokiem tą drogą którą chce iść, a jaką wartość ma osoba która razem z innymi kopie leżącego. Kto tu tak naprawdę pokazuje siłę?

Może metafora niezbyt trafna, ale jakoś obrazuje to co mam na myśli. Smile

Jak bardzo wierzysz w swój sukces?

Ian Watkins
Portret użytkownika Ian Watkins
Nieobecny
Wiek: 36
Miejscowość: Walia / UK

Dołączył: 2010-10-13
Punkty pomocy: 1008

Mam lepszą metaforę-cytat. Jonathan Davis:
"Wszyscy się ze mnie śmieją, że jestem inny, ja się śmieje ze wszystkich, bo wszyscy są tacy sami". Odnośnie Twojej metafory, jak dodasz do swojego przekonania trochę charzymy, ludzie będą szli za Tobą, tam gdzie Ty. Więc warto mieć swoje zdanie.

Pat
Portret użytkownika Pat
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Miejscowość: teraz Ciechanów

Dołączył: 2010-07-20
Punkty pomocy: 2

zgadzam sie w calej rozciagłości Wink

A to moje:
"jeśli jesteś taki sam jak wszyscy jesteś niewidoczny .. tylko wyjątkowych ludzi widać zawsze, choćby w tłumie"

dlatego zawsze mam tak ze albo mnie uwielbiaja albo nienawidzą Wink taka juz rola silnego charakteru Laughing out loud