Siema,
Wracam po dłuższej przerwie bo pewne nowości. Otóż zaczęło się coś kręcić z pewną koleżanką ze studiów jeszcze. Generalnie dobra znajoma od 1 roku i tak jakoś zawsze coś nas ku sobie ciągnęło ale jednak nie wychodziło. Ona pojechała do innego kraju ale kontakt był trzymany. Jakoś się złożyło, że w te wakacje spędziliśmy razem kilka dni i coś się zaczęło dziać. Generalnie laska się mocno wkręciła, mi się podoba i też mnie kręci. Dodam, że dziewczyna w kilkuletnim związku ale z tego co wiem (zaufane źródło jej koleżanek;) ), że była z kolesiem bo się o nią starał i był pieskiem (dodam, że mieszkali ze sobą w innym kraju). Laska dostała zagwozdki bo pojawiłem się ja i powiedziałem, że jestem nią zainteresowany. Doszło do kilu rzeczy ale nie skonsumowaliśmy tego ponieważ najpierw chciała zakończyć jedną sprawę.
Do sedna. Rozstała się z tym kolesiem, wyprowadziła się, miałą wracać do kraju tak 4 good żeby ze mną być a tu nagle - że jednak nie jest gotowa do budowania nowego związku i że zdała sobie sprawę, że tyle ją łączyło z poprzednim kolesiem. Przyznam się, że mnie to zaskoczyło, bo twierdziła, że nigdy go nie kochała i że mocno ją fascynuję od kilu ładnych lat...Do tego jeszcze jakieś teksty, że boi się wracać do Polski.
Pytanie jak to rozegrać. Dodam, że wraca na święta i chciałbym z nią pogadać na ten temat - jako facet uważam, że takie rzeczy leiej rozgrywać twarzą w twarz a nie przez jakieś zjebane maile czy telefony.
Jakieś dobre rady?
Dodam, że jak laska jest ze mną to nie może się opamiętać i zachowuje się jak zakochana nastolatka.
Jak ją złamać?
Pozdro
Gen, to jest niestety (albo i stety) jedna z tych dziewczyn, które żeby uprawiać seks muszą dorobić sobie ideologię...
Do sedna. Rozstała się z tym kolesiem, wyprowadziła się, miałą wracać do kraju tak 4 good żeby ze mną być a tu nagle - że jednak nie jest gotowa do budowania nowego związku i że zdała sobie sprawę, że tyle ją łączyło z poprzednim kolesiem.
nie bardzo rozumiem, to znaczy wy dyskutowaliście sprawę bycia razem, że ona ma się rozstać z tamtym a być z tobą? co to, jakieś przedślubne zapisy w księgach wieczystych. gen dobrze mówi, za dużo to biurokracji przed włożeniem w ową panią tego i owego. Jak tam stare sprawy? Cisza czy niespodziewany zwrot akcji?
pozdrowienia
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
Knokk, skomplikowane to. Wiem, że brzmi mega zjebanie i sztampowo ale takich spraw z koleżankami, które nagle coś zaczynają do Ciebie czuć i nie potrafią się opowiedzieć łatwo się nie załatwia.
Sprawa wygląda tak, że działo się to i owo, seks jeszcze nie ale było blisko i paniena miała ochotę ale wolała poczekać (jedna z tych). Laska chce być ze mną ale ma jakiś burdel w głowie i nie umie podjąć odważnej decyzji o powrocie do kraju (nowa dziewczyna, nie tamta sprzed jakiegoś czasu - tak gwoli jasności).
Plan następujący: wróciła do kraju na święta, dzwonię do niej pewnie jutro albo pojutrze (kilka dni od jej powrotu) bez spinki żadnej że co u niej słychać i że mam nadzieję, że wszystko spoko i że chcę się zobaczyć z nią (bez podawania powodu jakiegoś poważnego, żeby nie spłoszyć). Jak się zgodzi to robię wszystko (oczywiście w granicach rozsądku) żeby domknąć temat. Bez zbędnych przyciężkawych tematów.
Co do starych spraw to była wróciła na kilka miesięcy do kraju, ale chyba po nowym roku znów wraca się "frajerzyć" za granicę. Ja żadnego kontaktu z nią nie szukam bo mam w ch**u:) Pozdro:)
Skoro w twoim towarzystwie się tak zachowuje to całuj, pieść i nie mów nic o związku sama tego zapragnie.
jest jedno ale: ona musi wrócić ze swojego wygnania, żeby tu ze mną być. Napisała mi jakiegoś beznadziejnego maila gdzie twierdzi, że nie jest gotowa na związek nowy bo jeszcze nie posprzątała po ostatnim...Rozumiem, że radzisz spotkać się z nią i po prostu ją znów uwieść?
i nie dorabiaj tej chujowej otoczki do calej histori - wygnanie itp. co ona? do burdelu sprzedana? to prosta droga do obwiniania sie o potencjalne niepoowdzeni. gdzie ton agresywnego zwyciezcy?
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
Z drugiej strony ona może po prostu sprawdzać twoją siłę po przez takie teksty.
Omiń temat związku.
Panowie,
Laska przyjechała na święta do Polski. Chcę do niej pojechać (mieszka u rodziców w innym mieście) i ją zaskoczyć. Nie będę się z nią umawiał bo mnie jeszcze zbyje jakimiś głupimi wymówkami. Chcę zachować się jak prawdziwy, moim zdaniem facet, powinien i po prostu załatwić sprawę do końca. Wezmę sobie do serca Wasze rady i po prostu powiem jej o co mi chodzi, omijając temat związku.
Macie jeszcze jakieś rady? Jak prowadzić rozmowę, żeby nie przesadzić w żadną ze stron?
Dzięki z góry. Pozdro.
Jak wygenerujesz klimat powaznej rozmowy, to polozysz temat zanim zaczniesz. Jedyna sensowna opcja to zamieszanie lasce w glowie a zeby to zrobic, musisz ja zaskoczyc zmiana swojego podejscia. A ruch w stylu "musimy powaznie porozmawiac" i sam przebieg tej rozmowy sa dla niej tak przewidywalne, ze usnie zanim skonczysz inwokacje.
Czyli radzicie nie jechać? Ale czuję, że jeżeli nie zagram otwarcie i po prostu się z nią nie zobaczę i nie pokażę się jej to telefon może nie wystarczyć...Generować poważnych rozmów nie chcę ale z 2 strony nie chce też być bez sensu zawieszony w próżni przez nią...
Panowie jakiś feedback?