Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Gdzie istnieje granica..?

5 posts / 0 new
Ostatni
Bastmil
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Piotrków Tryb

Dołączył: 2010-07-03
Punkty pomocy: 2
Gdzie istnieje granica..?

Zastanawiam sie nad jedna kwestia, ostanio na spotkaniu mialem taka sytuacje, dziewczyna powiedziala mi ze jej "dogryzam" nie potrafie teraz podac kakretnego przykladu bo poprostu nie pamietam. Ale zastanawiam sie nad tym tak jak w tytule powzej, czy istnieje granica miedzy nieszkodliwym, zabawnym negiem, a tym ze dziewczyna moze poczuc sie urazona naszym stwierdzeniem? Moze to zalezy od tego jak wysokie ma dziewczyna mniemanie o sobie, w jednym przypadku moze odpowiedziec na to, chcac odbdowac swoja pozycje choc nie sadze aby tak bylo w tym przypadku, to nie jest jakas plastikowa laska z sukotarcza z obrona +100, tylko zwyczajna prosta dziewczyna, nie ma jakiegos wyimaginowanego zdania o sobie, nie zachowuje sie jak ksiezniczna z wiezy ktorej broni straszliwy smok. Inna natomiast moze to poprostu urazic i bedzie jej przykro i sadze ze tak moglo byc tak w tym przypadku, jak sadzicie? Druga sprawa jest taka, na tej stronie przeczytalem zeby nie podporzadkowywac sie dziewczynie, nie robic to co ona nam karze, lub mowi roznie to mozna interpretowac. Jedna bedzie sprawdzala czy bedziemy jej sluchac jak piesek, tutaj moge kakretny podac przyklad byla ostanio taka sytuacja, jechalem z dziewczyna samochodem, jak to chlopak lubi bawic sie duzymi zabawkami, reczny i dalej, bylo to na parkingu przed supremarketem ona powiedziala cos, nie pamietam juz co to dokaldnie bylo ale sugerowalo to abym np. tak nie robil, czy tez zebym tak nie robil bo sie boi. Nie wiem co jej w glowie siedzi ale przejechalem kawalek i ponownie zaciagnalem drazek od hamulca recznego po czym stwierdzila ze jestem wredny, ale powiedziala to w taki sposob, jakby jej sie to najzwyczajniej podobalo. Byc moze chciala sprawdzic mnie, lub faktycznie cos bylo na rzeczy. To w sumie takie dwie kwestie o ktore chcialem zapytac i zarazem poznac Wasza opinie. Za polskie znaki przepraszam nie mam polskiej klawiatury, pozdrawiam.

promo
Nieobecny

Dołączył: 2010-06-06
Punkty pomocy: 16

praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka, nikt nie napisze Ci tu konkretów bo jak sam napisałeś każda kobieta jest inna...

O to właśnie w tym wszystkim chodzi by nauczyć się wyczuwać tą delikatną granicę między tym co wolno, co jest fajne i ją nakręca a między tym co jest po prostu... hamskie

ucz się, praktykuj, staraj się je oceniać (głównie charakter) a z czasem nauczysz się to wyczuwać, pozdr

moje odpowiedzi to moja gra, to mój styl, wisi mi czy się z nim zgadzasz, ważne że u mnie działa, dla mnie się sprawdza, nie musisz mnie kopiować, powielać, twórz swoją własną indywidualność

malomowny
Nieobecny

Dołączył: 2010-11-20
Punkty pomocy: 0

Negi to sposob na sprowadzanie lasek na ziemie, czyli obnizanie zbyt wysokiego mniemiania o sobie. Im wyzsze mniemanie, tym wiecej negow i grubszy ich kaliber. Jesli dziewczyna nie ma much w nosie i nie gra krolewny, to lepiej aby negi byly sporadczyne i wyraznie zartobliwe. Jesli z kolei ma zanizone poczucie wlasnej wartosci, to na negi nie ma miejsca - przeciwnie, trzeba budowac poczucie wartosci.

promo
Nieobecny

Dołączył: 2010-06-06
Punkty pomocy: 16

no to akurat "malomowny" sa takie podstawy;) też to stosuję, im wyższe HB tym bardziej neguję swój cel...
ale wszędzie trzeba znać umiar;)

moje odpowiedzi to moja gra, to mój styl, wisi mi czy się z nim zgadzasz, ważne że u mnie działa, dla mnie się sprawdza, nie musisz mnie kopiować, powielać, twórz swoją własną indywidualność

malomowny
Nieobecny

Dołączył: 2010-11-20
Punkty pomocy: 0

Dlatego odpowiedz jest prosta - nie ma jednej granicy. Dla kazdej laski jest inna.