Witam wszystkich jestem początkujący więc prosze o zrozumienie ;].
Otóż mam taką sprawę,że w sylwestra idę do kumpla na niezłą imprezę i chciałbym,aby dziewczyna, która mi się podoba tam była. Rozmawiałem z nią o tym czy by przyszła to powiedziała że nie wie bo jest zaproszona jeszcze w 2 inne miejsca.dodam że kiedys te dziewczynę miałem na jedną rozkoszną noc ;] i od tamtej pory ona mnie olewała i znalazła sobie chłopaka, lecz z nim już nie jest
(na szczęście).Chciałbym ją jakoś uwieść czy coś żeby ujrzała we mnie coś co sprawi że pójdzie ze mną na tego sylwka.
Proszę o pomoc z góry dziękuję ;]
pogadaj z nia o tym na luzie i pewnie- nie w taki sposob "sluchaj, tak sobie mysle, ee moze yy pojdziesz ze mna na sylwka". Troszke zagraj na emocjach, zaintryguj ja, zaciekaw tak, aby chciala przyjsc. A jesli bedzie sie upierac ze ma wazniejsze sprawy to olej ja- mozesz jej powiedziec ze nie wie co traci
o takie konkretne odpowiedzi mi chodziło. Dzięki ;]
nie mozesz jej pokazywac, ze AZ TAK Ci zalezy zeby tam byla.
musisz zadzwonic i sie spotkac przed tym dniem. pouwodz ja troche, spedzcid fajnie czas, zero gadki o sylwestrze, jak bedzie pytac to 'tajemnica'. podrocz sie z nia troche. zakoncz spokojnie, i niech Ci nie zalezy.
pozniej napewno bedzie sie dopytywac dalej gdzie idziesz z kim i kto bedzie. bo bedzie chciala byc w Twoim towarzystwie.
teraz wygladasz na needy i ona juz w glowie to widzi jak nie odpuszczasz jej w te noc na krok... a to nie o to chodzi.
Sztuka przekonywania.