Czesc. Nie wiem czy ta sprawa sie nadaje na tym forum bo nie dotyczy bezposrednio mojej dziewczyny tylko zazdrosnej kolezanki. Chodzi o to ze na studiach odprowadzalem czasem do domu moja kolezanke bo szedlem w tym samym kierunku. Zakumplowalismy sie bardzo, ja uwazalem ja nawet za swoja przyjaciolke jednak ona nie podoba mi sie z wygladu, wiec podszedlem do innej dziewczyny z roku, ktora o wiele bardziej mi sie podoba (jestem z nia juz 8 miesiaecy). I teraz moj problem jest taki, ze tamta kolezanka jest chyba zazdrosna, bo probuje mnie i moja dziewczyne przy innych obrazac. Jak mnie obraza to poprostu ja ignoruje ale jak obraza moja dziewczyne to ja jej dopierdalam np. kiedys powiedziala ze ona jest brzydka, to ja odp. ze chyba ladniejsza od ciebie skoro ja a nie ciebie wybralem. Nie wiem co mam robic, bo ta kolezanka bardzo mi sie by przydala chociazby o po to, zeby wzbudzic u mojej dziewczyny zazdrosc bo o nikogo moja dziewczyna nie jest zazdrosna tak jak o nia. Dajcie jakies rady
ot i odwieczny problem... kolejny argument "za", że przyjaźń między mężczyzną a facetem nie istnieje. Jedna ze stron chce więcej, lepiej lub gorzej ukrywając swoje uczucia.
Wydaje mi się, że tylko szczera rozmowa z koleżanką może poprawić relacje i oczyścić ( w miarę) atmosferę. Zaognianie problemu to nienajlepszy pomysł
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Hmm Guest zastanawia Mnie jedna rzecz, większość ludzi uważa, że przyjaźń między facetem a kobietą nie istnieje, tak jak sam to napisałeś. Noo bo po pewnym czasie pewnie i tak wylądują w łóżku.. To niby w czym jest problem jak koleś wpada w rame przyjaciela? dlaczego wszyscy uważają, że ciężko z niej się wydostać? Kolejna iluzja?
niekoniecznie wylądują.... problemem może być, że jedna ze stron chciałaby wylądować, ale nie do końca jasno i konkretnie daje drugiej stronie (niezainteresowanej) ten fakt do zrozumienia. Tłumi emocje, swoje potrzeby, być może nigdy z nimi się nie ujawni a frustracja narasta. Byc moze z biegiem czasu ta potrzeba zostanie na tyle stłumiona że nie będzie przeszkadzać w codziennych relacjach,
Panienka, ktora traktuje Cię jak przyjaciela z założenia nie chce z Tobą iśc do łóżka. Zapewniasz jej emocje, ale tylko pewien ich rodzaj. Dajesz poczucie bezpieczeństwa, bliskość, zaufanie, ale brak jest seksualności, erotyki, "tego" dotyku. Jak wiadomo wiąże się to z błędami popełnionymi na początku znajomości
W rozwijającej się "przyjaźni" na początku żadna ze stron nie zakłąda niczego więcej. To ewoluuje z biegiem czasu.
W ramie przyjaciela ty od początku chcesz czegoś więcej, ale nie wiesz jak to osiągnąć
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Hmm... ale w takim wypadku, przy odpowiednim rozegraniu więc, można zaciągnąć do łóżka "przyjaciółkę". Z tym, że "zostańmy przyjaciółmi" oznacza często "koniec kontaktu" bądz "kontakt mocno ograniczony" + ktoś na boku. Jeśli więc ktoś nie jest silnie zdesperowany na jedną laskę, może się z nią "przyjaźnić" i próbować wzbudzić w niej emocje seksualne.
hahahaha... mała dygresja:) nie chce mi się edytować, ale przeczytajcie pierwsze zdanie z mojego pierwszego postu:)


Właściwie cały wątek rozmowy jest zbędny
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Widzialem to wczesniej:) Glodnemu chleb na mysli;***
Pure-O... ty byku, Ty!!!
;P
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Haha ;D