Witam,
Mam dla was dzisiaj nie lada wyzwanie...
Mianowicie, jestem w związku z kobietą od 6 miesięcy i mamy problem z jej matką. Jest straszną zozłą dla mniej, nie pozwala jej wychodzić z domu, w tygodniu, cały czas karze jej się uczyć. Po szkole od razu do domu (czasem, jak razem kończymy lekcje to idziemy do mnie na mały numerek) jak się spóźni to od razu prucie wypytywanie... mam tego powoli dość.
Moja gadała z matka o seksie , że zaczęliśmy to robić i ze chce się wybrać do ginekologa po jakieś zabezpieczenia to od razu odmówiła i zabroniła jej się kochać ze mną.
Jest jakiś sposób żeby przekonać ją przynajmniej co do mojej osoby? chodzi mi głównie o zaufanie, że jak jest ze mną to żeby miała lajty. O ruchaniu i zabezpieczeniach tez bym chciał to jakoś załatwić, ja mogę zapłacić za koszty wizyty u ginekologa i środków anty.
Mamy po 18 lat. Moja ma jeszcze siostrę w wieku 22-23 lat która mieszka z mężem i dzieckiem razem z nimi. Jej matka z siorą świetnie się dogadują i ogólnie dobrze ze sobą żyją a moją kobietę traktujaą jak śmiecia...
Co mogę zrobić?
Ja jestem ze swoją już 4 miechy , ale z jej rodzicami kontakt mam lepiej niż świetny. Po prostu zapoznałem się z jej rodziną pokazałem im , że dobrze zajmuje się córką i tyle. Nawet dostałem zaproszenie na rodzinną imprezę
Myśle , że albo ma jakis powód dlaczego cię nie lubi albo jest zbyt zatroskana o córkę... Ja bym starał pokazać się jej mamie , że się jej córką dobrze opiekuję i nie jestem napaleńcem.
też rozmawiałem z jej matka tyle że tak na luzie, pogratulowałem cudownej córeczki i ogólnie mnie lubi, bo sama mówiła rodzinie, że jestem dobrze wychowany, miły i ogólnie OK ale tu nie chodzi o mnie.
nie pomogłeś mi za bardzo
Moze chodzi jej o to , że jednej córki już nie ma w domu i chce drugą zatrzymać... Może też twoja "teściowa" uważa twoją kobietę za nieodpowiedzialną , może zawiodła jej zaufanie i dlatego nie chce dac jej więcej swobody... Nie jestem w stanie wywnioskować z twojego posta o co dokładnie może jej matce chodzić. Możliwości jest wiele.
ta druga córka jest cały czas w domu, mieszka z nimi.
możliwe, że chodzi o zaufanie ale ona jest traktowana z góry jak gorsza... nie podoba mi się to. czasem nawet płacze o to ;/
Ta matka jest po prostu nadopiekuńcza. To jest problem zaufania i szacunku do własnego dziecka. Jak na moje powinniście z nią szczerze porozmawiać. A jak na ta sytuacje reguje jej siostra? Może ją wykorzystacie równiez do rozmowy.
jej siostra to kurwa... ona głównie prowokuje wszystko
niezły komentarz......
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
Nie Ty, a ta Twoja musi z matką szczerze pogadać bo innego rozwiązania nie ma... Ewentualnie możesz zabić jej matkę, ale nie jestem pewien czy panna wtedy pokocha Cię bardziej i będzie przynosić paczki do mamra...
stara widzi że córka dorasta a przecież tyle zła na świecie się dzieje, w W11 pokazują a to na faktach
ja bym nic nie robił, zaczniesz się przymilać, będziesz próbował wyjaśnić jak jest to zacznie myśleć że coś kombinujesz, przekona się do ciebie lub nie
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Niektóre matki tak mają że nie mogą się pogodzić że ich młodsza córka staje się kobietą i próbuje się uniezależnić. Sam mam ten temat na tapecie. Próbuję przekonać jej matkę swoją opiekuńczością wobec córeczki i odpowiedzialnością. Powodzenia
przeczytaj sobie o mamusinej miłości w najlepszym wydaniu
http://www.podrywaj.org/mamusia_...
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
knokk... to mi się śni po nocach
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"