Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Z cyklu: Za dużo myślisz - Twój inner game

Cześć, od zawsze nie mogłem zebrać się by coś naskrobać ale jak się uda to będzie to cykl mniejszych wpisów dla młodszych userów (mniej doświadczonych)
Za dużo myślisz? O co kurwa chodzi? Stwierdzenie to przewija się na stronie co najmniej kilka razy w ciągu tygodnia. Postaram się rozwinąć je chociaż z jednej strony i pokazać co niektórym jak dużo jest w nim prawdy…

Za dużo myślisz… Wstajesz, niedziela rano, spoglądasz w lustro …kurwa jak ja wyglądam?!, te niedoskonałości tu, trochę do poprawienia tam, ja Pier*** ile pracy muszę włożyć w siebie by w ogóle zagadać z jakąś kobietą… jak wyjdę do ludzi za 2 lata przy ciągłej morderczej pracy to może wreszcie będę wyglądał na tyle zadowalająco że nie wstyd będzie pogadać mi z nieznajomą, może wreszcie przełamię swoją dziewiczą nieśmiałość… znów pocieszasz się tą myślą…

Za dużo kurwa myślisz!!! Gówno prawda, mówiłeś to już sobie 2 lata temu, za 2 kolejne staniesz przed lustrem i będzie to samo… mimo że będziesz po 2 latach ciągłej pracy nad sobą to nadal będziesz użalał się jak jakaś największa piczka… „I Ty też gdy już masz co chcesz, wtedy chcesz więcej…” – pamiętacie tą piosenkę? Tak jest zawsze… kurwa nie myśl tyle… jesteś facetem, nie jesteś żadną jebaną ciotą, oni tyle nie myślą, oni działają…

Niedziela mija, a Ty bijesz się ciągle ze swoimi pojebanymi myślami, zagubiony w wirze tego dziwnego dnia, niewyspany, lekko zdezorientowany, przytłoczony wizytą w łazience i spotkaniem tego dziwaka po drugiej stronie lustra…

nagle… sms od „Jolka” myślisz sobie, kurwa co jest, co za Jolka, nie znasz przecież żadnej o takim imieniu…
odczytujesz:

-Cześć, wczoraj było cudownie, umówimy się dzisiaj?

Myślisz sobie, co jest?(kurwa znowu myślisz!!) Nagle przypominasz sobie sobotni wieczór, byłeś w klubie, pamiętasz świetną zabawę, w pewnej chwili przypominasz sobie także ją, ładna ciemnowłosa hb8, czarująca swoim uśmiechem, pamiętasz że tak naprawdę nie musiałeś się wcale starać, że to ona od początku na Ciebie leciała, Ty nie musiałeś robić praktycznie nic… Jola, tak, wiesz już że to właśnie ona…

Myślisz dalej, pamiętasz jeszcze co najmniej ze 3 - 4 inne dziewczyny… o nie też nie musiałeś wcale walczyć ani się starać, zlewałeś je, to one szukały kontaktu z Tobą… parę jeszcze innych puszczało oczka, okazywały swe dyskretne zainteresowanie, Ty doświadczony doskonale wiedziałeś jak je wychwycić, jak odebrać każdą choćby najdrobniejszą nutkę IOI, byłeś jak stary wyjadasz, a dziś…

Co jest?! Chwila w której następuje spotkanie dwóch frontów… Wyglądasz przecież tak hujowo, jesteś taki beznadziejny a one na Ciebie tak po prostu lecą? Jak to w ogóle możliwe? Myślisz, myślisz i myślisz nad tym co one w Tobie widzą, przecież dobrze wiesz że nie masz w sobie nic co mogłoby im się spodobać… ZA DUŻO KURWA MYŚLISZ!! NIE MYŚL TYLE!!

Jak to pisał już ktoś na stronie:
„Stań przed lustrem i powiedz "Pierdol się... Jebie mnie twój świat po całości... Mam wyjebane na to co ty robisz i co się dzieje wokół ciebie... Najlepiej idź się utop i przyjdź powiedzieć czy woda była ciepła... Bez poważania twoje drugie Ja..."

Zawsze w takich chwilach przypominam sobie swojego duchowego mentora Davidax (widziałeś go w ogóle? Zobacz jak on wygląda…), zwykł on mawiać:
„Za każdym razem, kiedy będziesz próbował wymyśleć, co ona sobie pomyśli, będziesz w błędzie…”

I święta prawda, przekonałem się o tym nie raz, przekonuję się o tym każdego dnia, nie próbuj za wszelką cenę zrozumieć kobiet, tego co myślą, nie użalaj się przez to nad sobą, NIE MYŚL KURWA TYLE!

To nic nie da, naprawdę, to całe „zastanawianie” się nad sobą… inteligentny facet to NIE taki który myśli ZA DUŻO, on myśli tyle ile potrzeba  nie zawraca sobie dupy niepotrzebnymi pierdołami, on przełamuje swą nieśmiałość, podchodzi do kobiet i po prostu… rozmawia, w domu zostawia swoje wszystkie kompleksy, nie ciąga ich ze sobą bo miałby garba jak dzwonnik z Notre damme (czy jak to się pisze). I nie mówcie mi też że taki facet kompleksów nie posiada, każdy je ma!

Pytanie tylko czy potrafisz sobie z nimi radzić, odpowiedz sobie na to pytanie…

Tak więc mój drogi przyjacielu:
NIE MYŚL TYLE!!! Działaj,

Czego sobie i Tobie życzę.

C.d.n., pt: „Postawa”

Odpowiedzi

to jest chyba największa

to jest chyba największa ironia tego wszystkiego...
jesteś młody, za wszelką cenę łakniesz wiedzy, chcesz być najlepszy, chcesz by każda była Twoja na skinięcie palca...

Więc zapierdalasz, robisz wszystko co możesz, czytasz, ćwiczysz, myślisz i w teren, i tak w kółko... Zajebiście ciężka i długa droga, godzimy się na nią, wiemy czego chcemy w życiu i zapierdalamy dalej...

Gdy wydawać by się mogło jesteśmy już prawie na mecie przychodzi takie coś co pozornie zwiemy "znudzenie", świadomość że jesteśmy już na tyle dobrzy że nie oprze nam się żadna, i to znudzenie każdą następną laską, i to uczucie że znów poszło tak łatwo, że nie dostaliśmy kosza, nie było aż takich emocji jak na początku przygody...
mamy ochotę przestać, odpuścić, iść na emeryturę...

ale co będzie gdy tam pójdziesz? powiesz sobie: ale jestem zjebany?

a za parę dni, tygodni, powiesz sobie kurwa po co odpuściłem, nudzę się jak huj, co ja teraz zrobię... Smile

Nie ma sensu gen, nie po to tyle zapierdalałeś żeby teraz tak po prostu odpuścić:)

Portret użytkownika Fan

Przeczytałem wstęp, który

Przeczytałem wstęp, który mnie odraził do reszty wątku poprzez zbędne wulgaryzmy.

no może i zbędne, mają na

no może i zbędne, mają na celu tylko zaakcentować pewne rzeczy, nie moja wina że większości nowych trzeba wszystko wbijać młotkiem Smile

Portret użytkownika Kwaytcha

Podoba mi się ten tekst Jest

Podoba mi się ten tekst Smile Jest trochę niespójny, bo początkowo bohater jest do dupy, a później przypomina sobie, że wyrwał kilka dobrych lasek. Ale mimo wszystko sens wpisu jest jasny, więc to nie razi Smile Całkiem motywujący wpis, taki jakie lubię. Większość osób wstaje przykładowo o 6 rano, piździawa za oknem, ciemno jak w dupie i wtedy nasuwa się jedna myśl: "o kurwa". A takie stanięcie przed lustrem i powiedzenie sobie: "Ależ to ja jestem zajebisty" daje naprawdę dużo Smile

wiesz, niespójność tego

wiesz, niespójność tego tekstu jest celowa, to jakby 2 różne opowieści, jakby dwóch różnych kolesi a jednak to ta sama osoba... Chciałem podkreślić to że każdy ma jakieś problemy, kompleksy - jeśli nie potrafimy wyeliminować ich na zawsze to przynajmniej, zostawiajmy je w domu.

ten wpis skierowałeś jakby

ten wpis skierowałeś jakby specjalnie do mnie.
dzięki
też do takich wniosków dochodziłem i też uważam że nie należy tyle rozmyślać nad sobą

Portret użytkownika radzik89

Świetny wpis od razu

Świetny wpis Smile od razu poprawił mi się humor. Jednak można trafić jeszcze na dobry wpis, który da radę zapisać w zakładkach...

Portret użytkownika Maleone

Heh, promo chyba aktualnie

Heh, promo chyba aktualnie tępo ładuje z byka o rewers prawdy którą tu opisałeś. Bo od rana myślę "po co ja z nią w ogóle jestem?"

Często tak mam, tak jak

Często tak mam, tak jak opisujesz w tym wpisie, często mam też tak będąc na spotkaniu z laską co ona sobie myśli, czy nie jest mną znudzona to samo po spotkaniu gdy np. nie napisze itp. Dzięki.

Niezapomne jak kiedyś, gdy

Niezapomne jak kiedyś, gdy nieznałem tej strony, koleżanka ktora mi się podobała, a ja robiłem do niej podchody przez pół roku HAHA i w końcu kiedy się przełamałem i powiedziałem szczerz co myśle, ona na to: co? w życiu bym sie nie spodziewała, że Ci się podobam, czemu preędzej nie gadałeś? a ja na to:" myślałem, że Ty nie bedziesz chciała" hahaha SIC! a ona na to : "TO NIE MYŚL TYLE, TYLKO DZIAŁAJ"
TE SŁOWA BARDZO MI UTKWIŁY W PAMIĘCI I STOSUJĘ DO DZIŚ Z DOBRYM SKUTKIEM. Wink

Portret użytkownika kamo

Dzieki za wartościowy wpis.

Dzieki za wartościowy wpis. Zgadzam sie z tobą. Nie myśl, działaj!!!

Portret użytkownika Dil

Podoba mi się.Leci dyszka

Podoba mi się.Leci dyszka

Uwazam ze troche motywacji z

Uwazam ze troche motywacji z tym zmieniamiem/doskonaleniem siebie w podrywie jest potrzebne.Mozliwe ze cie zle zrozumialem i ze ci nie chodzilo o podryw.

jasne że tak, ale z samej

jasne że tak, ale z samej tylko motywacji też nic nie wynika