
Dawno mnie nie było, ale przez ostatnie dni męczyła mnie pewna sprawa, a mianowicie zacznę od początku...
Od początku liceum dobrze trzymałem się z jednym gościem. Nie był on dla mnie przyjacielem, ale świetnie się rozumieliśmy. Chcąc wykorzystać nabytą wiedzę o podrywaniu wziąłem się za HB9 ode mnie ze szkoły. Coraz dalej zachodziły nasze relacje, aż do momentu kiedy zauważyłem, że właśnie rozwalam "niedoszły" związek mojego kolegi wspomnianego na początku. "Niedoszły" dlatego, ponieważ on był w niej zakochany po uszy, ale brakowało mu odwagi, żeby tą ich znajomość przekształcić w związek. Postanowiłem zostawić HB9, mówiąc koledze, żeby nie spierdolił tego. Tutaj głównie kierowałem się powiedzeniem "inne też mają". Fakt, szkoda mi było zerwać znajomość.
Niestety na tym się nie kończy historia. Wszystko ponownie się powtarza, tylko w innej nieco wersji.
Tym razem najlepszy przyjaciel, którego znam 10 lat i bardzo dobrze rozumiemy się na wzajem. Na początku liceum powiedział mi, że podoba mu się jedna dziewczyna ze szkoły i zaczął działać w tym celu. Nie wiem z jakich powodów ale to wszystko ucichło i przez 2 lata praktycznie nie widziałem, żeby rozmawiali, myśląc że między nimi już zakończone. Tracąc wcześniej wspomnianą HB9 szukałem kolejnej i znalazłem ... na (nie)szczęście była to kolejna HB9, do której startował mój przyjaciel. Więc znowu zacząłem korzystać z tutejszych rad. Znajomość znowu się coraz bardziej rozwijała ... do momentu gdy przyjaciel mi mówi, że ona nadal mu się podoba i chce do niej startować (nie wiedział, że ją podrywam). Jako, że to mój najlepszy kumpel, zostawiłem ją dla niego i chyba powiem mu tą całą historie, żeby wykorzystał to i stworzył porządny związek. Znów powtórzą się słowa - "Nie spierdol tego, stary".
Szkoda mi tych dwóch HB9. Ta druga, na prawdę mi się podoba. Nie wiem jak wy, ale u mnie przyjaźń męska stoi wyżej niż związek z kobietą.
Odpowiedzi
Też uważam, że kumple są
sob., 2010-12-04 17:40 — KwaytchaTeż uważam, że kumple są ważniejsi od lasek.
Ale już jedną mu odpuściłeś, sam zauważyłeś, że on ze swoim podejściem prawdopodobnie to spierdoli. Niech on Ci odpuści jako dobry kumpel, a ty podaj mu tą stronkę i niech nauczy się najpierw jak być mężczyzną.
Albo...
Zróbcie wyliczankę.
Możesz nawet podać mu ta
sob., 2010-12-04 17:50 — mateosz92Możesz nawet podać mu ta stronkę w jakiś anonimowy sposób jeśli nie chcesz się ujawnić.
Stwórz nowy profil na gg czy nk czy co tam chcesz i wyslij link. Jeśli ogarnia, to da radę, a ty będziesz miał skrzydłowego.
najlepszym przyjaciolom sie
sob., 2010-12-04 18:26 — skautnajlepszym przyjaciolom sie pomaga. a nie pusto radzi...
"u mnie przyjaźń męska stoi
sob., 2010-12-04 18:31 — Lee"u mnie przyjaźń męska stoi wyżej niż związek z kobietą."
Ave. Dobrze zrobiłeś !!! 
Wg mnie dobrze zrobiłeś, ja
sob., 2010-12-04 20:19 — PracoholikWg mnie dobrze zrobiłeś, ja bym też odpuścił, ewentualnie daj mu jakieś rady przy piwku:)
aha... a on przez nast. pół
sob., 2010-12-04 23:04 — Guestaha... a on przez nast. pół roku będzie się do niej zabierał jak pipa, a wtedy pojawi się ktoś trzeci, kto nie będzie tzw. przyjacielem żadnego z was i oleje was ciepłym, żółciutkim moczem. Wtedy sobie przy tym piwku powspominacie.
Racja kolega od pierwszej HB9
ndz., 2010-12-05 12:45 — Jonny BravoRacja kolega od pierwszej HB9 może to faktycznie spierdolić, ale przyjaciel na pewno dopnie swego.