Witam
Przeczytałem lekcje artykuły i muszę powiedzieć że ogólny zarys jest jak najbardziej. Przeczytanie na pewno daje pewność siebie ale nie o tym temat.
Kiedy wtrącacie w rozmowę tzw. tematy o seksie ? jak wiadomo z artykułów i nie tylko one to bardziej lubią no i wiadomo my też bo to w końcu są konkrety. Bo tak gadać o pierdołach już nie chcę dotyk jak najbardziej jest opory były ale dając jej zrozumienie zmniejszają się itd. Wiadomo że od razu nie wypada tego zaczynać bo się speszy i kiedy według was jest dobry czas ? jak to wygląda u was i co w tym temacie używacie ? historyjki czy może pytania ?
Dzięki za odpowiedź
Jeśli myślisz kiedy jest dobry moment na zaczęcie rozmowy o sexie, to to właśnie jest ten najlepszy moment. Niech wie, że traktujesz ją poważnie i Cię kreci nie tylko emocjonalnie ale tak że fizycznie.
Oczywiście musisz mieć tak zwany takt, wiedzieć co mówić i w jaki sposób, żeby nie wzięła cię za napalonego prosiaka
Ja stosunkowo zaczynam wcześnie o tym rozmawiać, i przynajmniej dziewczyna wie że nie jestem z tych co chodzenie za rączkę do kościoła wystarczy ;p ... tylko pamiętaj rób to z wyczuciem... to się czuje kiedy ona chce słyszeć takie rzeczy a kiedy nie
Do dzieła ;]
Semper Fidelis
BH Biznes-host.pl
No tak jak myślałem na czaić się jak zboczeniec zza krzaka tylko działać. To już w jednym mnie utwierdziłeś. A jak byście odebrali jej nazwijmy to przejęzyczenia gada gada coś i powie przerżnij serwetkę na pół tak to przeciągnie chwila ciszy i za chwilę się poprawia ale nie chętnie. Moim zdaniem normalne to nie jest czy to mogą być swego rodzaju sygnały ? z drugiej strony nie chcę sobie wkręcać czegoś czego może nie ma. Jakie jest wasze zdanie ?
Hmmm, ro raczej nie brzmiało jak zaproszenie do łóżka choć faktycznie było z pod testem sexu. Wysyłać ... na pewno Ci wysyła sygnały jednak, nie wychodzą jej z ust, bardziej skup się na jej mowie ciała, to jak mówi, jak się wtedy porusza, gdzie ma wzrok itp
Semper Fidelis
BH Biznes-host.pl
A co do tego taktu wiadomo że nie powiem "będę jebał jebał aż po kres dnia" tylko mam na myśli takie historyjki na przykład ćwicząc i DOCHODZĄC do tego progu bólu ja nazywam go progiem przyjemności odczuwam wielkie PODNIECENIE tym że pokonuję własne słabości osiągam cel a uczucie to jest wielce podniecające. I takie tam bla bla chodzi o to żeby mówić o tych rzeczach i wywołać w niej dane emocje poprzez niby niewinną historyjkę która w rzeczywistości swoje zrobi. Takie rozwiązanie będzie dobre czy znacie lepsze chętnie posłucham Pozdrawiam
Po przez barwne opisy nasycone, emocjami i seksualnością, możesz a nawet na pewno wywołasz w niej napięcie seksualne lub podniecenie... Było coś o tym na forum, poszukaj a znajdziesz.
Dobra technika, tez stosuje ale preferuje bezpośredniość
Semper Fidelis
BH Biznes-host.pl
Bezpośredniość mówisz no konkrety to konkrety racja ale w jakim sensie to rozumiesz ? Jakiś przykładzik ładnie by to zobrazował
Takich przykładów miałem już nie lada sporo gada całkowicie na luzie mimo że udaje taka poprawną ale prawdziwe "ja" wychodzi z niej. Cóż może dlatego się poprawia bo ja tego nie ciągnę dalej ?. Raz dała nie lada sygnał już fizyczny ale tylko ją musnąłem żeby pokazać że jakimś tam desperatem nie jestem i żeby zdała sobie sprawę że nie ona jest nagrodą a ja nie jestem pieskiem (zaczynam już używać zwrotów z artykułów) hehe teraz co prawda tego żałuję ale będzie się próbować dalej