Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Czy czas dziala na niekorzysc ?

11 posts / 0 new
Ostatni
Luke1990
Nieobecny

Dołączył: 2010-04-12
Punkty pomocy: 2
Czy czas dziala na niekorzysc ?

Nie bede sie specjalnie rozpisywal wiec przejde od razu do konkretow.
W srode poznalem na imprezie dziewczyne. Pozniej poszlismy cala ekipa do klubu no i tam sie zaczelo. Mowiac w skrocie to przez ok 2 godz bylo ostre slimaczenie z przerwami na taniec (choc i tam sobie nie odmawialismy). Nr oczywiscie wzialem.
W czwartek bylem w klubie i jak sie dowiedzialem kolejnego dnia - ona tez byla. Nie widzialem jej ale ona mnie podobno tak a co gorsze to trenowalem wtedy podrywanie na disco. Raczej to widziala wiec pewnie nieco sie wkurzyla. (Ciekawe czy w ogole uwierzyla, ze jej nie widzialem ? - choc to akurat byla prawda).
W piatek wieczorem zadzwonilem i umowilem sie na spotkanie na poniedzialek (dzis). Zero kontaktu z obu stron w czasie weekendu. Niestety sie dosc powaznie rozchorowalem i musialem dzis rano odwolac spotkanie... (powiedziala, ze i tak miala sama odwolac bo jutro ma kolo - moze sciemniala, moze nie - niewazne).
Teraz kwestia jest taka, ze w tym tygodniu raczej ciezko bedzie sie spotkac i mysle, ze moze to wypalic dopiero w kolejny poniedzialek. (Wiec to bedzie blisko 2 tygodniowa przerwa).
Jestem zdania, ze lepiej kuc zelazo poki gorace i mysle, ze czas dziala zdecydowanie na niekorzysc, zwlaszcza w moim przypadku. Jakie jest wasze zdanie ?
Jesli chodzi o nastepne spotkanie to nie bede sie bawic i juz na dzien dobry zaatakuje ostrym slimakiem... (Z poprzednia zdalo to egzamin wysmienicie Wink )
Jakies porady ?

Vinci
Portret użytkownika Vinci
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Somewhere ;]

Dołączył: 2010-11-24
Punkty pomocy: 20

Ciężko powiedzieć, bo to zależy od dziewczyny, czasami lepiej czasami gorzej, ale dobrze byłoby gdyby wpadła Ci herbatkę zrobić skoro chory jesteś Laughing out loud możesz ją zaprosić do siebie, ale uprzedź ją najpierw, iż jesteś chory.

DrMentor
Portret użytkownika DrMentor
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Mordor

Dołączył: 2010-02-13
Punkty pomocy: 259

Zaproś ją do siebie, niech się zaopiekuje schorowanym kolegą;]

Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...

Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!

DrMentor
Portret użytkownika DrMentor
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Mordor

Dołączył: 2010-02-13
Punkty pomocy: 259

Z tym byciem szarmanckim przesadzać nie można, bo kobieta uzna to za jakieś zgrywanie pajaca. Jednak Twoim celem jest ją ponownie do siebie przekonać.

Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...

Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!

Luke1990
Nieobecny

Dołączył: 2010-04-12
Punkty pomocy: 2

Nie pojechalem w ogole na miasto do akademika (50 km) i siedze w domu wiec niemozliwe jest, zeby przyszla do mnie...
Raport byl chyba dobry, rozmawialismy blisko godzine na imprezie. (Dosc duza impra u mojego odbrego kumpla, ktorego z reszta chyba ona i tak nie znala).
Na spotkanie nie moglem jechac bo mialem 39 st goraczki i czuje sie jakby mnie pociag przejechal...
W czwartek musze i tak jechac na egzamin wiec jeden dzien w akademiku bede. I tak mysle, ze jesli bede sie dobrze czul to w srode zadzwonie i umowie sie na czwartek... 2 tyg to jednak chyba za duza przerwa...

canis lupus
Portret użytkownika canis lupus
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 57

godzina w klubie..no ładnie..IOI jest od niej. myślę, że jak ona ochłonie, to powinno jakoś pójść do przodu potem. tylko prawda, odbuduj komfort.

Walcz o kobietę jak lew o swoją zdobycz, żebyś nie miał do siebie pretensji z powodu zaniechania działania.

Luke1990
Nieobecny

Dołączył: 2010-04-12
Punkty pomocy: 2

Ok godzina rozmowy przed pojsciem do klubu + ok 2 godz zabawy w klubie (choc glownie to bylo slimaczenie).
Wlasnie wydaje mi sie, ze ona jest zainteresowana i to z pewnoscia dziala na moja korzysc...
Fakt, ze pewnie nie uwierzyla mi, ze jej nie widzialem w czwartek (sam bym chyba w to nie uwierzyl) no i raczej widziala moj "trening". Nie zamierzam sie jednak w to zaglebiac i bede to nadal prowadzil po swojemu. Jak tylko wroci zdrowie to biore sie do roboty... Oby juz w czwartek...

Luke1990
Nieobecny

Dołączył: 2010-04-12
Punkty pomocy: 2

Mieliscie chyba racje co do tego, ze odwolanie spotkania przelalo u niej czare goryczy... Dzis ok 18 zadzwonilem, zeby sie umowic na jutro ale nie odebrala oraz nie oddzwonila.
Zadzwonie jeszcze raz kolo soboty a jesli nie odbierze to bede musial znalezc jakis inny sposob, zeby do niej dotrzec bo naprawde mi sie podoba i nie mam zamiaru odpuszczac...
I pomyslec, ze wszystko zaczelo sie pieprzyc przez calkowite przypadki...

canis lupus
Portret użytkownika canis lupus
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 57

Stary ja tez to już przerabiałem. A to laska nie mogła a to ja nie mogłem..a to znowu coś wyskoczyło i znajomość prysła jak bańka mydlana. Jeśli ona po takich wg mnie małych ekscesach nie odbiera, to znaczy, że raczej szukała rozrywki a nie faceta z kwi i kości. Przeanalizuj jej zachowanie krok po kroku od momentu jej poznania do twojej choroby. Jeśli ona raczej wykazywała aktywność tylko gdy Ty ją podsycałeś, to w moim mniemaniu ona nie jest Ciebie warta. To jest moja ocena na podstawie autopsji. W każdym bądź razie, życzę powodzenia, bo mogę się mylić, co dla Ciebie byłoby najlepsze Laughing out loud

Walcz o kobietę jak lew o swoją zdobycz, żebyś nie miał do siebie pretensji z powodu zaniechania działania.

Luke1990
Nieobecny

Dołączył: 2010-04-12
Punkty pomocy: 2

Ok poludnia dostalem smsa, w ktorym mnie przeprasza ale nie bedzie mogla sie ze mna spotkac bo ostatnio troche sie wydarzylo i to nie byloby w porzadku wobec mnie i pewnej osoby... Na esa nic nie odpisalem.
Albo kogos poznala albo sciemnia. W kazdym razie szkoda.

Mam tylko teraz powazny dylemat czy zaprosic ja jak gdyby nigdy nic na moja impreze urodzinowa w akademiku za pare dni. Kiedys cos tam o niej wspominalem ale jescze poki co nie potwierdzilem nic.
Ma przyjsc w uj ludzi wiec calkiem mozliwe, ze przyjdzie bo to w koncu nie bedzie spotkanie 1 na 1. A wtedy sprobuje ostatni raz na niej wyprobowac moja wiedze - moze sie uda...
Nie wiem tylko czy warto...