Witam. Zacznę od tego, że mam 16 lat. Wiem śmieszne dzięki
. Myślę, że mam poczucie humoru, lubię być "orginalny" uważam, że taki jestem choć nie wiem w jakim stopniu.
2-3? miesiące temu poznałem dziewczynę o rok młodszą ode mnie. Raz z nią rozmawiałem przez 6 min, dodała do znajomych na nk i to wszystko, nawet cześć w szkole nic. 2 tygodnie temu przypięła mnie pinezką na nk. Że jestem "dosyć" śmiały napisałem do niej, że dziękuje i wgl. Poprosiłem ją o gg i numer telefonu. Gadałem z nią tego wieczoru 2h dosłownie o wszystkim. Następnego dnia umuwiłem się z nią na "spacer"? Nie wiem jak to nazwać. Przy pierwszym spotkaniu przyjacielsko mnie uścisnęła aż byłem w dużym szoku... Zaczęliśmy wędrować po mieście i trwało to dobre 1,5h. Na następną niedzielę założyłem się z nią o tymbarka (chodzę na bierzmowanie zbieram podpisy), że będę mieć pierwszy podpis i tak wygrałem. Poszliśmy do sklepu wybrała mi tymbarka to ja chwyciłem drugiego dla niej. Potem pochodziliśmy po mieście chwile aż wybraliśmy się na spacer za miasto. Było dosyć zimno, to było 1,5 tyg temu. Gadaliśmy przez 2 km, jak zawsze o wszystkim. Powiedziała mi, że chyba tematy do rozmów nigdy się nam nie skończą. I tak jest. W końcu doszliśmy pod cmentarz (była mgła), ja mówię dla jaj, że "dawaj idziemy na cmentarz" a ona, że się boi. Ja przytuliłem ją, wziełem pod ramię i weszliśmy. (wiem moi kumple też się z tego brechtali). Na początku się bała ale potem dzięki mnie nie
. Wiem trochę chaotycznie. To było pare kilosów od najbliższych domów jeśli to robi różnice, ale nic nie było. W drodze powrotnej znów rozmawialiśmy. Gdy odprowadziłem ją pod klatkę rozmawialiśmy dalej. W koncu przyszedl czas rozstania. Przytulilem ją mocno i ręką gladzilem ja po plecach. W koncu po minucie puscilismy sie, ona popatrzala sie na mnie i sie spytala "czy chcialem jaj stanik rozpiac" xD. Ja na to, ze nie. Ona odparła "że gdybym tak nawet zrobił nie pogniewała by się".
Chłopy. Nie wiem na czym stoję, wiem, że jest dziewczyną otwartą gada z innymi chłopami, ale pomyślałem, że te spotkania, spacery, sms po nocach, w szkole, rozmowy na gg to cos innego niz zwykle kolezenstwo. Nie wiem co zrobic, spotykam sie z nia. Pewnego razu gdy sie spotkalismy prubowalem sie doniej bardziej przytulac (dazylem do pocalunku) ona jednak chyba nie jest gotowa (za mloda?:
nie wiem. Jestem w stanie z nia o wszyskim mowic. Pozdrawiam, Prosze o wyrozumialosc a orty pod koniec sobie odpuscilem. Proszę o rady ! 
Na pocałunek nigdy nie jest się za młodym
skoro mówi że nie gniewała by się jak byś jej ściągną stanik to na pewno nie ma nic przeciwko pocałunkowi.. Musisz ją zabrać gdzieś gdzie będzie cicho, przytulnie i gdzie będziecie sami, wtedy możesz się zbliżyć i działasz.
Tak właśnie myślałem, lecz teraz zima... Ostatnio zaprowadziłem ją na drewniany mostek przy rzece koło zamku. Zaczełem się do niej jakby lekko tulić, próbowałem dać jej do zrozumienia... Lecz ten indirect nie działczy... Musze zmienić chyba styl
Zaprowadze ją w ciepłem położę ręke na kolano, nie wiem ;P Prosze o dalsze info i komentarze !
ona popatrzala sie na mnie i sie spytala "czy chcialem jaj stanik rozpiac" xD. Ja na to, ze nie. Ona odparła "że gdybym tak nawet zrobił nie pogniewała by się".
- o ja pier....
"Chłopy. Nie wiem na czym stoję" - no to idź do psychologa
Pewnie jakby przyszła do Ciebie nago z prezerwatywą w zębach to byś pomyślał, że to pani z reklamy Durexa
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Pierwsze co zrób, to zacznij pisać po polsku, bo błędy robisz że hej.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Stary zacznij się zmieniać..
Ona odparła "że gdybym tak nawet zrobił nie pogniewała by się".
Miękka piłka, za nie pocałowanie jej w tej sytuacji powinno się iść do więzienia, uwierz mi, prawie w nim wylądowałem...
Chyba jestem zbyt na maxa nie śmiały... Nie wiem musze coś zrobić. Pierdyknąć się w głowe czy cuś. Nie umiem przełamać lodów ;s
Trza sie przełamać ale jak ;d
Zadajesz sobie pytanie "jak". Sprawdź blogi użytkowników o zmianach i takich tam duperelach a dowiesz się, jak ONI tego dokonali. Sam też się zastanów, stań przed lustrem i "JESTEM KURWA NAJLEPSZY, NAJLEPSZY". Działaj ot co.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
Może spróbuj autosugestii.
Stań rano przed Lustrem i powtórz parę razy zdania:
"MOGĘ MIEĆ KAŻDĄ DZIEWCZYNĘ JAKĄ ZECHCĘ"
"MOGĘ PODEJŚĆ DO KAŻDEJ DZIEWCZYNY, KTÓRA MI SIĘ SPODOBA"
"MOGĘ JĄ POCAŁOWAĆ, JEŻELI BĘDĘ MIAŁ OCHOTĘ"
To może Cię zmotywować.
Spróbuj ją pocałować, jeżeli nie da rady, to nic się nie stało. Pomyśl, co wtedy straciłeś? Nic. A co możesz zyskać?
W sytuacji, gdy będziesz sam na sam, zrób dobrą atmosferę, podziałaj trochę na jej wyobraźnie (jak to zrobić masz po lewej) i po prostu pocałuj.