Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Podejście numer 2 - czy ma sens?

11 posts / 0 new
Ostatni
kakadu
Portret użytkownika kakadu
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-11-27
Punkty pomocy: 0
Podejście numer 2 - czy ma sens?

Siema!
Jak widzicie jestem tu nowy, ale na starcie uprzedzam czytałem lewą stronę jak i praktykowałem. Na wstępie napiszę trochę o sobie. Mianowicie nie mam oporów co do dziewczyn, z rozmową nie mam problemów z przejściem dalej również. Powiecie pewnie to spierdalaj bo nie potrzebujesz pomocy Smile Jednak mam taki przypadek, w którym zachowuje się jak frajer tzw. cipka. W zeszłym roku spodobała mi się siostra mojego kumpla ale jakoś nie startowałem ponieważ po pierwsze wiedziałem, że jest zajęta a po drugie mam 130km do przejechania żeby się z nią spotkać. Tak się złożyło, że założyłem się z nią o coś już nie pamiętam nawet o co, ale przegrałem ten zakład o 20 piwek. Napisałem jej żeby się odezwała jak będzie w pobliżu. Pewnego pięknego dnia dostałem smsa, że jest w Poznaniu, zaproponowałem więc spotkanie na które się zgodziła. Nic oryginalnego poszliśmy do kina bo nie było za dużo czasu a potem odprowadziłem ją na dworzec. Teraz opisze mój problem czyli moje frajerstwo w jej towarzystwie. Po pierwsze bylem pod zajebistym wrażeniem jej urody i aż mi zaschło w buzi jak ją zobaczyłem, co z pewnością wpłynęło na moje wyobrażenie późniejsze na jej temat i moją postawę. Zamiast 20 piw stwierdziłem, że kupie jej coś w zamian bo nie będzie ich dźwigać przecież (byłem tak zagalopowany, że logicznie nie pomyślałem i zamiast się nią zająć to wziąłem się za uregulowanie zakładu, który w tym miejscu był nieważny)i kupiłem jej kolczyki, z których bardzo była zadowolona, a ja się w jej oczach stałem zwykłym pieskiem. Drugim moim problemem było to, że mimo dobrej rozmowy nie odważyłem się jej pocałować co normalnie zrobiłbym. W kinie zapytała mnie o to czy kibicuje Lechowi więc też trochę pogadaliśmy a ona stwierdziła, że chętnie poszłaby na taki mecz wiec ja na to przystałem. Kiedy już pojechała a ja wróciłem do domu podejrzałem sobie ją na "fejsbuku" i patrze, że ona ma status związku i jakiegoś kolesia, zapytałem ją więc czy z tym kolesiem jest na serio, na co odparła, że to nic poważnego ale się z nim spotyka. W międzyczasie porozmawiałem z jej bratem (moim dobrym kumplem) ona podsłuchiwała i potem pytała go co na jej temat mówiłem, on jej nic nie powiedział. Dwa dni później załatwiłem bilety na mecz lecha z juve (co nie było łatwe), napisałem do niej czy jej pasuje a tam zero odzewu. Następnego dnia stwierdziłem, że nie będę się bawił w pisanie i pojechałem do niej, po drodze już może kilometr przed jej domem zadzwoniłem do niej - nie odebrała 3 razy. Napisałem smsa czy wyjdzie i otrzymałem odpowiedz "Nie sądzę. Właściwie to na pewno nie" Trochę się zdenerwowałem bo straciłem cały dzień i kasę na przejazd a ona w taki sposób dała mi kosza. Biletów już się pozbyłem ale zastanawiam się co z tym fantem zrobić, czy opłaca się drugie podejście czy powinienem to olać?

Przede wszystkim dla wszystkich lubiących pisać, że temat do kasacji bo jest taki czy siaki, Nie chce wrócić do dziewczyny tylko pytam czy ma sens drugie podejście! Wiem, że powinienem trochę odczekać i wziąć górę nad emocjami bo to tylko zauroczenie. Teraz pytanie do was mistrzowie podrywu Smile Konkretnie co zrobić żebym mógł patrzeć na nią jak na każdą inną laskę? (nie polecajcie mi tematu jak odkochać się w dziewczynie! czytalem) I czy ma sens to drugie podejście i jak tak to jak się do tego zabrać na spokojnie?

Pozdro

Sorry, że aż tyle pierdolenia ale chciałem wam jasno przedstawić swoją jakże przykrą sytuację stania się frajerem Smile

Maleone
Portret użytkownika Maleone
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: K-ce

Dołączył: 2010-09-01
Punkty pomocy: 22

"Nie chce wrócić do dziewczyny tylko pytam czy ma sens drugie podejście!"

Nie, nie ma sensu. Pomijając wszystko inne - ze względów logistycznych. Bo żeby ona miała ochotę na drugie podejście musi najpierw regularnie widzieć Cię w towarzystwie innych fajnych panien, widzieć jak się do Ciebie łaszą. A ze względu na kilometry to chyba niezbyt realne. Olej ją całkiem, urwij kontakt, wyrzuć ja z fejsbuka. Wreszcie sama się odezwie. Np. jak będzie miała ochotę na nowe kolczyki.

"Konkretnie co zrobić żebym mógł patrzeć na nią jak na każdą inną laskę?"

Z twojego opisu wyraźnie wynika że w tej chwili nie jesteś w stanie patrzeć na nią jak na każdą inną. Ale najlepszy sposób na to jest prosty i pospolity - ogarnij nową, obcą, nie żadną siostrę przyjaciela (świat jest taki mały?). Jeśli nie potrafisz tego zrobić, to podjedź kolejny raz pod jej dom, wyślij smsa ze jesteś i zacznij przed jej oknami rzępolić na mandolinie.

kakadu
Portret użytkownika kakadu
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-11-27
Punkty pomocy: 0

Dzięki mistrzu! Tego sprowadzenia do parteru mi było trzeba Smile Masz u mnie piwo.

Pozdro

koyot91
Portret użytkownika koyot91
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2010-09-18
Punkty pomocy: 10

"poszliśmy do kina bo nie było za dużo czasu"
wtf? panny w ogóle nie znasz i bierzesz ją do miejsca w którym milczycie(czyt. tracicie) 2h? i jeszcze mówisz, że nie było za dużo czasu..

i na przyszłość jeżeli chcesz się lansować z panną na meczu niech ten klub coś dla ciebie i dla niej coś znaczy. sam chodzę na Wisłę i rozwalają mnie randkowicze na meczach gdzie w 95% przypadkach gość nie ma nawet szalika, nie mówiąc już o dopingowaniu tymczasem laska w barwach i dopingująca na pełnej kurwie... w takim przypadku gość wygląda na frajera. ja bym na mecz Wisły nie wziął panny jeżeliby sama tego nie chciała, nie chcemy chyba pikników, turystów i przypadkowych osób dla których klub nic nie znaczy na trybunach?

ps: wysłuchajcie prawde tą że jesteście Amiką... Wink

"Kiedy osiągasz sukces, tylko podwyższasz sobie poprzeczkę. To oczywiście dobrze, ale za każdym razem musisz raz jeszcze wszystko przemyśleć i odnaleźć na nowo motywację. Musisz mieć nowe cele. Jeśli nie idziesz do przodu, to się cofasz."

Ian Watkins
Portret użytkownika Ian Watkins
Nieobecny
Wiek: 36
Miejscowość: Walia / UK

Dołączył: 2010-10-13
Punkty pomocy: 1008

JAZDA JAZDA JAZDA

kakadu
Portret użytkownika kakadu
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-11-27
Punkty pomocy: 0

Nie będę komentował, że lech jest amica... Kibicuje lechowi od małego więc wiesz a na nowym stadionie nie mialem okazji byc. Ale nie o to tu biega Laughing out loud Mam juz jasnoc dzieki.

Gwiaza biala znak pedala Laughing out loud

ksks
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2010-03-27
Punkty pomocy: 13

cos mi sie wydaje, ze jakis skurwiel tu obraza ludzi ze wzgledu na druzyne. oczywiscie jebniecie mu nie wchodzi w gre, bo sie chowa za monitorem, ale administrator moglby zainterweniowac.

kakadu
Portret użytkownika kakadu
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-11-27
Punkty pomocy: 0

Z pewnością chciałem obrazić wszystkich kibiców wisly zeby mi nie pomagali i zebym nie mogl korzystac z ich doswiadczenia... Troche dystansu do siebie Smile

koyot91
Portret użytkownika koyot91
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2010-09-18
Punkty pomocy: 10

Taki z ciebie wierny kibic "od małego" a mimo że Amika gra w POZnaniu* od prawie roku to jeszcze nie miałeś okazji być na stadionie, do Wronek pewnie też nie jeździłeś bo i po co? lepiej włączyć TV i napinać się przez kabel. istniejesz tylko w internecie.

Jesteście Amiką i cała Polska się z was śmieje, nie jesteś w stanie tego argumentu odeprzeć bo to jest fakt. Sprzedaliście się i tyle. Gracie na licencji Amiki, gdyby nie Amika już dawno gralibyście w 2-3 lidze o ile wcześniej nie zniszczyliby was za korupcję.

W ogóle dlaczego to podważasz, jesteście Amiką i to jest fakt, z faktami się nie dyskutuje.
Prawnik Lecha Masiota "Obecny Lech jest prawnym następca Amiki i działa na jej licencji".
Legenda Lecha Okoński: Tak szczerze? To nie jest już Lech. To jest Amica!"
Nie ma tu żadnej obelgi. To jest zwykłe stwierdzenie faktu.

"Kiedy osiągasz sukces, tylko podwyższasz sobie poprzeczkę. To oczywiście dobrze, ale za każdym razem musisz raz jeszcze wszystko przemyśleć i odnaleźć na nowo motywację. Musisz mieć nowe cele. Jeśli nie idziesz do przodu, to się cofasz."

Paz
Portret użytkownika Paz
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2010-10-15
Punkty pomocy: 50

Kogo to interesuje na tym forum? Masz ochotę pisać o piłce nożnej - zmień miejsce.

Kakadu - daj sobie spokój z tą panienką, faktycznie nie masz w jaki sposób odbudować swojej atrakcyjności. Cholernie needy byłeś z tym jeżdżeniem do niej na siłę - utrudniłeś sobie znacznie. Swoją drogą, masz tu kolejne potwierdzenie teorii, aby nie 'inwestować' w świeżo poznaną kobietę - biletów na mecze, kasy na podróże i tak dalej.

Obierz inny cel.

kakadu
Portret użytkownika kakadu
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-11-27
Punkty pomocy: 0

koyot pewnie sie zdenerwowal jak zazartowalem z wiselki Smile W tej chwili zerwalem kontakt moze sie odezwie moze nie Tongue needy to bylem bo taka shb ze trudno bylo mi sie oprzec. Teraz wezme sobie inne laski w obrot moze bedzie ciekawy weekend