Cześć.
Mam takie pytanko. Jak podrywacie gdy idzie mama i córka?
Dzisiaj miałem taką sytuacje. Szedłem sobie wyprostowany i zadowolony, był już wieczór, około godziny 18. Na wprost mnie szła sobie również wyprostowana i pewna siebie dziewczyna wraz z mamą. Oczywiście szedłem patrzyłem na nią i chyba lekko się uśmiechnąłem. Ona nie odwzajemniła uśmiechu lecz się patrzyła. Odwróciłem się tuż za nią i zauważyłem jak jej mama coś tam mówiła do niej pewnie "ale się na Ciebie patrzył".
Od razu miałem na myśli podejdź i powiedz:
do jej mamy coś w stylu: "przepraszam panią ale ma pani bardzo ładną córkę, którą chciałbym poznać".
a potem coś do niej: jeśli powiedziałbym to co wyżej napisałem do jej mamy to musiałbym zadeklarować directem, żeby miało to sens.
Nie wiem jak bym dokładnie postąpił bo zawsze idę na spontanie, czasami tylko zapytam o drogę, a potem rozmawa sama się klei.
Jak Wy byście zagadali w takiej sytuacji?
Osobiście nie chciałbym być podrywany w obecności rodzica xD Tak samo może być z ową cÓrką...
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
człowieku! popraw błąd przynajmniej w tytule, bo rzygać się chce!!!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Jeśli piszesz takie wielkie błędy to współczuje Ci.
Wiesz że PUA to bardzo inteligentni ludzie? Nie wiem może pochopnie oceniam.
Wiesz raz zdarzyło mi się w Almie że szła matka z córką. Córka HB, bardzo się do mnie uśmiechała. Zacząłem rozmowę zwyczajnie. "Dlaczego kupujesz parówki? Wiesz jakie to niezdrowe!" I tak zaczęliśmy rozmawiać o zdrowej żywności nawet z jej mamą. Powiedziała mi co lubi jeść powiedziałem żeby pokazała mi na półce gdzie jest ten "wyśmienity" makaron i w ten sposób wyizolowałem ją od mamy i przy okazji obiecała mi przygotować pyszne spaghetti=)
Rada? Spontan, kreatywność i sztuka kombinowania =)
Pozdrawiam.
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."
Ja raz miałem taką sytuacje gdy pracowałem przy kostce brukowej i wykładaliśmy kostke na drodze u takich gospodarzy. No i do tych gospodarzy przyjechała matka z córką, patrzyłem jej sie głęboko w oczy, ona sie zaczerwieniła jak burak i ten gospodarz to zauważył i mówi do tej dziewczyny przy matce "Natalia, daj temu chłopakowi swój numer" haha
Jej matka mówi "A w żadnym wypadku"
W sumie nawet bym nie chciał tego numeru bo potem jak sie dowiedziałem to jest to dziewczyna w wieku 15 lat, więc nie dla mnie
A co do tego Twojego tematu to moim zdaniem otwieracz dobry, ale nie radze Ci go stosować..
Najlepiej juz wyrwać córke w centrum handlowym. Podejść i powiedzieć.

On: Przepraszam, musze przeprosić pańską córke na chwile... (bierzesz ją delikatnie za ręke, odchodzicie kawałek dalej i mówisz do niej żeby Ci pomogła poszukać i wybrać musia pluszowego
Mój kolega właśnie tak zrobił i laske lizal juz na 2-im spotkaniu
P.S Panowie i nie czepiajcie sie jego błędów bo mój inni popełniają wieeeeele gorsze
Mam kumpla, który popełnia takie byki w pisowni ze masakra dosłownie.
hehe a ja przeczytałem tytuł "matka z cukru"
Weź się stary ucz pisowni
, bo wieje analfabetyzmem 
To podstawa rozwoju samego siebie.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Odczepcie się dobra? Spójrzcie na godzine. Byłem zmęczony po całym dniu pracy i załatwień, w dodatku jestem dysgrafem, a i tak sam się z tym uporałem i nie robię w większości błędów.
Do tematu:
Karambatbk olałeś mamę nic do niej nie mówiąc tylko od razu do córki?
Włodek 3 trzeba było brać ten nr i odezwać się za 3 lata
Dobry pomysł z tym misiem, spróbuję tylko, nie które mamusie są przezorne i będą się dopytywać, po co, dlaczego, itd.
Są inne pomysły?
"Włodek 3 trzeba było brać ten nr i odezwać się za 3 lata ;)" W sumie mógłbym, ale gdy pracowałem tam to było to na drugim końcu Polski, więc nie ma co sobie zawracać gitary z laską na odległość
kiedyś podrywałem SHB w obecności jej matki,brata, ciotki. Istna dzicz. Żeby było śmiesznie oni mi wszyscy dyskretnie pomagali hehehe poroniony pomysł, choc nie mój.Jej starzy wręcz przepadają za mną. Ona oczywiscie o tym wiedziała i specjalnie na przekór olała mnie totalnie, choć przyznaje kulturalnie. Potem jeszcze kiedyś do niej dzwoniełem z propozycją spotkania to tez mnie zbyła. Po tym tel. definitywnie zrezygnowałem, moze zbyt szybko. Do dziś jest singielką, a mineło juz troche czasu. Ostatnio mnie dała pozdrowić przez kogoś tam...Marne pocieszenie hehe
Włodek 3 jeśli była fajna to na weekendy zawsze mogła by przyjeżdżać
Takie laski też się przydają, spotkanie raz na jakiś czas 
mistrz_ciętej_r... chodzi mi raczej o podryw z nieznajomymi. Co do tej panny do daj nr my się nią zajmiemy
albo powoli zacznij się brać za nią.
Panowie spotkałem się z takim przykładem w ostatniej z książek Fenixa, może ktoś ma tę książkę?
Macie inne przykłady z podejściem do dziewczyn przy mamie, tacie?
młoda nabierze pokory, moze sie sama odezwie hehe...niezalezy mi jakos...SHB taka jak inne. Nie jest jakas wyjątkowa...Napewno jest do obrobienia bo nie ma takich zeby sie nieugieły, moze okazja sie nadaży..
Ona jest za młoda i starzy by jej do mnie nie puścili
Moge zapomnieć o tym bo numeru nie mam
A nawet jak by miał to bym z nią nie działał nic w kierunku związku itp.
Włodek 3 puścili by ją do Ciebie skoro sam jej ojciec mówił żeby dała Ci nr
Kto tu mówi o związku, chyba, że o związku do działań intymnych 
Dobra panowie bo zeszliśmy z tematu. Wiem już jak poderwać dziewczyne z mamą czy tatą w centrum handlowym, a macie jakiś pomysły jak tego dokonać na ulicy, w parku?
To nie jej ojciec tylko gospodarz, nie wiem kto to był dla niej... moze wujek, nie wiem, nie pytałem
A co do Twojego tematu... na ulicy, w parku? Zapraszasz na kawe, ciastko lub co kolwiek...
"A co do Twojego tematu... na ulicy, w parku? Zapraszasz na kawe, ciastko lub co kolwiek..."- Z ojcem/matka?
Nawet z babcią i dziadkiem
w sumie zrobi to wrazenie, jaka wartosc jest dla ciebie "rodzina" haha
A Ty jak byś sie umówił z laską z ulicy...?
Mówimy dalej że jest z matka/ojcem rozumiem? Pewnie zabrakłoby odwagi, ale jakbym musiał to pewnie opener "nie wiecie gdzie jest ten czy tamten sklep itp?" Potem zagadac coś do córki, a nastepnie do rodzica. Tutaj jest problem w tym, że należałoby zrobić dobry raport z córką jak i rodzicem. Mogłoby to również pomóc, bo wiele razy słyszałem "Widzisz taki fajny chłopak, a ty go tak potraktowałaś..."
Łeee widze ze sobie radzisz...