
Od pewnego czasu miałem ochote na spotkanie z koleżanką mojej przyjaciółki, która nawiasem mówiąc stała się irytująca. Rzecz działa się niecały tydzień po pierwszej wizycie na tej jakże udanej stronie.
Na korytarzu podszedłem do niej, wokoło mnóstwo jej koleżanek oraz moja przyjaciółka a w tej sytuacji cockblock.
Target nazywa się Asia.
Podchodzę, daje jej telefon do ręki i mówie żeby mi wstukała swój numer. Bez żadnego wstępu czy rozwijania tematu.
Wpisuje numer, kilka razy się pomyliła i poprawiała (zdenerwowanie? ;>) Pyta: a po co ci on?
-Na pypadek jak by mnie kiedyś naszła ochota do Ciebie zadzwonić, np o 17 dziś.
Z jej strony uśmiech, czerwone policzki. Podziękowałem i poszedłem. Cockblock nie miała okazji się nawet odezwać, a nawet jeśli to nie stanowi przeszkody. Robier to na co mam ochote i tyle.
Zadzwoniłem o 18, nie odebrała, po chwili puściła sygnała. Odczekałem kilka minut po czym znowu puściła sygnała. Odczekałem kolejne kilka minut po czym zadzwoniła.
-Stefan, co się stało?
-Jak to co się stało? Dałaś mi swój numer i postanowiłem to wykorzystać.
Myślę że nienajgorszy tekst. Umówiłem się na następny dzień tylko z jednego powodu: akcja działa się w środe a w piątek u kumpla była impreza a więc żeby przyszła musiałem jej dać czas szybciej. Gdyby nie to na spotkanie czekała by 2-3 dni.
Spotkaliśmy się następnego dnia, akurat zaczął padac śnieg. Ona marudzi że włosy że to że tamto. Uśmiechnąłem się i zacząłem gadke jak miło będzie się szło w śniegu, jak to ładnie zapadnie w pamięć itp itd. Na pożegnanie, kiedy czekaliśmy na jej autobus trzymałem ją za ręke i zadzwonił telefon. Kumpel dzwoni. Mówie: zadzwoń za 5 minut. Asia pyta, dlaczego mu kazałem oddzwonić później. -Bo teraz mam ochote na coś innego niż rozmowa z nim. Akurat pijechał jej autobus przytuliłęm ją i krótko namiętnie pocałowałem w usta. Była cała czerwona i uśmiechnięta.
Następnego dnia prosiła mnie abym na pewnych warsztatach w szkole usiadł obok niej, bo inaczej będzie się nudziła.
To również opowieść motywująca do słuchania porad z tej strony. Od tygodnia byłem na paru spotkaniach i każde kończyło się kontaktem fizycznym
Czuje wielką różnice od kąd jestem regularnym wizytatorem na tej stronce, a i moi przyjaciele zauważyli jak się zmieniłem. Nie potrafią wyjść z podziwu jak z takiego pantoflarza i needy stałem się pewnym siebie podrywaczem. Panowie: TO DZIAŁA
Odpowiedzi
Super stary;) Tylko pamiętaj,
czw., 2010-11-25 10:39 — Ian WatkinsSuper stary;) Tylko pamiętaj, bądź czujny:) To przyjdzie w najmniej oczekiwanym momencie, uderzy Cię jak piorun i zaczniesz kierować się emocjami. Nie daj się, jest ok!
Wszystko z dystansem i będzie
czw., 2010-11-25 11:05 — kempaWszystko z dystansem i będzie dobrze
Dzięki chłopaki, jest zasada:
czw., 2010-11-25 12:26 — StefcioDzięki chłopaki, jest zasada: zabawa oraz może troche to kijowe no ale jednak: traktuje ją jak trening. I nic więcej nie będzie.
Widać, że dobrze
czw., 2010-11-25 14:27 — KamaelWidać, że dobrze przepracowałeś czas na czytaniu artykułów. Oby tak dalej. Bądź sobą i rób to na co masz ochotę.
ja tego saluba nie czytalem
czw., 2010-11-25 16:28 — marcin16ja tego saluba nie czytalem jeszcze i widzac niektore posty to wnioskuje ze raczej nie warto go czytac... wczoraj znalazlem ta strone przypadkiem i juz mi sie spodobala :] troche posiedze na niej wyciagne wnioski i poproboje w terenie heh. co do tego posta to koles fajnie to rozegrales :]
marcin, różnica polega na
czw., 2010-11-25 18:52 — czarny-ksiazemarcin, różnica polega na tym, że widzisz Saluba w postach jako człowieka, któremu nic nie pasuje i zawsze mogło by być lepiej. Ja po Twoich postach mogę ocenić, że jesteś osobą, którą podnieca to, że dziewczyna Cie dotknie albo uśmiechnie się do Ciebie na ulicy. A tu nie chodzi o to, żeby jarać się tym, że laska się do Ciebie uśmiechnie, ale o to, by piąć się w górę i stawiać poprzeczkę coraz wyżej.
to się nazywa przejście do
czw., 2010-11-25 19:47 — Gastroto się nazywa przejście do konkretów
nieznasz mnie to sie nie
sob., 2010-11-27 15:27 — marcin16nieznasz mnie to sie nie wypowiadaj na moj temat. mnie takie byle co nie podnieca jak ciebie "ksieciuniu"
mówisz, żebym nie wypowiadał
ndz., 2010-12-05 13:39 — czarny-ksiazemówisz, żebym nie wypowiadał się na Twój temat, a sam to robisz