Witam. Zacząłem zastanawiać się dzisiaj nad jedną kwestią. Jestem na studiach na pierwszym roku. Kierunek mało kobiecy, górnictwo, wiec o płeć piękną ciężko,a o naprawdę ładną zajebiście ciężko. Ja od pierwszych dni na studiach wyznawałem filozofie olać innych, mam paru kumpli na roku, ale nikomu się nie podlizuje, nie bawię się w tzw integracje. Mam na roku jedna, dwie laski, które sa ładne. Rzadko z nią gadałem, nie że się bałem. Dziewczyna ma od chuja piesków, znalazła już sobie gromadkę facetów, którzy za nią latają, zawsze kiedy ja widzę, widzę ją z nimi. Więc nie chciałem zostać zaklasyfikowanym do tej samej kategorii. Kiedy z nią gadałem robiłem wszystko odwrotnie niż oni. Rzucałem negiem, robiłem kino, śmiałem się z niej, odchodziłem po chwili rozmowy. Od tygodnia stało się coś ciekawego. Siedze sobie na matmie, obok niej, rozwalony na krzesle jak paczka po chitosach
(wybaczcie pisownie) ona zaczyna mnie dotykać ramieniem, dłonią, pierwszy nie przerywam dotyku, jak jej taki układ nie pasuje i nie chce mieć ze mną kontaktu, sama to skończy,zagaduje mnie, wpatruje sie w oczy. Wcześniej jak gadaliśmy przed ćwiczeniami, ocierała sie o mnie. Jak wracamy do akademika, ona mówi ze zmarzły jej dłonie, mówie ze mi też, zrób mi masaż. Zaden problem. Nie żeby mnie to akurat dziwiło, że ładna dziewczyna mnie lubi i zaczepia, zastanawia mnie co innego.
Ja Olewam wszystko i wszystkich. Inni kolesie na roku odpicowani jak stróż na 11 listopada. Normalnie cycuś glancuś. A ja idę na wykład ubrany w luźne bojówki,do tego szara bluza z kapturem, nic wystrzałowego. No może czerwone sneakersy, ale to dodatek. Kiedyś myślałem, że wasza i w sumie nasza wiedza o podrywie, to dodatek do naszego wyglądu, nie żeby koniecznie trzeba było być przystojnym, ale że trzeba jakoś wyglądać. Teraz to się zmienia. Teraz wierzę, ze nie wygląd zdobi człowieka, że nie muszę się ubierać jak model z wybiegu aby zdobyć piekną kobietę.
P.S jutro idę ją dalej uwodzić
mam cel, wiem czego chce, i wiem jak to zdobyć, jeśli mi sie nie uda, nie, nie ma takiej opcji 
Odpowiedzi
Dobre gadane + elegancja to
śr., 2010-11-24 21:45 — DrMentorDobre gadane + elegancja to jest to <3 Osobiście bujam się na "luźnego eleganta", tworzę własne innowacje z ubraniami:D Np czarny T-shirt, do tego biała elegancka koszula, szare jeansy klasyczne i buciki do kostki, zawsze czarne. Czasami dowale sobie kapelusik na głowę, albo innego duperela. Często spotykałem się z opinią "podoba mi się Twój odważny ubiór", no tak. Kto normalny ubierze czarną marynarkę do czerwonego T-shirta z nazwą zespołu i czarny kapelusz:D Jednak tu przyznam Ci rację, wcale nie trzeba wyglądać jak nie wiadomo co, żeby się podobać^^ Jednak ja kocham jak ludzie patrzą na mnie jak na wariata.
Dokłądnie MCJ91 w końcu jakiś
śr., 2010-11-24 21:57 — lukas198820Dokłądnie MCJ91 w końcu jakiś zrozumiał, że liczy sie to jak postrzegasz real i jak sobie radzi w życiu codziennym

ale pamietaj....
Ubiór jest nie najważniejszy, ale powinieneś wygladać nie jak emo pedał i nie jak jakiś wieśniak, to da ci większy wybór w dupach...Chociaż tak jak powiedziałęm najważniejse jest wnętrze, bo co byś zrobił gdybyś nagle stracił robote, kase, fure....Sztuką jest podnieść sie z dna i wypracować rzeczywistość,świat, który sie podoba panną i tobie, mieć pasje , a nie jechać na kasie starych....
Pamietaj o tym.
A ja lubię wyglądać
czw., 2010-11-25 11:35 — Ian WatkinsA ja lubię wyglądać doskonale, taki fetysz. Jak się bzykam z laską, to patrzę w lustro i oglądam siebie, jak wyglądam:) A tak poważniej, to wygląd dla jednych ma znaczenie, dla innych nie. Trafieś na kobietę, która miała to w dupie, ale trafisz na takie, które Cie zleją, bo nie masz swojego stylu.
"Jak się bzykam z laską, to
czw., 2010-11-25 14:23 — Kratos"Jak się bzykam z laską, to patrzę w lustro i oglądam siebie, jak wyglądam"
American Psycho? hehe
O boże, masz racje, od teraz
czw., 2010-11-25 14:11 — MCJ91O boże, masz racje, od teraz bede podrywał tylko ubrany w garniak od armaniego, bez tego ani rusz, musze mieć najlepsze ciuchy, bo inaczej moge się schować do szafy, bo jeszcze jakieś dupie się moje spodnie nie spodobają. Kurwa, ani myśle.
Widze cię to wkurwiło endurance, ciekawe czemu. Jeśli myślisz ze będe się martwił tym, jak wyglądam gdy wychodze na uczelnie, to się mylisz.
Ale tu nie chodzi o to, żeby
czw., 2010-11-25 14:17 — Ian WatkinsAle tu nie chodzi o to, żeby to był garnitur armani. Jak Cie widzą tak Cie piszą. Uwierz mi, że ja za 100, no 150 PLN potrafię się ubrać lepiej niż ludzie, którzy przeznaczą na te same rzeczy 1000PLN. Co prawda metki nie te same, ale tu nie chodzi o metki, tylko o to jak w danym ciuchu wyglądasz. A ja wolę się ubrać ładnie, bo lubie dobrze wyglądać. A to, że ubrania kupuje głównie w second-handach, to moja sprawa. Zresztą często słysze od lasek, że mam genialny gust, że za małą kasę ubieram się jak gwiazda pop-kultury, że mam swój styl. A jeśli dla laski masz swój styl, masz "te coś".
ktos wspomnial o "luznym
czw., 2010-11-25 17:17 — saveriusktos wspomnial o "luznym elegancie" nie zebym obrazal czy cos, ale ten styl dla mnie jebie gejem i lalusiem ;f
Co do autora to dokladnie go rozumiem, bo sam chodze w hujowych bojowkach i szarej bluzie z kapturem
i ma racje w swoim wpisie. Co nie zmienia faktu, ze dobry i/lub ciekawy ciuch nie jest zly. No i czysty, ale to jest truizm.
teraz wszystkie gorące 15ki z
czw., 2010-11-25 19:02 — czarny-ksiazeteraz wszystkie gorące 15ki z tej stronki zaczną chodzić w czarnych bojówkach i szarych bluzach.
trzeba dobrze wyglądać ,
czw., 2010-11-25 20:01 — Gastrotrzeba dobrze wyglądać , panowie koledzy z góry dobrze piszą . swój styl to jest to
Kurwa, jak im będzie w tym
czw., 2010-11-25 20:49 — MCJ91Kurwa, jak im będzie w tym wygodnie, to czemu nie ?? tutaj panuje jakas moda by wyglądać git majonez. A gdzie w tym wszystkim luz i poczucie, jestem ubrany w to co lubie. Ja tak robie, jeśli innym to nie pasuje to trudno, jeśli chce założyć czarny płaszcz to ubieram, ide na podryw to ubieram się inaczej, nie lepiej, inaczej, bo człowiekowi który czuje się zajebiście, wszystko zajebiście wyjdzie nawet jak będzie ubrany w stary sweter i bokserki
W sumie to ciekawe czy ta historia z "GRY" jest prawdziwa, albo inaczej, realna.
Dobra, jak sobie chcesz, ja
pt., 2010-11-26 23:05 — MCJ91Dobra, jak sobie chcesz, ja lubie chodzić w bojówkach, jak mam ochotę i nie chce mi się kombinować, od razu najazd na człowieka, bo chodzi inaczej ubrany, a ja chodze ubrany tak jak mi się to podoba, i w czym mi wygodnie. Jak idę na podryw czy do klubu to ubieram się inaczej, bardziej elegancko. BTW 1. czy ty zawsze przykładasz taką wagę do tego jak w danej chwili wyglądasz ??
BTW 2. Skąd pomysł że chodze z kapturem na głowie i że jestem łysy ?? może jeszcze noszę glocka w kaburze i przyjałem 9 kul na klate jak 50cent ?
BTW 3. Ciekawe że tylko mnie się przyczepiłeś, ale już saveriusowi nic nie powiesz ?