Mam dziewczynę od ok 2 miesięcy. Dogadywaliśmy się i dogadujemy bez problemu. Z powodu że ona studiuje a ja pracuję spotykamy się zazwyczaj raz w tygodniu na 2-3 dni. Dzieli nas całkiem spora odległość (ok 250 km). Do rzeczy...
W ostatni weekend przyjechała do mnie. Oświadczyła, że nie czuje do mnie nic poza ogromną sympatią. Powiedziała, że lepiej będzie kiedy skończymy ten związek. Zastosowałem się do rad Gracjana: powiedziałem "ok. rozumiem." po czym powiedziałem że muszę iść. na telefon nie musiałem długo czekać. odezwała się do mnie już w poniedziałek. Powiedziała: "sama nie wiem co dzieje się teraz w moim życiu. Nie chciałam Cię ranić. Nie chcę się teraz pakować w nowy związek". Nie dzwoniła aż do dzisiaj. Rozmawialiśmy tak jak zwykle (jak minął dzień, etc. stosując kino). Na koniec dodam, że jej dwie koleżanki (współlokatorki z akademika) niezbyt za mną przepadają. myślę że to również ma jakiś wpływ na jej decyzję.
Jak myślicie? Odpuścić sobie definitywnie ten związek i szukać czegoś drugiego, czy jednak podjąć starania o nią?
Tak olej to, sama zatęskni.. Zakończ tą znajomość, i nie marnuj zdrowia..
Stosujesz kino przez telefon ?
Odpuść ją sobie
` One zawsze wracają `
"Nie dzwoniła aż do dzisiaj. Rozmawialiśmy tak jak zwykle (jak minął dzień, etc. stosując kino)." - błagam o korepetycje w tym!!!!!
Odpuścić sobie, jest na 99% tak jak gen mówi. Tak to już jest w związkach na odległość. Niech kobieta wie co straciła, jeśli nie przez jakiegoś leszcza, który za chwilę i tak spali, to przez swoją głupotę:)
Popieram odpuszczenie sobie jej. Zwiazki na odleglosc maja male szanse przetrwania. ;]
rozejrzysz się za jakas inna bo po byles stworzony zeby korzystac z zycia a nie więdnąć jak kwiat.
A tyle fajnych dziewczyn w ogromnych mikołajkowych czapach na ulicach
. I jak tu się nie zajawić na którąś z nich 

Olej i śmigaj do innych
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
.
dum spiro, spero...