"Czy jesli po 3 spotkaniach nie doszlo do pocałunku to znaczy ze jestem w ramie kumpla/przyjaciela i czy moge to jesli tak odkrecic Wink?"
Może tak być,a może nie, zależy jak wyglądały spotkania itp.Ale lepiej wcześniej niż potem wcale;p.Więc tak na przyszłość najlepiej nawet na 1-2 choć na trzecim też można.Bo później wiadomo bez kissa nie ma dalszej opowieści:).
3 spotkania to akurat nie jest wyznacznikiem tego czy wpadniesz w ramę przyjaciela.
<----- Tam
Jasno jest napisane żeby dążyć jak najwcześniej do pocałunku, jeśli się z tobą umówi na następne spotkanie to pokaż że masz jaja i wtedy ja pocałuj bo naprawdę będzie kiepsko.
Nie wiem czy to ja jestem dziwny czy tylko ty masz takie błahe problemy jak ja bym rozkminiał nad takimi rzeczami to bym nie miał na nic czasu. To coś pokroju długopis upadł jej akurat koło mojej ławki czy to |o|, no ja aż ręce opadają.
A do tego co teraz masz zrobić to na następnym spotkaniu wyczuć moment i całować....
kwestia jak to rozgrywasz. ja np. pierwsze spotkanie (szczególnie laski z neta) traktuję jako rozgrzewkę, wstępne poznanie - i nie stosuję KC. za to kino, oraz sugestie, że nie jestem typem faceta, który od razu się rozpala, "bo kochanie, wygląd to nie wszystko czego pragnę", stosuję różne takie sugestie, itp. podkreślam odmienność od innych mężczyzn, itp - o to akurat nie trudno, bo nie jestem wzrokowcem tylko słuchowcem i dotykowcem. tak samo kręci mnie mimika i gesty. szczególnie SHB są zdziwione dodatkowo - w końcu negi lecą jak laska zbyt bardzo zadziera nosa. wiadomo, większość facetów im prawi komplementy, co nie? wolę działać na niedostępność - jakoś preferuję kobiety, które chcą o mnie walczyć w ten swój kobiecy sposób. inna bajka, że kino które robię na mnie też działa, a pocałunki... to już w ogóle.
ale jeśli byłeś miły, kochany, słodziutki i w ogóle słitaśny, ale nie stosowałeś kino, nie dążyłeś do pocałunków, to masz przejebane. zresztą trzecie spotkanie było bez emocji? to laska ma na Ciebie już pewno wyjebane.
możesz postawić na jedną kartę i na powitanie zaserwować jej francuza badającego migdałki. im dłużej nie ma emocji, tym musisz drastyczniej wejść. teraz czas na brutala. masz jej dać do zrozumienia, że wcześniej się zastanawiałeś, czy jest "tą" kobietą, a teraz jej pokazujesz, że wiesz czego chcesz.
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
nieee... to znaczy, zes dupa... i tylko tyle.
"Czy jesli po 3 spotkaniach nie doszlo do pocałunku to znaczy ze jestem w ramie kumpla/przyjaciela i czy moge to jesli tak odkrecic Wink?"
Może tak być,a może nie, zależy jak wyglądały spotkania itp.Ale lepiej wcześniej niż potem wcale;p.Więc tak na przyszłość najlepiej nawet na 1-2 choć na trzecim też można.Bo później wiadomo bez kissa nie ma dalszej opowieści:).
3 spotkania to akurat nie jest wyznacznikiem tego czy wpadniesz w ramę przyjaciela.
<----- Tam
Jasno jest napisane żeby dążyć jak najwcześniej do pocałunku, jeśli się z tobą umówi na następne spotkanie to pokaż że masz jaja i wtedy ja pocałuj bo naprawdę będzie kiepsko.
Nie wiem czy to ja jestem dziwny czy tylko ty masz takie błahe problemy jak ja bym rozkminiał nad takimi rzeczami to bym nie miał na nic czasu. To coś pokroju długopis upadł jej akurat koło mojej ławki czy to |o|, no ja aż ręce opadają.
A do tego co teraz masz zrobić to na następnym spotkaniu wyczuć moment i całować....
Zależy... Możesz wpasc dopiero po 4,5 spotkaniach ale tak czy srak, brak pocałunków nie działa na Twoją korzysc
" Sięgaj tam, gdzie wzrok nie sięga,
Łam; to czego rozum nie złamie,
Młodości ! Orla Twych lotów potęga[...]"
do roboty chłopie
kwestia jak to rozgrywasz. ja np. pierwsze spotkanie (szczególnie laski z neta) traktuję jako rozgrzewkę, wstępne poznanie - i nie stosuję KC. za to kino, oraz sugestie, że nie jestem typem faceta, który od razu się rozpala, "bo kochanie, wygląd to nie wszystko czego pragnę", stosuję różne takie sugestie, itp. podkreślam odmienność od innych mężczyzn, itp - o to akurat nie trudno, bo nie jestem wzrokowcem tylko słuchowcem i dotykowcem. tak samo kręci mnie mimika i gesty. szczególnie SHB są zdziwione dodatkowo - w końcu negi lecą jak laska zbyt bardzo zadziera nosa. wiadomo, większość facetów im prawi komplementy, co nie? wolę działać na niedostępność - jakoś preferuję kobiety, które chcą o mnie walczyć w ten swój kobiecy sposób. inna bajka, że kino które robię na mnie też działa, a pocałunki... to już w ogóle.
ale jeśli byłeś miły, kochany, słodziutki i w ogóle słitaśny, ale nie stosowałeś kino, nie dążyłeś do pocałunków, to masz przejebane. zresztą trzecie spotkanie było bez emocji? to laska ma na Ciebie już pewno wyjebane.
możesz postawić na jedną kartę i na powitanie zaserwować jej francuza badającego migdałki. im dłużej nie ma emocji, tym musisz drastyczniej wejść. teraz czas na brutala. masz jej dać do zrozumienia, że wcześniej się zastanawiałeś, czy jest "tą" kobietą, a teraz jej pokazujesz, że wiesz czego chcesz.