Dzisiaj miałem okazję poznać znajomych mojej dziewczyny.
Przychodzi jej Znajoma, która wyglądała jak facet i mówi do mnie: czesc jestem M. Ty jesteś Jej chłopakiem?
Ja odp z pełnym luzem ze tak. Ona na to: jak jej zrobisz krzywdę to wpierdol. Nastepnie podchodzi jej kolejny znajomy i dostajac od M wskazówki na "ucho"(tak że każdy mógł je usłyszeć) wali identyczną sekwencję. Ich ton był poważny. Zareagowalem w obu przypadkach wymuszonym śmiechem i skwintowalem to tekstem "zobaczymy..." i poklepalem jej znajomego po ramieniu i poszliśmy. Jednak wewnątrz siebie czułem się mocno zmieszany i wkurwiony zaistniałą sytuacją. A na dodatek byli młodsi ode mnie.
Jak radzić sobie z takimi sytuacjami?
Jak pokazać wyższą wartość i wyjść zwycięsko z takiej gadki?
Jak radzić sobie z takim cwaniakowaniem?

Oj jak ja to lubie...
jakby podeszla taka do mnie i zaczela mi grozic to odrazu odpalam:
Po pierwsze tak jestem jej chlopakiem po drugie nie mam zamiaru jej krzywdzic i to nie twoja sprawa,wiec sie nie wtracaj,a po trzecie jak chcesz sie bic to idz na ring i sie nawalaj z zawodowymi bokserami,jesli to lubisz a po trzecie grozenie przemoca jest oznaka slabosci,jesli mi sprobujesz cos zrobic,to nie bede sie ograniczal i bede sie bronil.
I to samo lub cos podobnego do niej i do niego,jesli cie zaczepia,to sie bron i ich skop(mam nadzieje ze cos cwiczysz i umiesz sie bronic,jesli nie to lepiej zacznij),a jesli nie to wez kumpli,ktorzy to z nimi zalatwia,ale tylko jesli cie zaczepia,albo uderza,tylko wtedy sie z nimi sie bij,tylko w obronie wlasnej i jesli cie skopia,to dopiero wtedy wez kumpli.
Powodzenia.
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
mlody7up masz dużo racji. Sarkazm, ironia, pewność siebie.
W sytuacji pytania o moje relacje z dziewczyną, odpowiedziałbym, że jestem Jej nowo poznanym bratem, tyle że mieliśmy innego tatusia.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Trudno doradzić cokolwiek. Każdy jest inny, inaczej reaguje na takie sytuacje, itd.
No cóż... Ja tam miałbym to w dupie. Przychodzi mi na myśl jeden z tekstów z "Psów".
- Bardzo cię przepraszam, ale weż ty się odpierdol ode mnie, co?
Tak czy siak nie oraj się takimi sytuacjami. Miej to w dupie. Nie dałeś się bezsensownie sprowokować, dobrze.
Per aspera ad astra
Zapomniałem dodać, że to miał być z ich strony taki żart. Jak spotkaliśmy się dwie godziny pózniej w pubie to na luzie z nimi gadałem. Ale takie teksty mnie irytują...
To po prostu masz do czynienia z dzieciakami.
Per aspera ad astra
I większość Waszych porad jest nieprzydatna. Nie można sobie robić wrogów ze znajomych dziewczyny, bo stawiając jej wybór, ona wybierze ich. Przynajmniej ja bym tak zrobił.
W takim razie po co zakładasz temat, skoro wiesz swoje i nie chcesz poznać porad?
"Nie można sobie robić wrogów ze znajomych dziewczyny, bo stawiając jej wybór, ona wybierze ich. Przynajmniej ja bym tak zrobił."
Widać, że masz 17 lat.
Per aspera ad astra
Przedstaw mi w takim razie swój tok rozumowania, no jestem bardzo ciekaw twoich poglądów. Dla mnie moi znajomi są wyżej w hierarchi wartości od dziewczyny. Wiek niema aż takiego znaczenia.
Swój tok rozumowania w tej kwestii przedstawiałem wiele razy i nie chce mi się znów powtarzać. A wiek... ma znaczenie, bo za parę lat będziesz myślał troszkę inaczej.
Per aspera ad astra
I dodam, że nie chodzi mi o wybór w stylu "usiądź i wybieraj"
Jak Co sugerują wpierdol, zamieniaj to w żart na zasadzie:
-Ty, pożycz piątaka!
-Ale, qrwa od kogo?
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
hmm, ze mi tak nigdy nikt nie powiedzial...
-.... to wpierdol...
-zeby Cie swedza ?
-....to wpierdol....
-nie podpuszczaj.
-....to wpierdol....
-a mialo byc tak pieknie....
Ja bym pojechał po bandzie i zasugerował żeby uważali z takimi tekstami, bo znam stary chiński styl władania damską torebką, szczególnie gdy noszę wysokie obcasy
Wszystko zależy od okoliczności.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
przeciez wiadomo, ze trzeba by bylo wyjsc z tego z zartem i podniesiona glowa.
)
-to wpierdol.
-nie lubie po sobie zostawiac pamiatek, ale dla Ciebie zrobie wyjatek (i byk
weeeezzzzz....
mnie irytuje jak ktos grzebie w nosie... w gornika sie kurwa bawi....
No kurwa po co tracić czas na jakieś racjonalne wstawki. Lepiej od razu iść na konfrontacje, i rzucić tekst:
- spoko, skrzywdzę ją dopiero w przyszłym tygodniu. Szykujcie się na sparing.
I już, bo po takim tekście - jeśli zareagują słowną agresją, to masz prawo z miejsca olać całe towarzystwo. A to właśnie miałeś zrobić, skoro sytuacja była aż tak dyskomfortowa.
dokladnie. probuja Cie zaszufladkowac.. cipa, klaun, spoko, nic z tego nie bedzie, oo ktos inny itd. itp. ale ja takiego czegos bym raczej nie przyjal...
Witam . Ja inaczej to postrzegam. Przypuśćmy ze oni się o nią troszczą i swoja niskością brakiem prawie jakiejkolwiek wiedzy odpalili takie teksty. Ja obróciłbym to w żart.Z uśmiechem na twarzy odpowiedziałbym." Nie znasz mnie to nie oceniaj nie wiesz jaki jestem dlatego takie porady są zbędne." Hm.. dlatego bo nie można walczyć z jej znajomymi jak przekonasz ich do siebie to może być tylko lepiej.Nie będą już taki truli dawali znakomitych porad,tylko będą stali z boku. A twoja laska dostrzeże to ze jej znajomi Cie polubili mimo ze Ty możesz ich nie trawić.
To co piszesz powinno lecieć... Do kosza.
Per aspera ad astra
fuck the rules. Kill your idols. M.foremniak: caly program czekalam na kogos takiego jak ty viagrin
Moja odpowiedź - "A czy jak przerzucę się na Ciebie bo mi się podobasz to też dostanę wpierdol?"
Ale głupia akcja...
Idę pod prąd.