Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Me Myself and I cz. I

Me Myself And I - Chien, z francuskiego: pies!

To wszystko czym byłem i czym się czułem przez okres od wakacji 2009 do wakacji 2010. Równiutki rok i miesiąc.

Pozwólcie, że napiszę wszystko to na co mam ochotę, a mam ochotę napisać wszystko, gdyż potrzebuję się wygadać. Nie będzie to żadne wyżalanie się czy pogrążanie, chcę jedynie wyrzucić z siebie to co jeszcze gdzieś głęboko siedzi, pomimo tego, że zacząłem się zmieniać.

Już w dzieciństwie czułem się zajebisty, miałem niesłychaną zdolność do komunikowania się z ludźmi i nawiązywania kontaktów z kimkolwiek. Zawsze byłem ulubieńcem ciotek, nauczycielek (pomimo tego, że ostro dawałem popalić), koleżanek. Nie mogę powiedzieć, że płeć przeciwna za mną szalała, ale miałem konkretne chody. Wszystko było dobrze, pierwsze "ślimaki" zaliczyłem już w 4 klasie podstawówki, miałem parę dziewczyn, ale nic szczególnego, taka szczenięca ( nie mylić z psią!)miłość. Bywało lepiej i gorzej,a wszystko jakby wyparowało w gimnazjum. Oczywiście miałem wielu znajomych wśród dziewczyn i chłopaków, ale nie mogłem jakoś przebrnąć dalej żeby zamienić jakąś znajomość w coś większego. ( nie chcąc zanudzać) 3 lata gimnazjum spełzły na niczym konkretnym. Poszedłem do najlepszego liceum w moim mieście i chodzę tu do tej chwili. Jestem w 3 klasie LO, za parę miesiecy matura, a ja przeżyłem tutaj tak wiele jeśli chodzi o sferę "Myself", że postanowiłem zmienić się z "Me" w "I".

I klasa nowe liceum, ale w klasie sama doborowa ekipa z klasy z gimnazjum. 3 moich przyjaciół i 1 przyjaciółka( zresztą moja jedna z byłych z podstawówki) oraz 32 inne osoby, a w tym kolejnych dwóch poznanych właśnie w LO kumpli.

Wszystko pięknie, ładnie, zajebiście, aż do momentu kiedy do po I półroczu do naszej klasy została dopisana dziewczyna z innej klasy, której na oczy w szkole nie widziałem.. Smile Niczym się nie wyróżniała, mała, drobna, taka myszka. W ogóle nie zrobiła na mnie wrażenia i przez kolejne 3 miesiące w ogóle się nią nie interesowałem. Nastał okres kiedy zbliżała się końcówka roku szkolnego i nagle coś we mnie uderzyło, cicho, ciemno i nagle JEBS! Jak ninja.
Doznałem pierdolonego olśnienia na temat rzeczonej dupy!
Zauroczyłem się jak pies we właścicielu, który trzyma najsmaczniejszą, a zarazem najdroższą kiełbasę w mieście.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Ninji-tsu

Jak ninja powiadasz.... ;p

Jak ninja powiadasz.... ;p