
Witam. W dzisiejszym krótkim blogu chciałbym poruszyć pewne błędy popełniane przez początkujących podrywaczy. Nie uważam się za eksperta ale czuję, że okres w którym popełniałem tych błędów sporo właśnie minął, więc opiszę wszystko po trochu na moim przykładzie...
1) Moim największym błędem na początku, po przeczytaniu wszystkich wskazówek na tej stronie było to, że za bardzo "chciałem". Otóż za bardzo spinałem się w kwestii podrywu. Wychodziłem z domu, patrzyłem się na piękne kobiety jak na targety. Na każdą dosłownie. Przy bliższym spotkaniu, np: na przystanku nie potrafiłem zamienić nawet słowa, ponieważ w głowie miałem cel aby ją poderwać. Zawsze kończyło się tak, że ja nie zamieniłem słowa a target uciekał...
Troszeczkę źle zrozumiałem nauki będące na tej stronie. Owszem, należy podchodzić do kobiet ale zarówno do tych pięknych jak i mniej pięknych, zarówno starszych i młodszych. Lecz w moim przypadku, przy moim małym doświadczeniu powinienem robić to inaczej. Po prostu podejście do kobiety nie może być "obarczone" ciężarem podrywu. Na początku należy podchodzić do wielu kobiet tylko i wyłącznie w celu obycia się z kobietami! Pytasz o linię autobusową, o dokładną godzinę itp. Próbujesz nawiązać rozmowę z każdą kobietą. Jesteś w sklepie, powiedz sprzedawczyni że ładna dziś pogoda. Chuj, że ma 60 lat. Nie tłumacz się, że zagadałbyś ale do młodszej bo i tak byś nie zagadał. Także więcej luzu!
2) Błąd numer dwa to internet. Może dla niektórych wydawać się to szokiem ale tak właśnie jest. Internet to zło...
Nie mam tu na myśli oczywiście braku korzystania z internetu lecz "pustego" korzystania z internetu. Mój schemat wyglądał bardzo podobnie. Wracałem do domu, siadałem przed lapkiem i przeglądałem strony portali społecznościowych, joemon...., demot... itd. Później grałem w cs-a i znów portale społecznościowe. Godziny mijały a ja nie robiłem nic konstruktywnego. W jakiej dziedzinie się rozwijałem ? Nosz kurwa chyba tylko w graniu w cs-a... Mało atrakcyjne, prawda ? Nie muszę wspominać, że internet ogranicza nasze myślenie bo wszystko mamy podane jak na tacy. Wszystko co z neta wchłaniamy jak taką przygotowaną papkę, taki bobo frut. Ten tracony czas lepiej poświęcić na coś co pozwoli nam się rozwijać. Nie mówcie tylko, że się nie da. Umiesz gotować ? Jeśli nie to spróbuj, nie jedz żarcia które masz zamrożone. Poczytaj książkę, naucz się grać na gitarze a jeśli jesteś zmęczony to się prześpij! Zapisz się na siłownię, na kurs salsy lub pójdź na skałkę wspinaczkową. Życie oferuje nam tyle możliwości w chuj lepszych niż siedzenie na internecie. Pamiętaj, że facet siedzący przed kompem jest mało atrakcyjny. Dlatego poszukajcie jakiejś pasji!
3) Alkohol. Bardzo długo byłem pewien w przekonaniu, że alkohol pomaga w podrywie. Jesteśmy przecież na luzie, nie tylko tym psychicznym ale i fizycznym. Idąc do klubu byłem już wstawiony a później dziwiłem się, że po wieczorze zostaje mi tylko ból głowy i trampek w ustach. No i mniej pieniędzy w portfelu. Dopiero gdy zacząłem chodzić na imprezy po jednym lub max dwóch piwach zauważyłem jaka jest różnica. Kobiety zupełnie inaczej patrzą na takiego faceta. Założę się, że 90% facetów którzy podrywali kobietę w klubie było mocno wstawionych. Po za tym nie muszę wspominać, że w portfelu masz więcej pieniędzy, które możesz wykorzystać w lepszy sposób. W jaki to już sam każdy się domyśli...
Mam nadzieję, że wszyscy zrozumieją co miałem na myśli. To są takie moje przemyślenia
Aaaa, i jeszcze jedno: WSZĘDZIE, ZAWSZE POZYTYWNIE! Bo na takiego człowieka zupełnie inaczej się patrzy 
pozdrawiam
Odpowiedzi
Niby nic nowego, taki sos z
czw., 2010-11-18 11:40 — Ian WatkinsNiby nic nowego, taki sos z oczywistości, ale to bardzo ważne, żeby każdy nowy gość zrozumiał, że inwestycja w siebie to najlepsza inwestycja możliwa:) ode mnie mocne 8:)
eee tam. ja internet
czw., 2010-11-18 11:54 — skauteee tam. ja internet uwielbiam. gdy nie on to bym ta prace w ktorej wlasnie siedze rzucil w pizduuuuuu.

tylko, ze ja no wlasnie... wiaze prace z edukacja, rozrywka i ... do tego jesczze niezle zarabiam. ciekawe ile jeszcze tak dam rade
w tamtym tygodniu skonczylem czytac 'smierc frajerom' mario puzo, od natepnego biore sie za 'braci karamazow' dostojewskiego. i mi jeszcze za to placa......
edit: tylko, ze dalej moim najwiekszym problemem jest to, ze co zarobie to wydam na Twoi punkt 3.... a co z tym idzie od czasami miewam problemy z Twoim punktem 3.....cim...
ale co zrobie.... jak dla mnie to smakuje jak najlepsza herbata....
Mam podobnie do punktu
czw., 2010-11-18 12:30 — Ninji-tsuMam podobnie do punktu 1szego,więc często przypominam sobie że musisz mieć coś lepszego do roboty niż podrywanie
swieta racja masz odemnie 10
czw., 2010-11-18 13:02 — Mesjarzswieta racja masz odemnie 10
Ogólnie spoko, chociaż ja tam
czw., 2010-11-18 13:15 — MaleoneOgólnie spoko, chociaż ja tam się nie zgadzam, że obiektywnie alkohol jest przeszkodą w relacjach z kobietami w klubach. Wszystko jest dla ludzi, ale nie dla wszystkich.
zgadzam sie w 100
czw., 2010-11-18 16:30 — gratkazgadzam sie w 100 procentach... dobry i przydatny artykuł tylko kazdy powinien to juz wczesnije z wlasnych doswadczen wywnioskowac...
Tak, wszystko jest dla ludzi.
czw., 2010-11-18 17:05 — radzik89Tak, wszystko jest dla ludzi. Miałem na myśli "puste" korzystanie z internetu oraz bycie mocno wstawionym podczas podrywu
Ja także korzystam z internetu i także uwielbiam alkohol
Twierdzę jednak, że korzystanie z neta w taki sposób jak ja to robiłem jest bardzo złe. Natomiast jeśli chce się "mocno" napić to robię to ze znajomymi, w swoim gronie. A teraz lecę do biedronki oddać 40 groszy, które mi pani sprzedawczyni podarowała za ładny uśmiech 
dzieki za ten blog:)
czw., 2010-11-18 17:08 — Mirux15dzieki za ten blog:)
Gdzieś na tej stronie
czw., 2010-11-18 21:19 — radzik89Gdzieś na tej stronie przeczytałem, że autor nie kopiuje lecz tworzy. Ten blog był nawiązany do mnie i on nie będzie pasował do każdego. To są moje przemyślenia. Ja musiałem zaczynać od takich małych kroczków jak pytanie o autobus, ponieważ miałem tak małe doświadczenie. U Ciebie może być zupełnie inaczej. Jeżeli w podchodzeniu i zapytaniu o godzinę nie czujesz strachu to podnoś sobie poprzeczkę- spytaj o drogę. Jeśli przy tym nie czujesz strachu to spróbuj porozmawiać z kobietą troszkę dłużej. Jeśli przy tym nie czujesz strachu to zacznij z nią flirtować... itd. To zależy od Ciebie
Pamiętaj by czuć luz i nie wywierać na sobie presji... powodzenia!
Fajnie, bo podałeś kilka
czw., 2010-11-18 20:41 — aViFajnie, bo podałeś kilka błędów, ale i napisałeś jak z tego wybrnąć.
Stary, muszę dodać, że właśnie odnalazłem się na właściwej drodze. Takiego artykułu właśnie dzisiaj potrzebowałem. Prosta rzecz niby... a pomogło. (pomoże)
Rzadko ostatnio tu zaglądam, ale wiedziałem, że ta stronka mnie nie zostawi w trudnej sytuacji ; D
Dzięki. dycha.
Ja tez traktuje poderwanie
czw., 2010-11-18 22:10 — BeesJa tez traktuje poderwanie laski jako priorytet i przez to jest kicha, wiec teraz staram sie wrzucic na luz... I podejsc do tego z innej strony, poznaniu jej, ogolnym pogadaniu, a nie wyobrazaniu sobie jakby jeczala podemna.
MARAZM !!!
gry zastapilem czytaniem ksiazek i sportem,a w bliskiej przyszlosci ide na tance.Komputera nie mam i nie mam zamiaru kupowac jak narazie (korzystam z netu w telefonie)
Druga kwestia internetu rowniez trafia do mnie w 100% - napierdalalem w te gierki q2, cs, itp i tracilem moje dni miesiace a nawet lata do chuja
ale z tego juz sie wyleczylem doslownie
Blog na 10 - jakze pasujacy do mojej osoby
Pozdro